A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienny Krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Imlann
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Nie Kwi 03, 2016 5:05 pm

Mech akurat ma właściwości higroskopijne, ale pomińmy ten fakt, nie znający się na niczym jeśli chodzi o ziołolecznictwo Imlann z pewnością nie powinien się na ten temat wypowiadać... prawda? A może było wręcz przeciwnie i to przeczucie nakazujące mu położyć mech na ranach smoczycy było słuszne? Może na prawdę powinien zaprzeczyć smoczycom i zostać przy swoim?
Z drugiej strony, w takim wypadku zaryzykowałby śmiercią smoczycy, czego zdecydowanie wolałby mimo wszystko uniknąć, jako że po pierwsze była członkinią jego stada, a po drugie partnerką i zdecydowanie nie skończyłoby się to dobrze dla jego psychiki, gdyby okazało się, że samica zginęła z powodu jego uporu.
- Róbcie co trzeba - powiedział, mimo, że chyba tylko jedna z nich prosiła go o pozwolenie... I czy aż tak bardzo było widać, że jest Ardmagarem? Czy po prostu ktoś sprzedał jej tą informację za przysłowiowe trzydzieści biblijnych srebrników?
Odwrócił się i odszedł kawałek od zbiegowiska, siadając na skraju kręgu i, rozłożywszy nieco skrzydła, czekał.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Nie Kwi 03, 2016 5:34 pm

Jeszcze raz podeszłam do niebieskiej, korzystając z tego, że czarny kawałek odszedł. Może nie znam się na leczeniu, ale jestem wojownikiem i to i owo wiem na temat blokowania krwawienia i oczyszczania ran. Uważniej przyjrzałam się ranom Vav. Złamanie, rany cięte.... Mogło być gorzej, ale trzeba działać. Trzeba to oczyścić, niech ktoś przyniesie wodę. Dużo wody. Ty tam, czarna wydawanie poleceń zaczęło mi przychodzić z łatwością, mimo, że nadal czułam się niezręcznie. skombinuj jakiś kamień, najlepiej wąski i długi, w kształcie mniej więcej noża, lub miecza. Prawdopodobnie trzeba będzie wypalić zarazki. Ner, przynieś coś co może posłużyć za bandaż, do zatamowania krwawienia. Dobre będą liście, najlepiej dębowe. Hej, Psyche! Odchyliłam głowę do tyłu i wydarłam się w powietrze. Bądź tak miła i znajdź termity! Po kiego grzyba termity? A tak, zepną ranę. Ale skąd to wiem? Nie ważne. Trzeba działać. Zaczęłam dreptać dookoła błękitnej, chcąc obejrzeć rany z różnych perspektyw. Musimy nastawić kości, niech ktoś kto nie ma zajęcia mi pomoże. Rozejrzałam się po zebranych smokach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy


Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Czw Kwi 07, 2016 9:56 am

// sory , że tak długo odpisywałam nauczyciele mnie nie lubią.
Usłyszałam głos zielonej smoczycy. Zaczęłam wertować pamięć w poszukiwaniu jakiegoś kamienia..., ale to nie musi być kamień. Idę. Zerwałam się z ziemi. Na śmierć zapomniałam o łusce Burzącego Fale... Zakopałam ją w okolicy. Wzbiłam się w powietrze. Leciałam jak najszybciej mogłam. Doskonale pamiętałam gdzie zakopałam swoją łuskę, jak pirat. Wleciałam na małą polankę znaną tylko mi. Podeszłam do dębu. Lubiłam ten gatunek drzewa. I zaczęłam kopać przednimi łapami. Wyciągnęłam łuskę. Zdjęłam z niej warstwę ziemi , która się na niej osadziła. Łuska wyglądała na nienaruszoną , ale coś mnie zaniepokoiło. Odwróciłam się i stanęłam oko w oko z pumą. Była czarna jak ja , a mięśnie pod jej ciałem pulsowały. Skoczyła na mnie ,uchyliłam się od jej ciosu łapą i wzbiłam się w powietrze. Błyskawicznie skoczyłam z powietrza na pumę ,chwyciłam pazurami i porwałam w powietrze. Ugryzła mnie w jedną z moich łap. Ryknęłam z bólu i puściła  ją. Spadła na ziemie łamiąc sobie łapę.Dzielnie stała na trzech łapach.Opadłam na Ziemię. Puma zaczęła krążyć wokół mnie utykając na prawą przednią łapę. Skoczyłam na nią. Przeorałam jej pazurami po plecach. Po jej futrze zaczęła spływać krew. Skoczyłam na nią całym swoim ciężarem przyciskając zwierzę do Ziemi chwyciłam jej pysk w moje łapy i skręciłam jej kark.  Wyplułam mieszaninę krwi i śliny. Ukryłam jej ciało w krzakach, porwałam łuskę i pędem wróciłam nad Kamienny Krąg. Lewa łapa wisiała mi bezwładnie i ciekła z niej krew. Wylądowałam na polanie. Moje skrzydła zwiędły i opadły bezwładnie. Ostatkiem sił podałam łuskę Lyssie.


Ostatnio zmieniony przez Shinobi-katana dnia Sob Kwi 23, 2016 10:58 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor


Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Sob Kwi 09, 2016 5:12 pm

Leżała spokojnie, w końcu niewiele mogła teraz zrobić. Wiedziała jednak, że z czasem traci coraz więcej krwi. Noga pulsowała z bólu, co sprowokowało układ pokarmowy samicy do wyrzucenia resztek przodem. Nie ruszała się, mając głowę we własnych żygowinach, aż zemdlała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   

Powrót do góry Go down
 
Kamienny Krąg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kamienny krąg
» Kamienny las
» Kamienny domek Ary i Lucifero

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Gaj Wafurr-
Skocz do: