A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czarne Złoża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Czarne Złoża   Sro Gru 30, 2015 3:43 pm

W przeciwieństwie do pokrytych glebą, piachem i pyłem innych obszarów tego terenu, Czarne Złoża okryte są bazaltowymi skałami. Zdecydowanie jednak nie skały sprawiają, że miejsce to zostało w jakikolwiek sposób wyróżnione. Tą niesamowitością jest fakt, że znajdują się tu sporawe jeziorka bulgoczącej od czasu do czasu ropy naftowej.
Nie radzimy tu zionięcia ogniem, gdyż za sprawą łatwopalnej ropy naftowej i jej oparów obecnych w powietrzu mogłoby się to skończyć tragicznie.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shanti
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 31/12/2015
Age : 14

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 8:58 pm

Przybyła tu powolnym krokiem. Nie widziała jeszcze tego miejsca, więc wolała nie latać, a po prostu przemierzyć okolicę piechotą. Wszystko było czarne, jak i ona sama. Wszędzie było widać tylko czarną, bazaltową pokrywę, gdzieniegdzie było widać pęknięcia. Niektóre małe, z których miejscami sączyła się ropa naftowa, gdzieniegdzie pęknięcia tworzyły dość duże jeziorka, pełne ciemnej substancji... Nigdzie żywego ducha... Dziwne...- pomyślała Shanti. Wręcz niepokojące...
Szła powoli przed siebie. Wręcz się skradała, albowiem panująca w około głucha cisza była podejrzanie... Cicha. Rozejrzała się, by sprawdzić, czy na sto procent nikt jej nie obserwuje. Jedyne co słyszała, to szuranie pazurami po twardej, bazaltowej powierzchni... Czy możliwe, że tylko ona tu była? Raczej nie... Czuła czyjąś obecność. To przeczucie wciąż się nasilało... To tylko jej głupie wymysły, czy może ktoś naprawdę zmierzał w jej kierunku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 9:38 pm

Nie zamierzał się zniżać do chodzenia, wolał lecieć, tuż nad ziemią i to aż nazbyt ryzykownie szybko, a jego barwa zlewała się z czernią bazaltu. Zdecydowanie zdawał sobie sprawę z tego, że mógłby się rozbić o jakąś wystającą skałę, z drugiej jednak strony nie obawiał się żadnej z nich, zawsze mógł wykonać jakiś szybki manewr, który pozwoliłby mu uniknąć rozbicia niczym Titanic.
W oddali jego smocze oczy zlokalizowały jakiś ciemny obiekt. Imlann skręcił ku niemu i wzleciał kilka metrów wyżej, by ocenić możliwości drugiego smoka, bo, jak dostrzegł, tym właśnie owa plama była, mieniąca się zielenią i granatem.
Zawisł w powietrzu niczym ważka, lekko jedynie poruszając skrzydłami, by utrzymać się na jakimś łagodnym powietrznym prądzie. Już teraz widział, że miał do czynienia ze smoczycą, o barwie łusek podobnych do jej, jednakże jego w słońcu mieniły się także bielą, przez co wyglądały jak silna zbroja, a ona, zwłaszcza skrzydła, przywodziły mu na myśl kruka.
Dopiero po chwili spostrzegł, że jej skrzydła są opierzone, jak u ptaka. Lekko przechylił głowę, co było jedyną oznaką zadziwienia z jego strony - czuł od niej woń swojego Ardu, raczej skrywać uczuć przed nią nie musiał.
Zawrócił w miejscu i zawrócił, odlatując kilka metrów od niej i lądując, po czym zaczął przyglądać się kałuży legendarnego czarnego złota, nie okazując zbytniego zainteresowania nią. Czyżby ją testował?

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shanti
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 31/12/2015
Age : 14

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 10:11 pm

Po przejściu sporego kawałka czarnego pustkowia, Shanti stwierdziła, że przystanie na moment. Stała jak słup i kamiennym wzrokiem wpatrywała się w czarną substancję, której woń unosiła się wszędzie wokół. Zamyśliła się, przez co nie usłyszała nadlatującego smoka. Dopiero, gdy wylądował, Shanti uświadomiła sobie, że nie jest sama... Odwróciła się powoli, i kilka metrów przed sobą, ujrzała rosłego smoka. Był czarny tak, jak i ona, i wszystko inne, co ją otaczało. Czy mam coś ze wzrokiem, czy cały świat przybrał ciemny kolor...? Nieco przestraszyła się tym faktem. Lubiła czerń, lecz nie znaczyło to, że przez całe swoje życie, może patrzeć tylko na ten kolor...
Shanti miała nadzieję, że ten dość podobny do niej osobnik, nie w głowie miał teraz wojowanie z innymi, choć na takiego wyglądał... Umięśnione, ogromne, pokryte twardymi, czarnymi łuskami cielsko, mówiło samo za siebie. Z drugiej strony, gdyby chciał, już by zaatakował... Chyba, że się czaił...
W końcu, niewiele myśląc, podleciała powoli do przybysza. Oczywiście, na samym początku zauważyła, że to samiec... W końcu, kto śmiałby twierdzić, że to samica...
- Witaj, jestem Shanti- odparła ze stoickim spokojem. Nie widziała bowiem powodów do paniki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 11:10 pm

Kątem oka dostrzegł, że smoczyca podchodzi do niego. Ba, nie musiał nawet patrzeć, by to wiedzieć, odgłos pazurów na bazaltowych skałach pozwolił mu usłyszeć jej kroki bez problemów, chociaż przecież z pewnością chodziła ciszej niż on, miał wymiary średnio o niemal pół metra większe od niej, mimo, że widział u niej umięśnioną sylwetkę, to jednak mimo wszystko to też było u niej mniejsze, zapewne dlatego, że była samicą, a te, chociaż potrafiły być bardzo silne, masę mięśniową zazwyczaj miały mniejszą. Z drugiej strony w takim razie dziwiło go, że to samce są cięższe, nie powinno być na odwrót? W końcu smoczyca powinna mieć siłę, aby odżywiać rozwijające się w niej pisklęta, prawda?
Nie wiedział i, chociaż była to dość ciekawa i całkiem sporna metafizycznie kwestia, pozwolił sobie nie zwracać na nią w tej chwili uwagi, w końcu miał tu chyba dość ciekawą rozmówczynię która sama z siebie nawiązała rozmowę, dlaczego więc miałby rozmyślać o takich sprawach? Nie wiedział. Z drugiej strony, może, gdyby troszkę się nad tym zastanowił, odkryłby odpowiedź na to pytanie? Eh...
Słysząc jej pytanie, odwrócił głowę w jej stronę, a za tym poszła i reszta ciała, przez co stał właściwie bokiem do niej, z szyją i głową skierowaną w jej stronę, a ogonem leżącym na ziemi, odgradzającym ich, zupełnie jakby był przyzwoitką wyznaczającą dozwoloną przestrzeń.
- Imlann Żelaznołuski - rzekł jedynie. Mimo wszystko wolałby, aby nie nazywała go Imlannem, a prędzej Ardmagarem albo już nawet tym Żelaznołuskim, bowiem prawo nazywania go jego imieniem, cóż, pozostawił innym Ardmagarom i ewentualnym partnerkom. - Jesteś z Ardu Zalam, mam rację? Tak przynajmniej mi się wydaje, że należysz do mojego stada.
Przyjrzał się jej dość krytycznie, oceniając ją.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shanti
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 31/12/2015
Age : 14

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 11:42 pm

Shanti się rozluźniła. Całe szczęście, był z jej stada. A może raczej, to ona była z jego stada?
Wbrew pozorom, różnica między tymi dwoma zdaniami była całkiem spora... Ale nie czas na filozofie...
- Zgadza się...- odrzekła - Jestem tu od niedawna, przyglądam się okolicy...
Wróciła myślami do jego przydomka. Żelaznołuski... Mniej ważne osoby zazwyczaj nie otrzymywały przydomków... Więc to chyba jest ktoś ważny... W sumie, nie dziwiłoby mnie to...- i znowu rozmyślenia... Czasami Shanti naprawdę za dużo myślała... Nie sądziła jednak, że to zła cecha...
- Wygląda na to, że mam do czynienia z kimś wysokim rangą, nieprawdaż?
Shanti od początku miała takie przeczucie, a te na ogół jej nie myliły...
Zauważyła, że ją lustruje i  również przyjrzała się mu dokładniej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Pią Sty 01, 2016 11:59 pm

Kiedy Imlann usłyszał jej pytanie, na jego pysk wypełzł dość przebiegły uśmiech, nie wiadomo, czy efekt celowy w celu utrzymania maski, czy może docenienie jej rozumowania, a może jakiś przekręt? Czy też może Żelaznołuski zapomniał ukryć swojego zadowolenia z jej wniosków, napawając się własnym egoizmem? Kto wie?
Smoczyca wyglądała na dość rozważną, co skłoniło Imlanna do przemyślenia jej awansu w przyszłości, silne umysły także, a nie jedynie silne ciała są potęgą stada, chociaż stojącej przed nim smoczycy i tego, i tego nie brakowało. Widać po niej było, że swoją krzepę, raczej odpowiednią do rozmiarów, miała. On sam był w sumie wyższy od przeciętnego smoka w jego wieku i doskonale zdawał sobie z tego sprawę, powinien mieć nieco mniejsze gabaryty, on zaś chyba nieco przegiął z tym wszystkim...
- Wybrałaś dość dziwne miejsce na przechadzkę, nie wydaje ci się dość... monotonne? - spytał, zupełnie, jakby nie zauważył jej pytania. Dopiero po chwili odpowiedział i na nie, w czym z resztą było widać trochę jego rozwagi, o ile coś takiego w ogóle posiadał. - Można tak powiedzieć... Jestem Ardmagarem.
Uważnie przyglądał się jej, przede wszystkim chcąc oceniać jej reakcje, z drugiej jednak strony, kiedy tak wypatrywał oznak wszelakich emocji, jego oczy dostrzegły, jak ładnie lśnią jej pióra i łuski, jakie błyszczące ma oczy i proporcjonalną budowę... Zamknął na chwile swoje, by pozbyć się tych myśli, wiedząc, że nie powinien sobie na nie w tej chwili pozwalać. Z drugiej niby jednak strony, czemu by nie?

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shanti
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 31/12/2015
Age : 14

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Sob Sty 02, 2016 11:27 am

Kiedy zadał jej pytanie, zastanowiła się chwilę. No właśnie, co ja tutaj robię? Czy krążenie bez celu po czarnym pustkowiu, nie jest głupie?
- Póki co, nie widziałam tu nic lepszego...- stwierdziła. i rozejrzała się. Nie widziała nic innego. Czarna pokrywa ciągnęła się aż po horyzont...
O proszę! Ten smok był Ardmagarem! Shanti nie myliła się prawie nigdy, lecz ucieszyła się faktem, że znów miała rację...
-Czyli są tu jeszcze jakieś inne Ardy...- pomyślała głośno.
Czuła na sobie jego wzrok, ale nie niepokoiło jej to. Ona zaś nie przypatrywała się mu jakoś dokładnie i długo. Nie chciała okazać zainteresowania, choć była zaciekawiona Ardmagarem, dalej nie okazywała uczuć i z kamienną miną, wpatrywała się w czarną kałużę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Sob Sty 02, 2016 1:51 pm

Złożył rozłożone dotąd skrzydła, by dalej wpatrywać się w ciemną kałużę, która w dziwny sposób przywodziła mu do głowy dość głupie pomysły. Zastanawiał się, czy gdyby zionąć na nią ogniem, podpaliłby całe to miejsce, czy może tylko ogień zatańczyłby na chwilę w powietrzu, by za chwilę zniknąć?
Może warto byłoby to wypróbować?
Wiedziony jakimś dziwacznym impulsem umysłu, uniósł prawą przednią łapę, przesuwając pazurami po powierzchni kałuży, robiąc to bardziej z marudną obojętnością niż zainteresowaniem. Obserwował aż nazbyt uważnie, jak ciemne fale rozchodzą się po czarnej powierzchni, dość dogłębnie znudzony tym miejscem. Nie miał pojęcia, po co właściwie tu siedzi, skoro trochę nudziło go to miejsce.
- Jakieś są - odpowiedział monotonnym tonem. - Stwierdzenie, że jest inaczej byłoby nieco... ignorancyjne.
Wyciągnął łapę z czarnej toni, obserwując, jak zawiesista ciecz spływa mu między pazurami. Przekrzywił nieco głowę, zastanawiając się, czy nie wypuścić krótkiego strumienia ognia, po chwili jednak zmienił zdanie. Na terenach jego Ardu, z tego, co się orientował, muszą być jakieś lochy, może w przyszłości dorwie jakąś ofiarę i na niej to przetestuje, mimo wszystko nie zamierzał ryzykować.
Wytarł ostatnie krople o bazaltowe skały, jego łuski i szpony wydawały przy tym dość chrzęszczący dźwięk, zupełnie, jakby potraktował je stalą.
- Może polecimy gdzieś indziej? - zapytał ją. - To miejsce mnie odrobinę nudzi, ciebie zapewne też. Ty wybierasz, polecę zaraz za tobą.
Właściwie nie wiedział, dlaczego pozwolił jej zadecydować, może zdawał się na intuicję smoczyc?

EDIT bo brak odpisu.

W pewnej chwili Ardmagarowi przypomniało się coś ważnego. Jego tęczówki zabłyszczały lekko. Smok spojrzał na Shanti jedynie kątem oka.
- Coś mi się przypomniało, do zobaczenia - rzekł jedynie, po czym swoimi umięśnionymi łapami, zwłaszcza tylnymi, odbił się od ziemi, rozwijając jednocześnie skrzydła i wzleciał w powietrze, odlatując.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Shanti
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 31/12/2015
Age : 14

PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   Wto Sty 05, 2016 7:37 pm

Shanti musiała przyznać rację Ardmagarowi... Skoro jest władcą Ardu wiadomo, że muszą być również inne... W sumie... po co ona tu w ogóle siedzi, zamiast szukać innego, lepszego miejsca do patrzenia w ziemię? W sumie, tylko to miała teraz do roboty...
Shanti nie odpowiedziała na jego pytanie. Zastanawiała się, gdzie ma lecieć... Przecież nie miała żadnego pojęcia, gdzie co jest...
Zanim jednak wymyśliła, gdzie chce lecieć, Ardmagarowi się coś przypomniało i chwilę później, odleciał... Może to i dobrze? Oszczędził Shanti trudnego wyboru... Nie zamierzała jednak siedzieć bezczynnie...
-Do zobaczenia- odrzekła i odleciała powolnie w przeciwną stronę...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czarne Złoża   

Powrót do góry Go down
 
Czarne Złoża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Bestiariusz
» Nocą wszystkie koty są czarne
» Madara Tenebris
» Quentyn "Czarne Słońce" Martell

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Pustkowie Faragh :: Równina La Shay'-
Skocz do: