A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienny Krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Kamienny Krąg   Sro Gru 30, 2015 7:58 pm

Wyższy od większości smoków, monumentalny, bo złożony z bloków białego marmuru o wysokości mniej więcej trzydziestu metrów, wznosi się ponad otaczające go, niezbyt niskie buki o pniach grubszych nawet niż brzuch otyłego smoka. Zarówno drzewa, jak i kamienie pokrywają tajemnicze, niezrozumiałe runy.
Podnóże każdego głazu obrośnięte jest różowymi i białymi tulipanami, które kwitną przez cały rok.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 5:10 pm

//Furia, musisz zakończyć temat, bo inaczej cały czas tam jesteś.
Prześcignąłem smoczyce i leciałem z prędkością błyskawicy. Koniec dawania fory. Zauważyłem biały, marmurowy krąg. Dookoła niego rosły różowe i białe tulipany. Pięknie tu było. Upatrzyłem sobie większy od pozostałych buk. Gładko wylądowałem pod drzewam. Oglądnąłem niebo sprawdzając, czy smoczycę mnie dogoniły, ale nie było ich widać. No, nie wiedziałem, że jestem aż tak szybki. Usiadłem wygodnie pod wielkim bukiem i czekałem, aż przylecą. Może nie zauważyły, że ląduje? Przyjmując taką opcję, poszedłem na środek polanki i zgrabnie wzbiłem się w powietrze. Uniosłem się kilka metrów nad ziemię i posłałem w nocne niebo słup ogromnego ognia. Ziałem tak ogniem przez dobrą chwilę, a kiedy stwierdziłem, że jest niemożliwe gdyby nie zauważyły, wylądowałem. Stałem pod drzewem i czekałem na ich przybycie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 6:03 pm

Kiedy Est wylądował od razu to zauważyłam. Usiadłam na konarze Buka pod krórym siedział. Widocznie mnie nie zauważył , bo wyszedł na środek i zaczął ziać ogniem. Co go opentało? Nie wiem. Kiedy znów usiadł pod drzewem zagwizdałam na zagwizdałam na niego. Hej tu jestem. Rozejrzał się , ale mnie nie zauważył. Ślepoto tu na konarze! Uwielbiałam tak siadać! Wyglądałam jak sroka , ale mi to wogóle nie przeszkadzało , jak dla mnie miało to swój swoisty urok. O nareszcie mnie dostrzegł. Odkrywca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 6:26 pm

Zauważyłem Shin. Wywróciłem oczami na jej słowa. Ty się nigdy nie zmienisz... Rozglądnąłem się dookoła z myślą, że Srebrna też się gdzieś chowa, ale nic nie zobaczyłem. Gdzie jest Furia? Nie leciała z tobą? Zdziwiłem się, że nie ma tu Srebrnej. Myślalem, że leci z Shin. Podszedłem do Kręgu. Przyjżałem się niezrozumiałym runom. Nic nie rozumiałem. Przejechałem łapą po tajemniczym szyfsze. Pokrywały one większość kamienia. Gdy skończyłem oględziny, usiadłem pod drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 6:40 pm

Wylądowałam pod bukiem i zobaczyłam shinobi,zapytałamjest tu Esteban? buk był duży a shin siedziała na nim.Ja byłam za duża żeby móc siedzieć na konarze drzewa.A miałam Ci powiedzieć co zobaczyłam zanim zemdlałam.No ogromną zdechłą rybę...nic takiego w sumie. Wzbiłam się na chwile w powietrze,gdy zobaczyłam że Est wraca,dałam shin porozumiewawcze spojrzenie chciałam zobaczyć co zrobi Est.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 7:24 pm

Est powoli wracał. No i co? spytałam. Tam są tylko runy , nie umiem ich przeczytać. Runy? coś mnie tknęło. Chyba je znałam. Nie poprawka , ja je znam. Znam runy. Zobaczę je z bliska zsunęłam się z Buka i poszybowałam do kręgu , tak jak się spodziewałam zrozumiałam inskrypcję. Za mną podeszli Furia i Est . Przypatrywali mi się uważnie , nierozumiejąc o co mi chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 8:15 pm

runy?co to jest?to pewnie jakiś rodzaj pisma... zrobiło mi się zimno,bardzo zimno.podeszliśmy do jednej ze skał,Shinobi patrzyła na nią a ja wciąż nie wiedziałam o co chodzi... Zaczełam się trząść z zimna na terenach ardu qatara było o wiele cieplej.ognisko! ale ja nigdy jeszcze nie próbowałam mojego ognia a wolała bym nikogo nie spalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 8:34 pm

Nie wiedziałem co kombinuje Shin. Patrzyłem jak w wielkiem skupieniu śledzi wzrokiem każdy symbol. Rozumiesz coś? Uniosłem wzrok do góry, na niebo. Ostatnie promyki słońca ogrzewały nasze ciała, sprawiając przyjemne łaskotanie. Spojrzałem na Furię. Cała się trzęsła. Chyba z zimna. Zimno ci? Mi było ciepło. Nie wiedziałem czemu w przypadku Srebrnej jest przeciwnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 8:40 pm

no trochę tu zimno,ale spoko,nie zdążyłam się nagrzać rano jemu było chyba ciepło shin też się trochę trzęsła ale nie wiem czy z zimna czy czegoś innego.te runy to chyba jakieś pismo ale nie umiem go przeczytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 8:45 pm

//próbowałam wysłać zdjęcie , ale mi się nie udało , tak naprawdę to na serio umiem pisać runami
Tak rozumiem.To znaczy ,, W wężach splecionych w strąconej koronie". Nie wiem co to znaczy. Spojrzałam na nich . Litery stały jak byki. Zimno ci? Furia cała się trzęsła. Może wracajmy , ona nam się przeziębi.Dotknęłam czoła Furii , było rozpalone , a język suchy. Est , idzie jej gorączka! Wracamy , bo to może się skończyć źle. Bardzo źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Sty 18, 2016 8:59 pm

Obrazek usunięty z powodu rozciągnięcia kodu forum.
~Flame
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Sty 19, 2016 10:02 am

Gorączka??? To źle wróżyło. Wszystko kajażące się z gorączką kończyło się źle. Delikatnie położyłem Srebrną na ziemi. Gorączka... Przyjrzałem się jej z wielkim skupieniem. W moich oczach było widać troskę. Dotknąłem czoła Furii. Paliło. Wyglądała na zmęczoną i cała drżała. Delikatnie podniosłem ją, tak by było jej wygodnie lecieć. Przykryłem ją moim ciepłym skrzydłem. Nie była ciężka. Shin znasz jakieś dobre miejsce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Sty 19, 2016 10:54 am

oczywiście. Polecam Similarion , byłam tam z dzień temu. Są tam spokojne jaskinie. Chyba tam będziemy mogli jej pomóc. Spojrzałam na leżącą w ramionach Esta Furię . Bardzo ją polubiłam. Martwiłam się o nią. Nie wiem dlaczego , ale instynktównie wiedziałam jakich ziół użyć.Delikatnie wznieś się z nią w powietrze. Będę lecieć pierwsza , bo znam drogę. Wzniosłam się w powietrze. Est zrobił to samo. Mam nadzieję , że zdążymy.[z/t]

// teraz piszemy tu ---> http://qashar.forumpolish.com/t106-similarion
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Sty 19, 2016 11:07 am

Rozszerzyłem skrzydła na całą szerokość. Delikatnie i powoli wzniosłem się w powietrze z Furią w łapach. Nie chciałem zrobić jej krzywdy. Leciałem za Shin. Moje serce galopowało, bo martwiłem się o Srebrną. Bardzo ją polubiłem... Nie wiem jak ona. Żeby był jej cieplej,przykrułem ją skrzydłami pod którymi było ciepło. Mocniej machnąłem skrzydłami. Starałem się szybować, żeby Furia mogła odrzać się pod skrzydłem. Leciałem za Czarną, wierząc, że tam gdzie lecimy możemy wyleczyć Srebrną, którą bardzo polubiłem...
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Sty 19, 2016 12:58 pm

Nie do końca wiedziałam co się dzieje, źle się czułam.Este mnie podniósł i gzieś lecieliśmy z shin.
[z\t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Sob Lut 20, 2016 7:36 pm

Leciała nisko nad gajem, prawie że muskając koniuszkami skrzydeł szczyty grabów i buków. Śpiewała przy tym jakieś tylko sobie znane piosenki, oglądając dzikie pszczoły lecące to za nią, to przed nią. W każdym bądź razie, Vavoice była bardzo zadowolona i zaciekawiona rozglądała się dookoła, z nadzieją wypatrując przygód.
Zobaczyła duży i wysoki okrąg, odznaczający się na tle zielonych liści plamą białego koloru. Zaintrygowana, opadła i wylądowała. Miał być to największy błąd w jej życiu.
Zaczęła spokojnie, sielankowo zbierać zioła, czyli lubczyk i babkę lancetowatą, kiedy usłyszała małe kwiknięcie. Jej oczom ukazał się młody niedźwiadek, wyraźnie kulejąc.
~Akt w sprawie 1: Vav nic nie zrobiła.~
Spojrzała tylko na niedźwiedziątko, nie zwracając na jego piski uwagi. Patrzyła, skanując okolice w poszukiwaniu ziół. Krwawnik, czosnek niedźwiedzi, chyzop lekarski...
Wtedy pojawiła się ONA.
Wielka, czarna jak noc niedźwiedzica. Z zaniepokojeniem spojrzała na swoje dziecko, a kiedy zorientowała się,m w obecności Vavoice i zrozumiała, że to przez nią prawdopodobnie mały niedźwiadek jest ranny, rozjuszona rzuciła się do ataku.
Szarża wymierzona była w pierś smoczycy, jednakże Vavi wzniosła się, zdziwiona. Zwierzę zawróciło za nią, tak, że kiedy smok wylądował, wskoczyło mu na plecy, rozdzierając przestrzeń między łuskami swoimi długimi pazurami. Zrobiła unik, kwicząc z bólu, a niedźwiedzica spadła na twardą ziemię, rozdzierając prawe skrzydło. Smok machnął nim, na co bestia wgryzła się w kości. Coś chrupnęlo. Machnęła skrzydłem jeszcze raz, gryząc niedźwiedzia w szyję. Pochyliła się nad keżącą samicą i zionęła na nią ogniem. Stwór warknął z bólu, wściekłości i strachu i machnął łapą, celując w głowę Vavi. Szpony płynnie przebiły cieniutkie łuseczki na smoczym pysku. Smok puścił niedźwiedzia i złapał się za oko, które momentalnie zaszło mgłą. Osmolona kwiknęła na młode i razem uciekły do lasu. Vavoice nie mogąc ustać osunęła się na okrwawioną trawę.
//ktoś pomoże?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Sob Mar 26, 2016 3:55 pm

Przyleciał, powoli poruszając skrzydłami, jednakże wiadomo było, że właściwie nie wie, gdzie leci, że nie miał w tym w ogóle jakiegokolwiek celu, po prostu podążał przed siebie, chociaż nie było właściwie wiadome, co zamierzał w ogóle zrobić.

Po chwili jednak dostrzegł Vavoice.

Trudno było określić, co czuł czarny smok, kiedy tak patrzył, jak jedna z dwóch jego ukochanych leży nieprzytomna na ziemi, wiadomo chyba jednak było, że z pewnością nie były to miłe emocje. Wdzierały się do jego czaszki powodując w nim dziwaczne odczucia, że Vavoice wkrótce może umrzeć i, co gorsza, że stanie się to z jego winy, bo go przy niej nie było...
Wylądował obok niej.
W walce radził sobie dobrze, jednakże w leczeniu praktycznie nie miał szans. Jedyne, co zrobił, to przyłożył mech do rany, by zadziałał niczym bandaż, wchłaniając wypływającą posokę. Nie wiedząc, co robić dalej, ryknął, unosząc pysk ku niebu, z jednej strony z dziwacznym rozkazem, z drugiej, z żalem i nadzieją, że ktoś, kto ma odpowiednie umiejętności, pomoże Vavoice.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Sob Mar 26, 2016 10:12 pm

Leciałam sobie spokojnie nad lasem i podziwiałam widoki. Nie miałam ochotynikogo spotykać, ani z nikim gadać. Chciałam być sama, dla siebie i z sobą. Przelatywałam właśnie nad ją uroczą polanką pełnej roślin i źiół. Wylądowałabym tam i poszukała czegoś ciekawego na leczenie ran, bo jako wojownik, musiałam umieć leczyć takie rzeczy.
Taaak... Z pewnością zatrzymałabym się tam, gdyby nie ryk. Bardzo dobrze mi znany, nie wróżący nic dobrego ryk. No to koniec samotności...
Machnęłam skrzydłami i powalający tępie, leciałam między drzewami. Te skrzydła widocznie do czegoś się nadają...
Po kilku chwilach stałam za Żelaznołuskim, pochylającym się nad... Vavoice. Żebym ja ja musiała ratować! Wywróciłam oczami i bezgłośnie podeszłam do Żelaznołuskiego. Mruknęłam coś do niego na powitanie i zabrałam dię do przygotowywania maści. Zanim się odwróciłam, ujrzałam mech na jej ranie i skrzywiłam się.
-Tak to jej zaszkodzisz. Zdejmij to paskudztwo, bo wedrze się zakarzenie.
Pogalopowałam do lasu i zaczęłam szukać potrzebnych ziół. Coś przeciwbólowego... Mam! Wiązówka Błotna! Szybko ją zerwałam i udałam się dalej, w głąb puszczy. Znalazłam Ciemiężycé Zieloną... świetnie działa jako maść, ale gdyby Vav ją zlizała to... A może by tak...- odpędziłam szatańskie myśli twierdzą, że gdyby Ardmagar się dowiedział, najprawdopodobniej by mnie zabił. Z resztą nie jestem nią.- ze sceptyczną miną spojrzałam na moją szyję.
Stałam teraz przy Imlannie i miażdżyłam zioła, wydobywając z nich potrzebne soki. Dodałam jeszce trochę melisy i mięty.
Gdy lekarstwo było gotowe, rozchyliłam pysk smoczycy i wlałam gorzki płym do jej paszczy. Na rany wtarłam maść z hakorośli, co działało przeciw bólowo i przeciwzapalnie.
Gdy skończyłam się bawić w lekarza, wycieńczona usiadłam obok, czekając, aż się ocknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Mar 29, 2016 10:54 am

//Leciałam nad lasem... Nie dobra to był żart.

Spacerowałam lasem. Ubóstwiałam to robić. Kiedy szło się cicho można było odczuć , że las żyje. Oddycha. Było tu parno , ale przyjemnie. Gdy tak szłam usłyszałam wśród ciszy lasu odgłosy walki. Natychmiast przyspieszyłam. Biegłam. Odbiłam się od ziemi i Wzbiłam w powietrze. Cieniutkie gałązki chlastali mnie po twarzy. Wyczułam jeszcze dwa inne zapachy. Jeden mnie zaniepokoił , ale drugi znałam aż za dobrze. Wleciałam na polanę. A tam siedzieli ,cóż za niespodzianka , Nereida , a koło niej ogromny smok. Hmmm coś w guście Nereidy. Przystojny , potężny , wielki..... Ach mogłabym tak długo wymieniać lecz mi jakoś nie wpadł w oko. Ja miałam swojego młodzieńca w zamku. Dopiero teraz w trawie zobaczyłam smoczycę. Leżała bez ruchu , ale z jakiegoś powodu wiedziałam , że jeszcze żyje. Na smoczycy zobaczyłam liczne zadrapania i ślady zębów. Odezwałam się so smoków , które na sto procent mnie już zauważyły.Pomóc w czymś , bo tak szczerze powiedziawszy to ona ma jeszcze połamane kości. Czekałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Mar 29, 2016 11:26 am

/No, to teraz jeszcze więcej zabawy: Lyssa się wprosiła!

Leciałam nad dziwnymi budowlami z maksymalną prędkością. Wiatr świstał mi dookoła głowy, delikatnie smagając ją, oraz błoniaste skrzydła. Świetnie się bawiłam, wykręcając w powietrzu beczki, pętle i spadając w dół korkociągami. Co dziwne, wcale nie miałam zawrotów głowy, mimo tych dzikich pląsów. Złożyłam skrzydła i poleciałam w kierunku ziemi, w ostatniej chwili je rozkładając i wznosząc się w górę spiralną dookoła jednego z kamieni. Zamknęłam oczy, napawając się w pełni wianiem wiatru. Powoli zwolniłam i przeszłam na szybowanie. W pewnym momencie do moich nozdrzy wdarł się znajomy zapach - zapach innych smoków, który wcześniej zlekceważyłam. Teraz jednak, kiedy wiatr zmienił kierunek, stał się zbyt mocny, żeby mój czuły nos go nie wyczuł. Zalam... Ci to są dowcipnisie, przez cały czas na nich wpadam... Walczę z nimi, pomagam im, a i tak muszę ich ciągle spotykać! Zapach jest bardzo mocny, jest ich tam pewnie kilku. Co najmniej trzech... i delikatny zapach morza, Qatara... To z tego ardu była Psyche, prawda? Czuć zapach krwi, czyżby ze sobą walczyli? Bardzo prawdopodobne, w końcu ich jest trzech, a smok z Qatary tylko jeden. Po pewnym czasie mogłam się przekonać, czy moja hipoteza była prawdziwa. Moim oczom ukazały się cztery smoki, co prawda nie walczące ze sobą, ale jeden był ranny. Rozpoznałam Vavoice, którą poznałam kiedyś przy Kotlinie, to ona była ranna. Zauważyłam także szarą skórę i niesamowite skrzydła... Nereida! Oprócz tego stały tam dwa smoki, oba czarne, jeden wielki, od którego bił bardzo wyraźny zapach Zalamu, i jeden mniejszy, właściwie smoczyca z Qatary. Nie chcąc zwracać na siebie tymczasowo uwagi, zaczęłam krążyć nad nimi. Jeśli będą czegoś chcieli, zawołają mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Mar 29, 2016 12:44 pm

// Jeszcze większa imprezka XD

Leciałam wysoko nad ziemią, ćwicząc doskonalenie lotu. Zachowanie równowagi, postawa, równe tempo itd... Miałam nadzieję, że nikogo nie spotkam, bo wyglądałam idiotycznie. Prosta twarz, spięte mięśnie, każdy smok by się obrzydził. Nie wiedziałam ile już czasu spędziłam nad tym. Czy to mi się przyda? Latanie dostojnie? Zastanowiłam się nad tym przez chwilę. Nie. Moje ciało na tą myśl się rozluźniło. W oddali dostrzegłam grupę kamieni, między nimi bardzo dużo smoków. Przenajmniej zakończyłam "trening". Potem dostrzegłam zielonego rodaka krążącego nad nimi jak sęp.
Wzbiłam się jeszcze wyżej i podlatując do grupy poczułam bijący od każdego osobnika silny zapach.
Zaczęłam wymieniać wszystkich:
W powietrzu, zielona smoczyca pachniała Jahwirem, Lyssa!? Przynajmniej ktoś..; smoczyca z Zalamu z skrzydłami motyla. Zdziwiło mnie to, ale nic na to nie poradzę; wyczułam też ardmagera... OK będzie dla mnie ciekawie. To chyba mnie przekonało do odwiedzenia ich. Była też smoczyca z Zalam, leżąca na ziemi. Jednak dostrzegłam jeszcze Shinobi, na co też się ucieszyłam.
Patrząc na sytuację postanowiłam rozpocząć powitania od Lyssy, bo się wydawała, że też właśnie przyleciała. Nie miałam pojęcia, czy któś ją zauważył, ale będąc w powietrzu, lepiej dla mnie bo mam szansę być pomylona z chmurą. Podleciałam do Lyssy z nadzieją na miłą rozmowę... Ostatnia się dobrze nie skończyła. Dołączyłam się do niej, będąc po jej lewej stronie. Cześć. Też tu dopiero przyleciałaś. Lepiej nie można było.


Ostatnio zmieniony przez Psyche dnia Wto Mar 29, 2016 12:47 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Niedoczytanie)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Mar 29, 2016 6:12 pm

// człowiek wyjeżdża na wakacje i już nie wie, co się dzieje... Razz
Leżała ledwo żywa. Jej krew pod bardzo niskim ciśnieniem i dudniła mi w uszach. Suche wargi przykleiły jej się do dziąseł, które teraz miały kolor bladofioletowy. Każdy nawet najmniejszy ruch powodował ból w klatce piersiowej, rozerwanym skrzydle czy też w złamanej łapie. Ktoś gmerał jej w pysku i jeszcze bardziej poszarpał jej żyłę, nakładając maść, przez co krew buchnęła jeszcze większym strumieniem.
Jakie hej żeby sercu
Cęgi sercu osób bawi
Ofiar ofert udka książę
Ofercie uwagi kwotę zach
Ćwiczę router wargi owych
Ustaw objaw Terry idea

Słysząc te bezsensowne wyrazy w głowie, widziała tylko Imlanna i Lyssę, zieloną plamę.
Zapragnęła być sama z Imlannem i kimś jeszcze, może Lyssą, w jej własnej lub partnera jaskini.
Wykorzystała moment, kiedy samiec się pochylił, i szepnęła niewyraźnie.
-Iml, zabierz... Mnie... Kocham...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Wto Mar 29, 2016 6:52 pm

Ona się zaraz wykrwawi. Cztery proste słowa. Widocznie zabiegi Ner niezawiele pomogły. Zwróciłam się do Imlana. O wielki Ardmagarze pozwól mi uśmierzyć ból twej damie serca. Powiedziawszy to ukłoniłam  się nisko. Nie nabijałam się z niego. Poprostu stres wywołany jego ogromną posturą sprawił , że język mi zkołowaciał i pamiętałam mowę tylko z tych czasów skąd mnie przyniosło. Smoczyca na trawie oddychała płytko. Nie chce obrazić ,broń Boże , Ner , ale tak szczerze to trochę się nie zna na zioło lecznictwie lecz nie powiedziałam tego głośno , bo gdy Ner się wnerwia to lepiej uciekać daleko. Wzdrygnęłam się na myśl o lochach. Czekałam na odpowiedź od Imlanna , bo ze smoczycą było coraz gorzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Sob Kwi 02, 2016 3:15 pm

// Vav, weź tu nie wymyślaj niewiadowmo czego....

Nie zważając na inne przylatujące smoki. Skinęłam jedynie na powitanie Lyssie i ponownie skupiłam się na jęczącej smoczycy. Powoli podeszła do samca i przyglądała się Vav. Westchnęłam na jej stwierdzenie.
-Tak, wiem. Uwažasz, że jesteśmy ślepi?
Potem zwróciła się do Żelaznołuskiego i zaczęła coś gadać, jakby cytowała Mickiewicza. Zachichotałam w duchu, ale na "zwenątrz" zrobiłam poważną minę i zwróciłam się do Shin, nie czekając na odpowiedź Ardmagara.
-Rób co trzeba!- nieświadomie krzyknęłam na Czarną.-Ech... Wybacz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Nie Kwi 03, 2016 2:02 pm

Kiedy zauważyłam Psyche, na powitanie kiwnęłam jej głową. Cześć. Tak, też jestem tu od niedawna. Ale już uciekam, chyba przydam się na dole. Uśmiechnęłam się lekko do białej. Skoro Ner była na tyle zdesperowana, aby krzyczeć na smoczycę z innego ardu, z którą chyba nie miała zbyt dobrych stosunków, sytuacja musiała być naprawdę poważna. Do zobaczenia na ziemi. Zanurkowałam korkociągiem w kierunku gruntu, składając skrzydła, żeby nie powodować zbędnego i niezbyt wskazanego w tej sytuacji wiatru. Spory kawałek nad ziemią rozłożyłam je, żeby wylądować jak najdelikatniej, mimo, że miałam ochotę trochę się pobawić. W sytuacji kryzysowej trzeba zrezygnować z dobrej zabawy. Miękko wylądowałam, niemal nie powodując żadnego dźwięku, koło szarej, lekko zginając kolana tylnych nóg, aby jak najbardziej zmniejszyć wstrząsy podłoża, i tak już bardzo małe. Uśmiechnęłam się na powitanie, trącając łapą bok mojej przyjaciółki, żeby zwrócić jej uwagę. Po pierwsze, kto ją tak załatwił? Podeszłam kawałek do błękitnej, ignorując pochylonego nad nią samca. Przyjrzałam się ranom, po czym zaciągnęłam się powietrzem dookoła smoczycy, chcąc wyłapać nawet najlżejsze zapachy. Niedźwiedź, tak? Było to raczej stwierdzenie, niż pytanie. Wbrew sobie oblizałam się. Lubiłam niedźwiedzie mięso, mimo, że polowanie na te zwierzęta było dość niebezpieczne. Lyssa, spokój! Nie czas myśleć o jedzeniu!Cofnęłam się z powrotem w kierunku szarej. Byłabyś tak miła i przedstawiła mnie towarzystwu? Nie mam ochoty skończyć w lochu. Zaśmiałam się cicho, właściwie bez powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   

Powrót do góry Go down
 
Kamienny Krąg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Kamienny krąg
» Kamienny las
» Kamienny domek Ary i Lucifero

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Gaj Wafurr-
Skocz do: