A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ka er Morchen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 3:01 pm

Jest to gesty las. Pośrodku ponad wszystkie drzewa wystaje największe drzewo jakie kiedykolwiek widzieliście. Jest to prastare drzewo nazywane Otchlannym. Z tego drzewa zwieszają się liany , a ogromne konary mogą unieść nawet największe smoczysko. Gdy staniesz pod Otchłannym jego liście mogą cię osłonić przed najgorszą ulewą. W gaju przeważnie rosną dęby , pełno biega tam jeleni , sarn , królików i wiewiórek. Tylko te zwierzęta . Przez sierotek gaju biegnie wąski , kamienisty strumyk. To idealne miejsce na spotkania ze smokami z innych Ardów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 3:22 pm

Leciałam całą noc szybując pośród chmur. Zaczynało świtać gdy leciałam nad jakimś lasem. Zobaczyłam ogromne drzewo. Podleciałam do niego i usiadłam na jednym z ogromnych konarów. Mogłam po nim spokojnie maszerować , podskakiwać , a nawet się położyć w poprzek. Położyłam się tak. Tyknie łapy zwisały mi po drugiej stronie pnia , a przednie spokojnie dyntały po drugiej. Skierowałam głowę na wschód podziwiając tysiące kolorów. Usnęłam , ale nie na długo. Obudziło mnie to jak ktoś na mnie najnormalniej usiadł!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 3:55 pm

Leciałam z zawrotną prędkością przez gaj. Bezroblemowo leciałam pomiędzy drzewami, czasem omijając je o kilka centymetrów. Czułam wiatr we skrzydłach jakby chciał dodać mi otuchy. Nagle spomiędzy drzew ujrzałam olbrzymi pień. Szybko wzbiłam się w powietrze nie chcąc rozłupać sobie głowy. Z góry widziałam wielkie drewo tętniące życiem. Widok był piękny. Postanowiłam tam poczekać do rana. Wow... Ślicznie tutaj jest.
Nagle coś się poruszyło. Dźwięk był za głośny na ptaka. Zignorowałam to, jednak zachowywałam się ostrożniej. Nie miałam zamiaru kogokolwiek spotkać. Szczególnie, że z powodu moich łusek byłam bardzo widoczna. Usiadłam na dowolnym konarze, lecz coś nie było tak. Jakby unosił się i opadał. I był ciepły... Na czym ja siedzę? Nagle zamarłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 4:12 pm

Ktoś na mnie usiadł! Gwałtownie się poruszyłam. Oby dwie (jeżeli to była dziewczyna ) spadłyśmy na ziemie. Nie potłukłem się za bardzo. Od razu skoczyłam na nogi i stanęłam w pozie bojowej. Czyli ze skrzydłami wzniesionymi do lotu nisko na łapach i z gotującym się ogniem w paszczy. Spojrzałam na smoczycę , bo co do jej płci nie miałam wątpliwości. Była cała biała. Strasznie nie nie praktyczne , każdy w nocy może ją zauważyć. Nie była wiele większa ode mnie , za to piękniejsza , poczułam ukłucie zazdrości. Jak się nazywasz? Zapytałam ją. Zmieniłam pozę. Srebrna jeszcze zbierała się z ziemi. Podałam jej łapę. Ja nazywam się Shinobi-katana, to znaczy ninja po japońsku. Możesz nazywać mnie Shin.Wszyscy mnie tak nazywają. A ciebie? Spytałam ja o to jeszcze raz. Patrzyłam na nią wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 5:27 pm

Sytuacja mnie bardzo szokowała. W kilka sekund wylądowałam na ziemi. Na szczęście nie doznałam jakichkolwiek obrażeń, więc od razu się podniosłam. Przede mną stała smolista smoczyca, nie wiele ode mnie mniejsza. Odsunęłam się o krok do tyłu, studiując ją, jakbym właśnie odkryła nowy gatunek zwierzęcia. Nocne owady bzyczały naokło, a cichy szum wiatru kołysał liście. Shinobi, tak zwana "Shin" promieniała spokojem czego jej zazdrościłam. Pachniała jak z mojego ardu co trochę mnie uspokoiło. Psyche. Miło Cię poznać. odpowiedziałam w końcu. Jednak nie odwzajemniłam uścisku. Szpony Shinobi nie wygłądały zbyt zachęcająco. Nie chciałam wyglądać na przestraszoną, więc odparłam Co Cię tu sprowadza? Świetnie. Najciekawsza rozmowa życia. Pewnie pomyśli, że mam problemy socjologiczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 6:17 pm

// Psyche nie zaznaczyłaś w jednym miejscu , że mówisz.

Co mnie tu sprowadza?Przedewszystkim : jestem głodna i zmęczona i nie patrz na mnie jakbyś chciała mnie zjeść. Wypowiadam to na jednym oddechu. Może popolujemy razem? Spytałam , chyba też była głodna. Gdy Psyche się zastanawiała ja zaczęłam już węszyć zwiarzynę. Kiszki mi marsza grały i nawet gdyby Psyche się nie zgidziła na wspólne łowy sama bym sobie coś zgarnęła. Więc wyczułam dwa jelenie , czternaście wiewiórek i cztery sarny. TŁUŚCIUTKIE. Mi wystarczy zdecydowanie jedna sarna , muszę dbać o linie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 7:04 pm

//Przepraszam XD
Shinobi w pewnym momencie znieruchomiała. Wyczułam to co ona. Zwierzynę. Nadstawiłam uszu. Zwierzyna. Przepysznie pachniała... Tak kusząco... Oczywiście szepnęłam, uśmiechając się lekko. Delikatnie i bezgłośnie podniosłam się na pobliską gałaź. Z tamtąd widziałam malutkie stadko jeleni. Jako cel wybrałam sobie tłustą sarnę, stojącą na skraju stada. Źrenice mi się powiększyły. Instinkt przejął moje myśli, a serce zaczęło pulsować szybciej. Było to moje pierwsze polowanie. Momentalnie odepchnęłam się od gałęzi. Zwierzę podniosło głowę, ale zanim zdążyło coś zrobić, już miałam jego tylną nogę w pysku. Sarna zaczęła się niemiłosiernie wyrywać. Kopała mnie i szczekała. Puściłam ją, chcąc oszczędzić pysk. Odbiegła kilka metrów, lecz nie zamierzałam przegrać z zwierzyną. Zaszybowałam do przodu. Doleciałam do samicy. Jedyne co mi zostało to ją chwycić. Wygięłam głowę, akurat trafiając w szyję ofiary. Zwolniłam i zacisnęłam mocniej szczękę. Sarna powoli przestała się poruszać, co dało do zrozumienia, że ją zabiłam. Nie byłam kiedykolwiek tak zadowolona z siebie.
Jestem ciekawa jak Shinobi sobie poradziła. Pewnie dawno temu rozpoczęła ucztę. Zadecydowałam, że polecę ze zdobyczą na miejsce spotkania. Trochę ją polubiłam. Trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 8:55 pm

Patrzyłam jak Psyche łapie zwierzynę, od razu widziałam , że nie ma w tym wprawy. Stadko odbiegło już na sporą odległość . Chciałam żeby Psyche mnie widziała żeby się czegoś nauczyła. Ja się w ogóle nie przechwalam Lubię łanie , dlatego wybrałam sobie urodziwą i piękną. Wzniosłam się w powietrze i rzuciłam się w pogoń za stadem. Mocno umięśniony jeleń przewodził stadu. Gdy znajdowałam się nad stadem upatrzyłam sobie piękną ,zdrową łanię. Wzniosłam się wyżej i zapikowałam w dół. Porwałam łanię w swoje szpony. Podrzuciłam ją poprawiając uchwyt zacisnęłam mocniej pazury na łani kończąc jej życie. Muszę ją sobie upiec. Będzie bardzo smaczna. Wróciłam do Srebrnej i usiadłam koło niej na najwyższym konarze drzewa. Patrzyłyśmy jak wstaje dzień. Ja na moim ogniu piekłam sobie łanię. Jak ci smakuje?Zapytałam przyjaźnie.


Ostatnio zmieniony przez Shinobi-katana dnia Sob Kwi 23, 2016 10:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 9:20 pm

Najlepsze co kiedykolwiek jadłam. Uśmiechnęłam się. Wschód słońca był przepiękny. Wszystkie mieniące się kolory na niebiebie łączyły się tak harmonijnie, tak spokojnie. Wszystko się ujawniało z nor, gniazd, dziupli w drzewach. Czułam się magicznie. Nigdy nie miałam okazji naprawdę żtrzymać się i rozejrzeć. Szczególnie, że teraz miałam pyszny kęs miesa w pysku. Przypomniałam sobie o tym co Lyssa mi wspominała. Pamiętasz coś z wcześniejszego życia? zapytałam. Przeżuwałam upieczoną nogę, które podgrzałam na ognisku Shinobi. Sama byłam się, że mój niebieski płomień spowoduje zepsucie się mięsa. Nie miałam pojęcia czemu, ale lepiej nie ryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 9:39 pm

Niezarejestrowane polowania.

Zdobycze NIEZŁAPANE, UCIEKŁY.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 9:46 pm

No wiesz , pamiętam , że byłam znachorką , pomagałam ludziom, znam się na ziołach i umiem czytać runy. Czasami coś mi się tam przypomina na przykład teraz sobie przypomniałam , że tam gdzie mieszkałam też było takie drzewo i tam też tak siadałam. Uśmiechnęłam się do siebie. Psyche wywarła na mnie bardzo miłe wrażenie. A ty Coś pamiętasz ? I jeszcze zanim zapomnę z jakiego jesteś ardu? Ta informacja bardzo mnie ciekawiła , chciałam wiedzieć jak jest w innych ardach.


Ostatnio zmieniony przez Shinobi-katana dnia Pon Lut 01, 2016 9:53 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Pon Lut 01, 2016 10:06 pm

Nie, nie pamiętam. Z jednej strony zazdrościłam Shinobi, że tak dużo pamięta. Byłam ciekawa jak to jest. Nie wiem niczego o sobie. Dziwnie to brzmiało, a jednak było prawdą. Gdybym miała wybrać, byłabym samotnym odkrywcą. Podróżowałabym, określałabym gatunki istot, odkrywała tajemnicze ruiny... Ale czyż nie jestem taka teraz? Zastanawiałam się w jakim stopniu jestem takim smokiem. Runy. Runy. Widziałam kiedyś runy. Nie wiem dlaczego, ale były dla mnie zrozumiałe. Jednak słaba ze mnie znachorka. Nie umiem za życia rozpoznawać ziół. Pewnie bym się szybciej nimi zatruła. Uważałam, że właśnie zrobiłam dobry żart i roześmiałam się na głos. Czy tam był jakiś żart? Ech...gadanie do siebie zawsze kończy się źle.
Przypomniałam sobie o pytaniu smoczycy. Poczułam się jak idiotka. Z twojego ardu. Qatara. Co powiesz na mały wyścig?


Ostatnio zmieniony przez Psyche dnia Wto Lut 02, 2016 8:54 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 8:37 am

Naprawdę? Byłam szczerze zaskoczona. Nigdy ciebie jeszcze nie widziałam. Spojrzałam na nią, nagle się roześmiała. Podniosłam jedną brew. Zapytała się czy mam ochotę na wyścig. Why not? Skinełam ochoczo głową. To do czego się ścigamy? W jej oczach błyskały wesołe ogniki . Chyba będziemy dobrymi kumpelkami . Uśmiechnęłam się do siebie. I postanowiłam jedno.Pomogę jej sobie przypomnieć kim była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 12:28 pm

Cztery okrążenia do okoła gaju. Bez skracania. stwierdziłam. Obydwie podniosłyśmy się, przygotowując się do startu. Serce mi pulsowało niesamowicie. To jest to Psyche. Dasz radę. Świat się dla mnie zatrzymał. Znałam to uczucie. Kojarzyłam tą adrenalinę, pamiętałam gotującą się krew w żyłach. Trzy... Dwa... Jeden... Start! W tym samym momencie odepchęłyśmy się od konara. Cała gałąź się zatrzęsła. Ruszyłyśmy do granic gaju. Jedna wyprzedzała drugą ciągle. Leciałam nad Shinobi, skupiając się na nie wleceniu w samotnego ptaka. Robiłam obroty, tornada, poprostu chciałam się dobrze bawić. Jednak wszystko dookoła nas było takie statyczne, martwe, jakbyśmy jedenie my były wolne. Gdy zbliżał się koniec, każda z nas trochę posmutniała. Skręciłyśmy ostro do drzewa. Tylko tyle?.... Doleciałyśmy do wielkiego drzewa w tym samym momencie. Mam nadzieję, że to jeszcze powtórzymy. Dwie zdyszane smoczyce, siedzące na konarze, szczęśliwe jak nigdy dotąd. Chyba lepiej jeśli nikt nie wygrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 12:35 pm

Zdyszana , ale szczęśliwa dopadłam drzewa na równi z Psyche. Jeszcze nigdy nie czułam się tak szczęśliwa. Obie usiadłyśmy na konarze i śmiałyśmy się w głos. Popatrzyłam na nią . Co powiesz na małą drzemkę? Normalnie padam z nóg. Słońce było już wysoko na niebie , ale mało mnie to interesowało , uwielbiałam latać w nocy. Byłam wtedy niewidoczna. Zastanawiałam się , dlaczego natura dała Psyche tak kłopotliwy kolor?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 12:56 pm

Może znajdziemy jakieś bezpieczniejsze miejsce. Takie, gdzie nie posłużymy za kogoś krzesło. odpowiedziałam. Z powodu tego, że byłam dziennym smokiem, a w nocy zwykłam spać, nie byłam tak zmęczona jak Shinobi. Shin się na mnie dziwnie patrzy. Czy to barwa moich łusek? Pewnie tak. Wzbiłam się w powietrze i poczekałam na smoczycę. To gdzie się wybieramy?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 1:13 pm

Proponuję skalne groty. http://qashar.forumpolish.com/t84-skalne-groty Spojrzałam na Srebrną. Byłaś tam , bo ja nigdy. Słyszałam , że są tam pokoje dla smoków. Jestem ciekawa jak tam jest. Wzbiłam się w powietrze i zawisłam w nim koło Psyche. To co? Lecimy? Roześmiałyśmy się. I pognałyśmy przez powietrze. Wiatr wiał nam prosto w pyski. Czułam się wolna !

---> piszemy tu ------> http://qashar.forumpolish.com/t84-skalne-groty
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy


Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Wto Lut 02, 2016 6:00 pm

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Galaxis
Nowy
Nowy


Liczba postów : 38
Join date : 09/01/2016
Age : 15

PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Czw Mar 31, 2016 2:37 pm

Lecąc, Galaxis poczuła głód. To uczucie było niespodziewane, pojawiło się nagle. Postanowiła go nie zignorować. Tak się akurat złożyło, że przelatywała nad gęstym lasem.
Na pewno jest pełen zwierzyny - pomyślała z satysfakcją.
Czując się dość niepewnie, zniżyła lot. Dostrzegła ogromne drzewo. Cóż, właściwie nie sposób było go nie zauważyć. Jego rozmiar od razu rzucał się w oczy. Granatowa, uważając, by nie zaplątać się w liczne liany, wylądowała. Rozejrzała się, penetrując wzrokiem okolicę.
- Całkiem ładnie tu - stwierdziła.
Smoczyca, z niewiadomej przyczyny, westchnęła. Ponownie wzniosła się w powietrze, po czym przysiadła na jednej z niższych gałęzi ogromnego drzewa, które podobno zwano Otchłannym.
Hm, ciekawe, skąd akurat taka nazwa - zastanowiła się, nic sensownego nie przyszło jej jednak do głowy.
Galy przycupnęła na gałęzi, starając się jak najmniej rzucać w oczy. Jeśli zwierzę nie popatrzy do góry, to jej nie zauważy. Smoczyca cierpliwie czekała. Nic szczególnego się nie działo, co po pewnym czasie stało się nużące, jednak posiadaczka kryzy nie straciła czujności. W końcu zobaczyła swoją ofiarę. Gdy spomiędzy drzew wyłoniła się sarna, serce granatowej smoczycy przyśpieszyło. Czas się sprawdzić...
Galaxis napięła każdy mięsień, czekając, aż zwierzę podejdzie bliżej. Gdy sarna stanęła przy strumyku, po czym nachyliła się i zaczęła chłeptać wodę, smoczyca machnęła skrzydłami, unosząc się, po czym zapikowała na swą ofiarę. Złożyła skrzydła, przybierając opływowy kształt. Sarna zorientowała się, że nie jest sama. Postanowiła ratować się ucieczką.
Jeśli wbiegnie między drzewa, nie złapię jej - pomyślała Galaxis, rozkładając skrzydła. Wyciągnęła przed siebie przednie łapy... Zwierzę było coraz bliżej...
Pazury smoczycy rozorały boki ofiary, która, wydając głośny dźwięk, upadła. Galy, nie chcąc zadawać jej zbędnego bólu, zacisnęła swe łapy na gardle sarny. W akcie desperacji zwierzę spróbowało się uwolnić, lecz po chwili znieruchomiało. Na zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ka er Morchen   Today at 7:22 am

Powrót do góry Go down
 
Ka er Morchen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Gaj Wafurr-
Skocz do: