A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielki Buk

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Imlann
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Wielki Buk   Sro Gru 30, 2015 8:30 pm

Rosnący pośrodku równiny buk z pozoru wydaje się mieć bardzo bujną, wręcz sięgającą do ziemi koronę. Wbrew pozorom nie ma on liści, gdyż dawno już jest martwy i z nieznanych tylko przyczyn wciąż utrzymuje się w glebie. To, co wcześniej wydawało się wyrastać z jego gałęzi, okazuje się być jedynie oplatającymi go pnączami nieustannie kwitnącymi błękitnobiałym kwieciem.
Buk otoczony jest kobiercem z koniczyny.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Sro Sty 06, 2016 4:39 pm

Nereida przyleciała na równinę Sahl, a dokładnie na równinę otaczającą buk. Szła przez cudoną łąkę i cieszyła się słodkim zapachem kwiatów. Potwornie żałowała, że nie ma z kim porozmawiać. Bardzo się temu nie dziwiła, bo była tu nowa. Szła i rozmyślała. Nie wiedziała co z sobą zrobić. Czuła obecność innego smoka i jego spojrzenia utkwioego w niej. Kiedy zwiedziła już większość równiny i poznała jej tajemnice, to położyła się pod bukiem. Leżała na boku i wachlowała się skrzydłem. Patrzyła w cieruchome gałęzie i myślała.
Jak ja się tu znalazłam? Skąd to wszystko wiem? Kim byłam wcześniej?
Czuła promienie słońca na swoim ciele.

Jeśli gdzieś przybywasz, musisz o tym poinformować np. "Imlann przyleciał do Tajemniczego Gaju" etc.
~ Imm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Sro Sty 06, 2016 5:06 pm

// Wybacz, nie mam klawiatury z pl znakami. Musze poprawiać poprzez prawy przycisk, czasami jednak nie ma dobrego poprawienia.

Leciałam nad laka, katem oka dostrzegłam smoczyce. Przyspieszyłam, nie chciałam dzisiaj towarzystwa, jednak poczułam inny zapach. Ona nie jest z mojego Ardu. Zabawmy się maleńka .. Obniżyłam mój lot, obserwując jak leży ona nad wielkim bukiem. Zadecydowałam, popatrzę na nią bliżej. Koncze mój lot kilka metrów obok, dmucham w powietrze, a z mojego pyska wydobywa się duzy, gorący ogień. Podchodzę do Smoczycy, staje nad nią i obserwuje. Jest niezwykła Siadam kolo lezącej smoczycy i patrze się w piękne krajobrazy. Milcze, nie lubię zaczynać rozmowy, ale jako, ze jestem lśniąca czerwienia, przeważnie robię to pierwsza. Witaj, co tutaj robisz? W tym czasie wyrywam jedna z koniczyny i jem. Ach, jak ja nie lubię zielska...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Sro Sty 06, 2016 9:57 pm

Gapiłam się jak głupia w piękne gałęzie buka. Nasłuchiwałam rytmicznego szumu liści trzeszczenia gałęzi poruszanych wiatrem. ktoś mnie obserwuje. Z "transu" wyrwał mnie głos innego stworzenia. Gwałtownie się odwróciłam i ujżałam dumną smoczycę z lśniącymi, czerwonymi łuskami. Przewyższałam ją o dobre trzy metry. Dziwne, że jej nie zobaczyłam... No nic, mówi się trudno.
Witaj, jestem Nereida i właśnie dołączyłam do tego świata. Nie miałam co z sobą zrobić to położyłam się pod bukiem i rozmyślałam. A ty kim jesteś?
Smoczyca właśnie przeżuwała koniczynę. Co mnie ogromnie zdziwiło bo dowiedziałam się, że nie lubi zieleniny. Przyglądnęłam się jej. Miała lśniące krwistoczerwone łuski, a z jej pyska wydobył się zapach dymu. Pewnie coś zapalała, albo miała taki zamiar... Przyglądała się jej z dziecinną ciekawością. Kiedy już skończyła, czekała na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Czw Sty 07, 2016 4:03 pm

Stoje za nia, jest bardzo odwazna. Patrze sie jej gleboko w oczy, co prawda jest z innego Ardu, ale wyglada na mila Smoczyce.
Ja jestem Akene, czyli lsniaca czerwien. Nadano mi ten przydomek jak bylam mala. Niestety nie pamietam przez kogo. Tak jak nie pamietam nic... Siadam kolo smoczycy, obserwuje ja. Jest bardzo sliczna, w tej chwili zaluje, ze nie urodzilam sie jako Smok. Wygladasz na troche starsza. Wstaje i wspinam sie po ogromnym drzewie. Widze wspaniale widoki, sa tak piekne, ze brakuje mi tchu, achhh jeeeju! Tu jest nieziemsko! W tym momencie spojrzalam sie na dol, to byl wielki blad. W mojej glowie uslyszalam szum, zakrecilo mi sie w glowie. Poczulam ze zaczelam spadac, moje cialo upadalo, jednak metr nad powierzchnia ziemi odzyskalam kontrole nad swoim cialem, rozlorzylam skrzydla i polecialam kawalek dalej. Doszlam do siebie i zaczelam sie smiac. Ojojojoo, jak wejdziesz na drzewo, lepiej nie patrz na dol, mozna latwo stracic rownowage...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Czw Sty 07, 2016 11:02 pm

Smoczyca patrzyła mi w oczy bystrym wzrokiem. Usiadła koło mnie i stwierdziła, że jestem starsza. Pokiwałam głową. Też mi się tak zdawło. Wstała i zgrabnie weszła na drzewo z nami. Widziałam jak każdy jej mięsień pracuje pod jej lśniącymi, czerwonymi łuskami. Wtedy spojrzała w dół. Spadała...Myślałam, że uderzy o ziemię, ale w ostatnim momęcie rozprostowała skrzydła i bezpiecznie wylądowała. Ciekawe, kim ona jest i co tu robi... Jeszcze potem coś powiedziała i zaczęła się śmiać, ale nic nie słyszałam, bo zaczęło mi się robić słabo. Cały swiat wirował przede mną. Oczy zaszły mi mgłą. Zaraz...co się tu dzieje?Przed oczami miałam obrazy. Jak w kinie. Zdjęcia leciały tak szybko, że nie zawsze mój mózg je pochwycał. Wypadek samochodowy...ból, smutek i rozpacz. Teraz inny obraz. Widziałam siebie, ale nie jako smoka... To inna osoba. Ale nie wiem skąd wiedziałam, że to ja. Leżałam bez życia, na chodniku, a z mojej nogi ciekła krew. Obok stał zgnieciony i nadający się na złom samochód. To ten wypadek.... Inny obraz. Jestem w szpitalu i leżę w łóżku, a do mojego ciała są przyczepione różne rurki i kabelki, które prowadzą do pikających użądzeń i monitorów. Nie wiem do czego służą i nie chcę. Miałam zamknięte oczy i płytko oddychałam. Przyszedł lekarz i oznajmił, że moi rodzice nie żyją. Z zamkniętych oczu poleciały łzy. Jakiś skaner przedstawiający bicie mojego serca zaczął cichnąć, aż ustał. Moja klatka piersiowa przestała się podnosić. Umarłam i...obudziłam się tutaj. W magicznej krainie pełnej smoków.Dalej...nic. Zdjęcia leciały zbyt szybko. Potem wszystko zgasło. Nastała ciemność. I cisza. Otaczała mnie ze wszystkich stron. Cisza przygniatała i była taka przeraźliwie...cicha. Nic nie słyszałam i widziałam. Nie. Coś słyszę. Taki rytmiczny odgłos... Tum tum, tum tum. To bicie mojego serca. Chociarz słyszałam moje serce i tak było cicho. Rytm stawał się coraz głośniejszy. Po jakimś czasie był nie do zniesienia. Próbowałam zatkać uszy (to miejsce gdzie powinny być), ale nie czułam moich rąk. Nic nie czułam, oprócz tej robiącej z mózgu papkę ciszy. Chciałam się ruszyć, ale nie mogłam. To było potworne. Myślałam, że umieram. Podobno w czasie śmieci widzi się ukochane osoby, które odeszły z ta,tego świata. Nikt na mnie nie czekał...ani dziadek, mama, tata...Chwila, ale oni powinni żyć...Nie! Wypadek... Ja po śmierci trafiłam tu. Ciekawe gdzie są oni. Może trafili tutaj i muszę ich znaleźć? To znaczy, że nie umieram. Jakaś część mnie mówiła, że tu ich nie ma, a inna, że muszę ich poszukać. Bicie mojego serca z każdym "tum tum" było coraz głośniejsze. Chciałam krzyczeć, ale nie umiałam. Czułam, że jestem, ale mnie nie było. Dziwne. Co miałam robić? Czekałam. Myślałam, że to trwa całą wieczność. Teraz dźwięk mojego serca stał się głuchy i cichł coraz bardziej. Aż ustał. Znowu natała ta potworna, miażdżąca cisza. Nie wytrzymałam tego. Zemdlałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 4:11 pm

Byłam odwrócona tyłem do smoczycy, jednak zdziwiło mnie, ze nie odpowiedziała. Pewnie nie wie co, może ma racje. Może jestem na tyle inna, aby ze mną nie rozmawiać. Odwracam się energicznie, jednak, coś jest nie tak, smoczyca leży na ziemi, widzę, ze jej sylwetka unosi się delikatnie i upada. Podchodzę do niej czujnie i delikatnie dotykam ja ręka. Nic się nie dzieje, prawdopodobnie zemdlała. Mam nadzieje, ze nie wystraszyła się tego, ze prawie spadałam na ziemie. Powiedziała, ze jest nowa na tym świecie... Co jej się stało? Dlaczego zemdlała? Wyrywam trochę trawy, szczyptę koniczyn, trochę rumianku, innego zielska. Odchodzę na trzy machnięcia skrzydłami, podpalam trawę, trzymam ja, a z niej wylania się delikatny dym. Podkładam ja pod pysk smoczycy, aby poczuła cuchnący zapach, ponoć to najlepsze rozwiązanie na mdlenie. Usiadłam kolo smoczycy z wielkim zniecierpliwieniem czekam, aż Nereida się ocknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 6:41 pm

Ocknęłam, się. Poczułam zapach palonej trawy. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Akane trzymającą trawe przed moim puskiem. Proszę, zabierz to paskudztwo. Poprosiłam słabym głosem. Coś się we mnie zmieniło. Nie wiem tylko co...Pewnie niedługo się dowiem. Powoli usiadłam. Jeszcze lekko kręciło mi się w głowie. Zaraz przejdzie. Wzięłam dwa powolne oddechy. Serce przestało tak szybko bić i troché się uspokoiło. W głowie terz przestało mi się kręcić. Spojrzałam na Akane. Dziękuję, że mi pomogłaś. Gdyby nie ty, to bym umarła... zamilkłam na chwilę, żeby pozbierać myśliDługo byłam nieprzytomna?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 7:56 pm

Siedziałam tak kilka dobrych chwil, kiedy nagle usłyszałam prośbę. Juz zabieram. Jak się czujesz? Badałam twarz Smoczycy. Masz szczęście, ze zemdlałaś przy mnie, inni mogliby nie pomoc Smokowi z nieswojego Ardu. Straszę trochę smoczyce, aby bardziej uważała. Teraz nie możesz się przemęczać Jestem zadowolona z siebie, pomogłam bezbronnej, nowej smoczycy. Skoro, jest już pełna sil... może by tak ja zjeść... odrzucam bardzo szybko te złowrogie myśli. Tak, trochę czasu minęło Odpowiadam na pytanie, które zadała mi Smoczyca. Wstałam rozprostowałam skrzydła i uniosłam się tak szybko, jak torpeda prosto na niebo, zrobiłam kilka obrotów i wylądowałam na ziemi, kolo Nereidy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 8:13 pm

Czuję się dobrze. Jeszcze raz dzięki za pomoc i troskę. Zmartwiłam się, że tak długo byłam nieprzytomna. No nic. Zdarza się. Akane wzniła się w powietrze. Myślałam, że już leci do domu, ale nie. Wylądowała obok mnie. Nie mając nic szczególnego do roboty, opowiedziałam jej co mi się stało. Miałam poważną minę. Kiedy skończyłam, czekałam na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 8:20 pm

Rozumiem Cie, ja pamietam tylko to, co dzialo sie w tej krainie, ale tez to, czego nie przezylam, a raczej kogos, kogo nie znam, a powinnam Patrze uwaznie na Nereide. Moze gdyby byla z mojego Ardu opowiedzialabym jej wiecej o mnie. Niestety na teraz nie moge jej nic wiecej powiedziec. caly czas obserwuje Smoczyce, chyba oczekuje, abym zareagowala na to, co przezyla. Tak szczerze, to nie wiem co Ci sie przytrafilo. Lepiej bedzie, jesli zapomnisz o tamtym swiecie, o pamieci o ludziach. Ciesz sie, ze jestes niesmiertelna, silna smoczyca. Staram sie byc mila dla nowo poznanej Smoczycy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 8:30 pm

To ja jestem nieśmiertelna?! Nie kryłam zdziwienia. Takiej opcji nie przewidziałam. Smoczyca okazała się bardzo miła, ale czułam, że trzuma się na dystans i coś ukrywa. Nie dziwiłam jej się. Była z innego Ardu. Równie dobrze mogłaby mnie zjeść lub zostawić na pastwę losu kiedy zemdlałam. Zauważyłam poruszenie wśród krzaków. Slyszysz?-Zapytałam szeptem. Pokazałam jej końcem skrzydła ruszający się krzak. Tam musiałobyć coś dużego. I to bardzo. To pewnie inny smok. Albo duże zwierzę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 8:54 pm

Tak, jesteś Uśmiecham się szeroko do Smoczycy, widać, ze nic jeszcze nie wie. Słysze, prawdopodobnie to jakieś zwierze, średniego rozmiaru, być może sarna jeśli chcesz zapoluj, ja nie jestem głodna, ale tobie przyda się porządne jedzenie Spoglądam na Smoczyce, staram dodać Jej otuchy. Pierwsze polowanie, jest zawsze najgorsze. Pamiętaj jednak, ze masz przewagę, a zwierze, nic Ci nie zrobi. Siedze pod dębem i daje chwili na wytchnienie, staram się nie myśleć, jednak to ma sile nade mną i odlatuje w myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 9:05 pm

//to jest buk Wink/
Dobra zapoluję. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. Bezgłośnie podchodzę do krzaka i czaję się obok. Z krzaka wyskakuje młoda sarna. Widocznie Akane zna się na zwierzętach. Skaczę na sarnę i przy tym łamię jej nogi. Upada pod moim ciężarem. Zanużam zęby w jej ciele. Zaciskam mocno szczęki łamiąc jej kark. Usiadłam z zadowoleniem przed obiadem. I co? Jak mi poszło?- zapytałam triumfalnie. Nie było tak źle, jak się spodziewałam. Odczuwam wielki głód. Przypiekam zdobycz moim ogniem i czekam, aż mięso się przyrómieni. Na pewno nie zjesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 9:10 pm

// haha faktycznie ;d taki tam maly detal, Akane nie zna sie na drzewach xDDD

Z duma obserwuje Smoczyce. Jest dobrze, złapałaś i zabiłaś. To znaczy, ze potrafisz być bezduszna bestia, tak jak każdy z nas na polowaniu. Pomagam jej moim ogniem. Smacznego, ja nie jestem głodna, zresztą to Twoja zdobycz, a Tobie przyda się porządne jedzenie. Obserwuje piękną krainę, kiedy widzę jej detale, brakuje mi powietrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 9:30 pm

//wybacz, że tak mało Razz
Kiedy odmówiła, zaczęłam pałaszować swoją zdobycz. Byłam dumna z siebie. Kiedy skończyłam jeść, usiadłam wygodnie na trawie i powoli odpływałam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akane
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 130
Join date : 02/01/2016
Skąd : Polska, Japonia

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pią Sty 08, 2016 9:39 pm

Spojrzałam się, jak smoczyca je, niech się naje, nie wiem, kiedy będzie mieć okazje znowu jeść. Zadowolona, ze mogłam jej pomoc w wyborze zaatakowania, wstałam. Podeszłam odważnie do niej, podałam jej rękę. Mam nadzieje, ze kiedyś jeszcze o tobie usłyszę! Badz zdrów, Nereido!
Moje skrzydła rozprostowały się, machnęłam nimi tylko dwa razy, a znalazłam się bardzo wysoko, odleciałam z tej pięknej krainy.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Sob Sty 09, 2016 10:22 am

Podeszła do mnie i podała mi ręke. Żegnaj. Miło było cię poznać. I dziękuję za wszystko. Jeszcze patrzyłam jak odlatywała. Trzeba już się zbierać. Muszę pozwiedzać mój Ard. Pobiegłam kawałem i wybiłam się do góry. Rozprostowałam skrzydła i leciałam w stronę Ardu Zalam.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Linnerion
Nowy
Nowy


Liczba postów : 22
Join date : 06/01/2016
Age : 15

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Nie Sty 10, 2016 2:04 pm

Linnerion leciał sobie spokojnie i zauważył że opuścił tereny ardu Qatara. Znalazł się nad równiną Sahl, choć nie wiedział że tak właśnie się ona nazywa. Ujrzał wielki liściasty buk. Zniżył lot i wylądował wśród koniczyny. Podniósł wzrok na drzewo i zauważył że nie miało ani jednego listka, było martwe. To po prostu pnące rośliny wspinały się po jego suchych gałęziach. Widok nieżywego buku był wyjątkowy, lecz smutny. Wyglądało to tak jakby natura chciała przywrócić do życia to zmarłe drzewo.
Nagle Linnerion usłyszał cichy szelest w pobliskim krzaku. Był dosyć głodny, a tam mogła się kryć jakaś smakowita sarna. Zaczął po cichu się skradać do krzaczka, lecz postanowił zaatakować od góry. Odszedł kawałek i cicho wzbił się w powietrze. Z góry zobaczył że zwierzę okazało się być pięknym jeleniem o względnie sporym porożu. Oczywiście jego rogi nie były na pewno na tyle mocne by zniszczyć granatowo srebrne łuski Smoka. Linnerion złożył skrzydła i zaczął w szaleńczym tempie spadać w stronę zwierzęcia. Jeleń usłyszał świst z jakim Smok przecinał powietrze i podniósł do góry głowę, dokładnie w tej chwili w której Linnerion wyciągnął do przodu łapy z ostrymi szponami. Złapał bez trudnu ofiarę, mimo iż ta próbowała jeszcze uciekać. Smok uniósł się do góry mocno trzymając jelenia, który zaczął desperacko machać nogami. Spróbował też bronić się rogami, jednak Linnerion nawet tego nie poczuł. Wylądował ze zwierzęciem wśród koniczyny i, jedną łapą trzymając jelenia przy ziemi, zębami złamał mu kark. Usłyszał dźwięk łamanej kości i zwierzę przestało się ruszać. Puścił je i zatopił swoje kły w boku jelenia. Poczuł jak pyszny smak krwi rozpływa się w jego paszczy. Przypiekł jednak mięso swoim ogniem i zjadł zwierzę, po czym odleciał, zostawiając w okolicach buku pełny komplet kruchych jelenich kości. Mógł je też zjeść, ale już nie był głodny.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amira
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 86
Join date : 27/01/2016

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pon Lut 08, 2016 8:32 pm

Leciałam i cieszyłam się wolnością. Nateszcie byłam zdana na siebie i sama sobą rządzę, sama decuduje o swoim losie. Machnęłam skrzydłami z całej siły. Czułam wiatr między piórami skrzydeł. Wywinęłam fikołka i uśmiechnęłam się deliktnie. Byłam WOLNA! Mogłam już nigdy nie wrócić, zaszyć się pod ziemią, stać się bohaterem lub rozsławić mój Ard. Mogłam robić absolutnie wszystko. Szczerze wolałam dwie ostatnie opcje.
W dole, dostrzegłam duże, martwe drzewo. Niewiele myślać, zapikowałam w dół, składając skrzydła wzdłórz ciała. Po kilku chwilach stałam przy buku. Był ogromny i caly porośnięty był różnym bluszczem, wydającym niebieskie kwiatki.
Wzleciałam do jedneho z nich i powąchałam go z zaciekawieniem. Zakręciło mi się w nozrdzach i kichnęłam.
Apsik..
Trochę się zdziwiłam, nie wiedząc co się stało, ale nie przejmowałam się tym za bardzo. Odwróciłam się i wylądowałam w cieniu drzewa na koniczynie. Podmakowałam jedną z nich. Była gorzka i kwaśna. Wyplułam ją z niesmakiem. Błe...zielstwo! Promienie słońca, które przedostawały się przez bluszcz, przyjemnie grzały w pióra, jak i łuski. Położyłam się jak lew i zamknęłam oczy, rozkoszując się chwilą wolności. Byłam otwarta na nieznane i z niecierpliwością czekałam na to co się stanie. Może poznam jakiegoś smoka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pon Lut 08, 2016 8:51 pm

Bohaterką? Że niby to coś miało w swoim obecnym stanie i gabarytach rozsławić Zalam w jakiś sposób? Było to mało prawdopodobne u Eskar, a przecież ona była starsza i większa od swojego przyrodniego rodzeństwa... Mimo tego nie marzyła o głupotach takich jak stanie się sławą własnego Ardu, w końcu nie była na to ani wystarczająco szybka, ani wystarczająco silna et cetera, na dodatek nie była dorosła, a to chyba pozostawało wciąż największą przeszkodą ku temu.
Tak, czy siak, widząc to coś, bo przecież takie bezrozumne pisklę na pewno nie mogło być określone mianem "kogoś", Eskar z pewnością nie określiłaby go mianem czegoś ważnego i wartego podziwu, szczerze mówiąc, gdyby te refleksy ze złotych łusek tak bardzo nie raziły jej po oczach, dodatkowo irytując wiecznie sfrustrowaną chyba smoczycę, zapewne nawet nie zwróciłaby na nią uwagi.
Wylądowała na przeciwko młodej z gracją, na jaką tamta nie mogła i nigdy nie będzie mogła sobie pozwolić, w końcu nie miała tak smukłej i nieco wężowatej budowy Namiestniczki, jak to ostatnio lubiła się określać Eskar, z racji że była najstarszą córką swojego ojca, a przynajmniej najstarszą z tych żyjących w krainie.
Ze spokojem złożyła skrzydła i bez pośpiechu przesunęła wzrokiem po otaczającym ją krajobrazie, na złotą nie zwracając większej uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amira
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 86
Join date : 27/01/2016

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Pon Lut 08, 2016 10:11 pm

Na przeciwko mnie wylądowało pisklę. Było ode mnie starsze o księżyc i dwa metry większe. Przyglądnęłam się jej z obojętnym wyrazem pyska. Wyglądała jak długi, włochaty wąż z niepozornymi skrzydełkami.
Jak ten włochacz twierdzi, ze jestem bezrozumna, to jest pyszna lub po prostu głupia.
Po pierwsze, ona powinna zacząć rozomowę, ale widocznie nie grzeszyła dobrymi manierami. Mówi się trudno. Nie chcąc pokazać, że ja również jestem takim dzikusem, powiedziałam:
-Jak sądzę, również jesteś z Ardu Zalam, czyż nie?- zapytałam dumnie unosząc głowę- Mam na imię Amira.
Wstałam i delikatnie rozłożyłam skrzydła, chcą by dotarło do nich jak najwięcej słońca. Spojrzałam na chmury. Nie wiedziałam co robić, więc po prostu patrzyłam się na niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Wto Lut 09, 2016 2:21 pm

Dobre maniery? Była od niej starsza, a więc i stała wyżej w hierarchii stada, była też gabarytowo większa i nawet, jeśli póki co miała mniej siły, to na pierwszy rzut oka można było zobaczyć szybkość Wężowoustej. Zapewne nie będzie to znaczyło wiele dla tej małej gnidy, z którą Eskar miała do czynienia, zbyt dumnej, by przyznać jej rację... Ale ona nie potrzebowała jakiegokolwiek przyznawania racji ze strony młodszej samicy, w końcu przecież wiadomo, że zdanie tamtej nic dla niej nie znaczyło.
Nie wszystko złote, co się świeci, pomyślała, patrząc na to, jak refleksy z łusek tamtej rozmazują się dzięki słońcu. Piękne było i w sumie miło ogrzewało okolicę, ale, najwidoczniej w przeciwieństwie do tamtej, Eskar zdecydowanie preferowała chłodnawe, górskie, pokryte śniegiem okolice. Można wręcz powiedzieć, że gdyby było to możliwe, wręcz rozdarłaby jakąś ciemnawą chmurę, by pokryła okolice śniegiem i lodem.
Aczkolwiek cieplejsze temperatury i upały jej jak widać nie przeszkadzały w najmniejszym nawet stopniu, po prostu wolała chłodniejsze warianty terytoriów, może dlatego, że była z Zalam.
Hmm, tamta też... A, że Eskar była starsza i z tego samego Ardu, cóż, młoda winna jest jej więcej szacunku, inaczej mógłby się dowiedzieć o tym ich ojciec, a wiadomo, że stanie po stronie starszej córki, on nie wdawał się w sentymenty typu "ojej, jest młodsza, więc na pewno ma rację i to starsza jest winna". Oj, nie i to na całe szczęście... dla Eskar.
Obdarzyła tamtą pobieżnym spojrzeniem.
- Eskar Burzogniewna - odpowiedziała jej jednym z przydomków, jakie nadały jej Szepty. Szepty wiatru, ognia i wody... - Jesteśmy z tego samego Ardu, pisklę... Nie nauczyli cię, że to rozróżnia się po zapachu?
Jeśli Amira rozegra to sprawnie, całkiem możliwe, że zyska całkiem niezłą sojuszniczkę, o ile oczywiście będzie w stanie przełknąć swoją dumę. Niby pisklę, ale jednak starsze, mogłoby być dla złotej całkiem niezłą mentorką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amira
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 86
Join date : 27/01/2016

PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Sro Lut 10, 2016 8:15 pm

Spojrzałam na Eskar. Według mnie "Burzogniewna" było wręcz zbędne, ale jak to powedziała, to nie bez powodu. Z natury byłam bardzo dociekliwa, więc zapisałam sobie w pamięci, żeby ją o to zapytać. Odpowiedziała.
-Oczywiście, że nauczyli, ale równie dobrze mogłaś tam przed chwilą być, pozostawiając na sobie zapach gór. Ostrożności nigdy zbyt wiele, czyż nie?- odpowiedziałam ze stoickim spokojem.
Delikatnie się uśmiechnęłam, więc Eskar mogła czuć się zaszczycona, bo bardzo rzadko się uśmiecham. Chyba, że wróży to coś złego. Mogło to zabrzmieć pysznie, ale nie miałam nic złego i nieuprzejmego na myśli.
Okrążyłam drzewo, oglądając je z każdej możliwej strony. Gdy przechodziłam je już piąty raz, zakręciło mi się w głowie i usiadłam. Naprawdę chciałam, żeby Eskar była dla mnie taką starszą siostrą, na której mozna polegać i ufać.
Westchnęłam cicho, skupiając wzrok na koniczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielki Buk   Today at 4:55 am

Powrót do góry Go down
 
Wielki Buk
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Wielki Turniej Magiczny
» Wielki Sept Baelora
» Wielki Turniej w Harrenhal
» Wielki Piach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Łąki Tharwa-
Skocz do: