A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienny Most

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Kamienny Most   Sro Gru 30, 2015 11:31 pm

Nie wiadomo, kto i kiedy go zbudował, jednakże fakt, że Kamienny Most utrzymał się na tych mokradłach świadczy, że jego fundamenty sięgają głęboko pod ziemię, co zaczyna z kolei doprowadzać do drobnych sugestii na temat tego, że mogła pomóc w tym magia - kto bowiem stworzyłby taką dziwaczną budowlę na samym środku bagniska, most z obu stron prowadzący donikąd, za to o rozmiarach i solidności wystarczających, by utrzymać kilka smoków na raz? Niestety, prawdopodobnie odpowiedź na to pytanie nie zostanie poznana.
Co kilka metrów na poręczach mostu świecą się sporej wielkości lampiony, które nie gasną, chociaż nie mają paliwa i chociaż nikt ich nie wymienia... Co dziwne zapalają się o zachodzie słońca, zaś ich światło znika, kiedy nastaje świt. Czyżby jednak faktycznie była to kwestia magii? Możliwe.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Nie Sty 17, 2016 7:40 pm

Leciałam powoli, niemal nie poruszając skrzydłami, szukając miejsca dobrego do odpoczynku. Byłam senna, oraz zmęczona obecnością innych smoków. Potrzebowałam więc miejsca, gdzie mogłam w spokoju się wyspać, z dala jakichkolwiek istot mojego gatunku. Raz po raz ziewając, zaleciałam na bagna. Byłoby to dobre miejsce, nie było tu żywej duszy, ale nie było też odpowiednio dużej powierzchni do snu. Cały teren jak okiem sięgnąć, pokrywały pojedyncze drzewa i grząskie błoto. Słońce powoli zachodziło, a wraz z nim moja nadzieja na znalezienie porządnego tymczasowego legowiska przed zmrokiem. Nagle, zauważyłam w dole małe światełko, a za nim kolejne i kolejne, tworząc jakby pas do lądowania. Zniżyłam lot, starając się wylądować dokładnie pomiędzy nimi, co nie było trudne. Już po chwili stałam na solidnym, zbudowanym z kamienia moście, wydającym się nie mieć końca. Lampiony dookoła rzucały dookoła miłe, ciepłe światło, a ja stawałam się coraz bardziej senna. Zakręciło mi się w głowie, zatoczyłam się lekko, więc usiadłam. Naprawdę muszę odpocząć. Choć, z drugiej strony to dziwne, zdarzało mi się latać dłużej bez takich konsekwencji. Zamroczyło mi przed oczami. Próbując zachować świadomość, mocno potrząsnęłam głową, ale nie pomogło. Zemdlałam. Zobaczyłam ciemnowłosą dziewczynę, rysującą coś na ziemi nożem. Nie wiem czemu, ale czułam, że skądś znam tą postać. Czy... to jestem ja? Tak, teraz pamiętam... Chwila! Byłam dwunogiem?! To było chyba jakieś wspomnienie. Zastanawiałam się, czy je także zapomnę, gdy się obudzę. Przyjrzałam się uważnie symbolom na ziemi. Nie znałam ich, przynajmniej tak mi się zdawało, ale rozumiałam ich znaczenie. Wiara, siła, męstwo... O co z tym chodzi? Dziewczynka odwróciła się wstając. Wiem, że tam jesteście. Wychodźcie.Przez chwilę, bałam się, że powiedziałam to do mnie. Nie no, jak to brzmi? Całe szczęście, z pomiędzy krzaków wyszły trzy osoby. Nie widziałam ich dokładnie, były jakby zamazane, zamglone, ale w rękach trzymały obnażone miecze. Jedna z postaci coś powiedziała. Nie zrozumiałam, tak samo jak ich wygląd, nie mogłam rozpoznać słów. A więc... Postanowiłyście mnie zdradzić? Ty także, Aurum? Moja ludzka wersja powiedziała to tak, jakby od dawna się tego spodziewała. Postacie pokiwały głowami. W takim razie... zginiecie.  Nadal trudno mi było myśleć o dziewczynie jako o sobie, ale nie mogłam inaczej. Wyciągnęłam miecz z pochwy, odrzuciłam nóż i spokojnym krokiem podeszłam do postaci. Próbowały się opierać, ale co zaledwie kilka sekund, któraś zostawała przebita mieczem. Po tym krótkim czasie w którym wszystkie trzy postacie zginęły, uśmiechnęłam się okrutnie. Podeszłam do jednej z nich, i jeszcze raz wbiłam w nią miecz, jakby dla zabawy. Biedna, mała Aurum. Kiedy się poznałyśmy, spytałaś, czym jest zdrada. Mam nadzieję, że teraz znasz też jej skutki. Odwróciłam się, wyszarpując miecz z ciała, nadal mając na twarzy ten potworny uśmiech. Ruszyłam przed siebie wolnym krokiem, nie oglądając się. Obraz zaszedł mgłą, a ja znalazłam się z powrotem w moim ciele, ciężko dysząc. Czy to możliwe, bym mogła być kiedyś tak... nieludzko okrutna? Wstałam i przeciągnęłam się. Może to jednak nie jest dobre miejsce na sen? Nie mogłam jednak tego przemyśleć, było ciemno, a ja nadal co chwila ziewałam. Zmęczona, położyłam się, i tym razem z własnej woli, zasnęłam.

/Zastanawiam się, czy jest ktoś kto odpisze na post postaci z taką przeszłością? XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 18, 2016 10:31 am

Leciałam nad mokradłami. Leciałam tylko po to, żeby lecieć. Musiałam jakoś wyładować energię. A znią :emocje, myśli i zgnębienia... wszystko. Ścigałam się z wiatrem. Zmróżyłam oczy, bo wiatr wiał niemiłosiernie. Z całej siły machnęłam skrzydłami. Wzniosłam się jeszcze wyżej. Słońce zaczęło powoli wschodzić. Zauważyłam dogaszające światełka na starym moście. Takie same jak na płaskowyżu! Zanurkowałam w dół. Na tyle ile to możliwe, złożyłam skrzydła. Gładko wylądowałam na starym moście. Przyjrzałam się światełkom, które powoli gasły. Poczułam tą samą siłę jak wtedy, na płaskowyżu. Wszystkie zmartwienia poszly z dymem. Ale coś mi tu nie pasowało. Rozglądnęłam się dookoła poszukując oznak jakiegokolwiek życia. Wyostrzyłam wzrok. Zobaczyłam coś zielonego. Co to mogło być? Może to jakaś roślina? Nie. Rośliny tak nie szeleszczą. I nie wiał wiatr. No właśnie! Byłam przyzwyczajona do wielkich wichrów i głośnych podmuchów wiatru. A nie do ciszy. Bezgłośnie podeszłam do zielonego czegoś. Schowałam się za wielkim głazem czekając w napięciu, co się wydarzy. Znowu się poruszyło. I...wydało dziwny odgłos. Zwierzę? Ale zwierzęta dawnoby wyczuły obecność smoka. Smoka....Właśnie! To był smok! Obeszłam dookoła śpiącego smoka. Cicho podeszłam do smoka smoczycy i oglądnęłam ją. Raczej nie była z mojego Ardu. Pachniała lasami. Jak Flame... Śpiąca smoczyca była bardzo ładna. Miała zrośnięte przednie łapy ze skrzydłami. Nigdy nie widziałam takiego smoka. Nie byłam leprza. Ona przynajmniej umiała składać skrzydła, a ja nie... Jej łuski były zielone i cudownie mieniły się w promieniach wschodzącego słońca. Spała. Odeszłam od niej, żeby nie dostała zawału gdy zaraz po otworzeniu oczu koedy zobaczy obcą smoczycę nad sobą. Usiadłam pod drzewem i czekałam, aż się obudzi. Ilustrowałam wzrokiem okolicę. Mój wzrok powędrował do lampionów. Świeciły ostatnim blaskiem. Westchnęłam. Poczułam promienie wschodzącego słońca na swojej skórze. Trochę łaskotało. Wzdrygnęłam się, chociaż było ciepło. Dziwne. Nie jedno mnie w życiu zdziwi. Przeżywałam dziwniejsze rzeczy, niż wzdryganie się pod wpływem promieni słonecznych. Uśliechnęłam się. Skupiłam mój wzrok na Zielonej. Czekałam, aż powróci do Bożego świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 18, 2016 5:29 pm

Powoli budziłam się ze snu, czując na pysku pierwsze promienie słońca. Podłoże było twarde, jakby kamieniste i ogrzane moim ciepłem. Cicho jęknęłam. Miałam ochotę jeszcze pospać, ale coś mi mówiło, że lepiej wstawać. Zaczęłam się wiercić,próbując zasłonić głowę przed światłem i pozbyć się tego uczucia, jednak moja pozycja z każdym ruchem stawała się mniej wygodna, więc wreszcie ciężko westchnęłam, z trudem rozkleiłam powieki i podźwignęłam się do siedzenia. Ziewnęłam potężnie, usiłując odgonić senność. Przez chwilę rozglądałam się dookoła, usiłując przypomnieć sobie, co tu robię, nadal na granicy snu i jawy. Udało mi się rozbudzić się na tyle aby zacząć cokolwiek rozumieć po względnie krótkim czasie. Ach... Racja. Przyleciałam tu wczoraj, miałam tą dziwaczną wizje i zasnęłam. Jeszcze raz rozejrzałam się, i zauważyłam siedzącą pod drzewem smoczycę. Była chyba w mniej więcej moim wieku, ale przewyższała mnie wielkością. Wstałam z siedzenia, i nadal ziewając podeszłam kilka kroków w jej kierunku,ale  prawie natychmiast stanęłam jak wryta, bo zorientowałam się, że o mało co nie podeszłam do całkiem obcego smoka. Witaj. Jestem Lyssa. Miło mi cię poznać. Miałam nadzieję, że nie zabrzmiało to głupio, z powodu mojego ciągłego ziewania.

/Jej! Ktoś odpisał... Szacun, Ner Wink
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 18, 2016 7:50 pm

Zaczęłam nucić w głowie piosenkę. Nie wiem skąd ją znałam.
Hello, it’s me
Hello, can you hear me?
They say that time’s supposed to heal you
But I ain’t done much healing

Patrzyłam na wschodzące słońce. Przeczekałam tu całą noc.. Nie chciało mi się spać. Myśli nie dawały mi spokoju. Nie umiałam zapomnieć i się zrelaksować. Przeniosłam wzrok ze słońca na Zieloną. Obudziła się. Ziewając, powoli podeszła do mnie. Stanęła jak kamień, jakieś dwa metry ode mnie. Nie spuszałam z niej wzroku. Przedstawiła się. Miała na imię Lyssa. Witaj, jestem Neteida. Mi również miło cię poznać Lysso. Uśmiechnęłam się ciepło. Czekałam...nie wiem na co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 18, 2016 8:03 pm

Stwierdziłam, że Nereida nie ma wrogich zamiarów, więc usiadłam, zawijając wokół siebie ogon. Przekrzywiłam głowę, dokładniej przyglądając się smoczycy. Miała naprawdę piękne skrzydła, które od razu zwróciły moją uwagę. Wydaje mi się, że kiedyś cię gdzieś widziałam, ale głowy nie dam... Z drugiej strony, to mało prawdopodobne. Wstałam, odeszłam kilka kroków i przeciągnęłam się. Raz jeszcze ziewnęłam i potarłam lekko zdrętwiałą od snu szyją o pobliskie drzewo, aby pozbyć się swędzenia towarzyszącemu powracaniu krwi do normalnego biegu. Moja potrzeba samotności już minęła, więc całkiem rozluźniona, oczekiwałam, aż Ner podejmie zaczętą przeze mnie rozmowę. Była lekko spięta, ale i tak miło się uśmiechała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 18, 2016 10:52 pm

Nie wiedziałam jak zacząć rozmowę. Smoczyca sprawiała wrażenie miłej. Raczej nie miała złych zamiarów. Z resztą ja też nie.  Przez całą noc nie zmróżyłam oka. Otarłam oczy łapą. Trochę łzawiły. Lyssa odeszła i podrapała się w szyję. Z niewielką pomocą drzewa. Uśmiechnęłam się, pokazując przy tym szereg białych, ostrych zębów. Rozprostowałam skrzydła i wyciągnęłam się jak ogromny kot. Spoglądnęłam w miejsce, gdzie paliły się tajemnicze światełka. Nie było po nich ani śladu. Przekszywiłam głowę. Przypomniała mi się piosenka. Co ja mam z tymi piosenkami? Nic się na to nie poradzi... Nuciłam to pod nosem, nie miejąc co z sobą począć.
You be like light
Yeah, a light at the night
I follow you
Because,you will show me the way
Yeah, way to happiness
You give me a hope
Hope which I needs.

Ciekawe kto jest tym światełkiem... Bardzo chciałam znać pdpowiedź na to pytanie. Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Sro Sty 20, 2016 7:41 pm

Przestałam się drapać i strząsając z szyi kawałki kory, z której zdążyłam już do połowy ogołocić drzewo, podeszłam kawałek do Nereidy. Ta przyglądała mi się, nucąc pod nosem jakąś melodię. Co to za piosenka? Nie mogąc się powstrzymać, też zaczęłam podśpiewywać, co chwila myląc słowa.
I am the voice in the fields when the summer's gone
The dance of the leaves when the autumn winds blow
Ne'er do I sleep thoughout all the cold winter long
I am the force that in springtime will grow

Nie miałam pojęcia, skąd znam te słowa, ale były takie... jakby mnie opisywały. Wiedziałam, że to tylko kawałek dłuższej całości, ale oprócz tego nie znałam tekstu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Sro Sty 20, 2016 8:31 pm

Lyssa również zaczęła nucić. Nie wiem co, ale śpiewała. Miała ładne słowa i rytm. A Smoczyca -  głos. Ładnie śpiewasz. Powiedziałam tylko. Coś się we mnie poruszyło. I znowu. Zaćmiło mi się przed oczami. Usłyszałam znajomy głos. Nereido, to ja jestem tym światłem, to ja... Nie wiem co to było. To był głos smoczycy. Taki przejrzysty i tajemniczy. Kkim ty jesteś? zapytałam w myślach. Ja jestem Nora. Twoja siostra. To ja miałam siostrę? Zapomniałam jak się oddycha. Boże! Myślałam, że nic już mnie na tym świcie nie zaskoczy! A tu co? Zaraz, coś mi tu nie pasowało. Dlaczego nie jesteś smokiem? Jak ja? Czemu nie żyjesz? Nora zaśmiała się. Oczywiście, że zyję głuptasie. I jestem smokiem. Że co? No chyba nie.. Nie zdążyłam dokończyć, bo siostra mi przerwała. Rodzice nigdy ci o mnie nie mówili? - zapytała zdziwiona. Rodzice...zgineli w wypadku. Nic nie pamiętam. Widziałam tylko, że rodzice zgineli w wypadku...a ja po nich. Głos był teraz poważny i cichy. Dobrze więc ja ci opowiem. Jestem od ciebie starsza o pięć lat. Nie widziałaś mnei nigdy? Nie dziw się. Urodziłam się z chorym sercem i nie mogłam samodzielnie funkcjonować. Miałam kilka miesięcy, gdy zmarłam. Dusiłam się i miałam drgawki. Rodzice zawieźli mnie do szpitala...z którego już nie wróciłam. Rodzice byli tak roztrzęsieni, że bali się mieć następne dziecko. Po pięciu latach urodziłaś się ty. Ja byłam w twojej podświadomości i nawe nie zdawałaś z sobie tego sprawy. Kiedy zmarłaś w wypadku, tarfiłam do twojej świadomości. Jak już zapewne wiesz. Gdy Nora zkończyła swoją wypowiedź, zabrakło mi słów. Rzeczywiście kilka razy miałam wrażenie, że ktoś się ze mną kontaktuje. Nie wiedziałam.. Westchnęłam. Siostra rzeczywiście mi pomogła. A co się stało z rodzicami? Nie otrzymałam rzadnej odpowiedzi. Cisza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Sro Sty 20, 2016 8:46 pm

Nagle z mokradeł smoczyce słyszą donośny bulgot... Spod mostu Lyssa i Nereida widzą kolejno wynurzającą się, pomarszczoną, okrytą mchem głowę ze spiczastymi uszami i pustymi, białymi oczami, potem tułowie bez szyi, następnie ogromne łapska, trzymające maczugę wielkości ogonów smoczyc razem wziętych i długie, krępe nogi. Troll drapie się po mchu na głowie, a z niego wyskakuje żaba. Przeciera upiorne oczy i grzmi niskim, bulgocącym głosem:
Kto śmie być na moim moście?
Troll ma tytanową skórę i jest około dwa razy większy od smoczyc. Lepiej nie drażnić tego pilnującego mostu olbrzyma... Bo może stać się krzywda.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Sro Sty 20, 2016 9:03 pm

Nagle Ner zachwiała się i upadła. Zemdlała? Czemu? Czyżby...? Nie, to niemożliwe! A może jednak... Co, jeśli wszystkie smoki tutaj, mają wizje, takie jak ja wczoraj? Przestraszona i trochę zdziwiona, podeszłam do smoczycy. Hej, Ner? Żyjesz? Nie odpowiedziała. Przestraszyłam się nie na żarty. Ner, błagam. Powiedz, że to kawał! Będę miała przechlapane, jeśli ktoś tu przyleci i mnie tak zobaczy. Może pomyśleć, że to ja jej to zrobiłam! Odeszłam kawałek i ze zdenerwowania zaczęłam kręcić się w miejscu. W tym momencie, zauważyłam wynurzającego się z pod wody potwora, chyba jakiegoś trolla, albo coś podobnego. Zamarłam. Muszę pomóc Ner, szybko! Podbiegłam do zemdlałej i zaczęłam machać skrzydłami, aby ją ocucić. Nie pomogło. Skierowałam się więc w stronę potwora, aby przynajmniej go opóźnić. Nastroszyłam kolce na grzbiecie niemal do pionu, otworzyłam paszczę, pokazując dziesiątki białych, ostrych zębów. Zasyczałam głośno, trochę jak kot lub wąż, I rozłożyłam skrzydła, żeby wydawać się większa. Zgięłam nogi i oparłam przednie kończyny pod jak najmniejszym kątem, żeby szybciej się poruszać. Miałam nadzieję, że maszkara zaniecha ataku, choć na chwilę, abym miała czas ocucić Ner. Jednak, najwyraźniej potwór nie miał takiego zamiaru. Skoczyłam w jego kierunku i cięłam go długimi, ostrymi jak brzytwa pazurami, natychmiast odskakując, żeby uniknąć uderzenia. Znów zeszłam brzuchem jak najbliżej ziemi i najpierw powoli, potem coraz szybciej zbliżając się do trolla, co chwila zmieniając kierunek biegu. Kiedy dotarłam do wody, odbiłam się od ziemi i szybko wzniosłam się jak najwyżej, szykując się do zanurkowania. Złożyłam skrzydła, z zawrotną prędkością zbliżając się do stwora. Przeleciałam tuż obok niego, rozkładając skrzydła, by skosić go podobnie, jak robiłam to z drzewami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Sro Sty 20, 2016 11:04 pm

Byłam nieprzytomna. Nawet nie wiem kiedy zemdlałam. Ktoś machał na mnie skrzydłami i mówił niezrozumiałe dla mnie słowa. Wiedziałam to, ponieważ towadzyszył temu znany szelest. Ustało. Nastała cisza. I nagle... Usłuszałam ryk, potem drugi, szelest i znowu ryk. Potem syk i BAM. Powoli otworzyłam oczy. Leżałam w diwnej pozycjii. Przygniotłam jedno skrzydło swoim ciałem, łapy miałam kurczowo zaciśnięte na kamieniu, który leżał w pobliżu. Zamrugałam kilka razy, żeby przypomnieć sobie ca ja tu robię. Most, siostra, Lyssa... Właśnie gdzie jest Lyssa? Znonou syk. Powoli się odwróciłam. Zamarła, z przezażenia i zaskoczenia. Doszłam do siebie po dobrych kilku minutach. Zamrugałam, myśląc, że to sen. Lyssa, właśnie nurkowała wprost na...trolla. Troll to ostatnia rzecz, o której marzyłam. Był wyjątkowo brzydki i cały okryty mchem i błotem. W poszarpanym ubraniu były połamanae gałązki i przywiędłe liście. Duża maczuga nabijana kolcami, rzucała się w oczy. Aż nadto. Spojrzenie miał bez wyrazu. O dziwo. Jego oczy były całkowicie białe i gdzie niegdzie widać było żyły. Ogólnie potwór był przerażający. Wzbiłam się do lotu, aby pomóc Zielonej. Poczułam palący ból w skrzydle, które przygniotłam w czasie upadku. Odwróciłam się. Było wygięte pod dziwnym kątem, zwisało jakby, ktoś trzymał je na kilku, cieniutkich niteczkach. Ból był tak ogromny, że zaćmiło mi się przed oczami. Ja oszalałam... Ponowiłam próbę lotu, ale na marne. Tylko pogorszyłam sprawę. Coś chrząknęło i bolało jeszcze bardziej. Ból był niemiłosierny. Nigdy nie czułam nic tak okropnego. Nic nie docierało do mojego mózgu, tylko ból, ból i ból... Wydałam z siebie ciche Pomocy! Mój głos był bardzo cięki i npbrzmiał jakbym miała chrypkę. To słowo kosztowały mnie za wiele. Padłam bez życia na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Czw Sty 21, 2016 7:11 pm

Troll tylko się zaśmiał, gdy zielona smoczyca natarła na niego z pazurami. Jego skóra była sto razy twardsza niż ich łuski, więc nie miały z nim szans. Nagle w głowie potwora zrodziła się myśl. Podszedł do smoczyc i bezceremonialnie złapał ich ogony, w końcu jedna jego ręka była jak łeb tej zielonej, nie mówiąc już o tym, że był większej masy i wysoki jak trzy mamutowce.
Jeśli zgadniecie moje zagadki - wypuszczę was i obdaruję jakimiś drobnymi bibelotkami. Jego wargi rozciągnęły się w przebiegłym uśmiechu, odsłaniając trzy ostatnie, spróchniałe zęby. A jeśli nie, obydwie będziecie mi służyć do końca dnia! Przy jego słowach smoczyce mogły sobie dopiero co uświadomić, że obserwują ich dziesiątki czarnych kruków - świadków.
A oto moja pierwsza zagadka. - Zaczął bez niepotrzebnych ceregieli. Co to za instrument, którego nie da się dotknąć, ale da się usłyszeć. Podstępny wyraz twarzy zdawał się mówić: "Zaraz będę miał dwie nowe służące!!!"

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Czw Sty 21, 2016 7:22 pm

Leżałam półprzytomna na ziemi. Zostałam złapana za ogon, a moje skrzydło nie najlepiej to przeżyło. Aaaaaa, BOLI! Ból, ból, ból... Otworzylam oczy i jęknęłam. Coś co mnie podniosło to ten okropny śmierdziel. Troll miał obslizgłe ręce, króje kleicły się do moich szarych łusek. Powiedział, że jak nie zgadnę zagatki to będę mu służyć. Phi, też mi coś! Tak a dumna smoczyca jak ja miała służyc JEMU? Za żadne skarby świata. Nie... Za życie Lyssy. Tak, wtedy owszem. Rozglądnęłam się dookoła, bo kątem oka dostrzegłam ruch. Coś czarnego poruszyło się między drzewami. I znowu, ale z innej strony. Wytężyłam wzrok. Na gałęziech drzew siedziały...kruki. No to mamy świadków. Troll zadał zagatkę. Heh, ja i zagatki to najlepsi przyjaciele. Co to za instrument, gtórego się nie widzi, ani nie można go dotknąć? Gorączkowo myślałam nad odpowiedzią, gdy troll odliczal sekundy. Nagle mnie olśniło. GŁOS! Jak mogłam wcześniej na to nie wpaść?! Znam odpowiedź na twoją zagatkę. To głos. Uśmiechnęłam się szyderczo. Nie ma innej możliwej odpowiedzi. Kruki wszystko widziały, a są to bardzo uczciwe zwierzęta. Mrugnęłam do Lyssy. Czekałam co się stanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Czw Sty 21, 2016 7:39 pm

Lekko skonfundowana, tym, że przed chwilą leciałam, a teraz wisiałam głową w dół, z lekkim smutkiem spojrzałam na Ner. Jak mogłaś? Właśnie chciałam to powiedzieć... Skierowałam mój wzrok na trolla. Teraz moje oczy wyrażały pobłażanie. Co do ciebie... Jeśli kolejne twoje zagadki będą takie łatwe, skończysz obdarty nie tylko ze skarbów, ale też z honoru. Z drugiej strony, trolle nie są zbyt inteligentne. Po za tym... Jaki uczciwy pojedynek odbywa się do góry nogami? Oprócz honoru, nie masz też za grosz szacunku. Postaw nas na ziemi. Wygłaszałam ten cały wywód, aby go wkurzyć. Podświadomie czułam, że wściekły nie będzie zdolny do racjonalnego myślenia. I coś mi podpowiadało, że jeśli nas skrzywdzi, obserwujące pojedynek kruki, uznają naszą wygraną. Postanowiłam bardziej zaryzykować i zebrałam w sobie całą moją pewność siebie. Postaw nas na ziemi! Natychmiast! Uśmiechnęłam się w duchu. Nie wiedziałam co zrobi, jednak przez pokazanie mu, że się nie boję, może zdobędzie do mnie choć odrobinę szacunku. Wtedy zdecydowanie pójdzie łatwiej. Stwory takie jak on, zazwyczaj czują respekt przed siłą, także charakteru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Czw Sty 21, 2016 8:40 pm

Troll poczuł się trochę podminowany tym, że jedna ze smoczyc tak szybko zgadła jego zagadkę, jednak wyraz jego twarzy pozostał obojętny. Puścił tą która zgadła, a zieloną, która coś w kółko do niego piszczała, szybkim ruchem potężnego łapska przystawił do swojej twarzy i ryknął, aby ta się w końcu zamknęła.
Lepiej oszczędzaj głos na zagadkę dla ciebie. A brzmi ona tak:
Ono odpowiedź da,
czym jest twoje drugie ja.
Czy twój umysł z tym sobie poradzi?
Szybciej, bo ta zagadka do zguby prowadzi...

Po zrymowaniu tych na szybko skleconych słów troll zarechotał okropnie. Ale im trudniejsza zagadka, tym lepszy przedmiot do zdobycia...

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Czw Sty 21, 2016 9:11 pm

Po usłyszeniu zagadki, przez chwilę milczałam. Nie, nie zastanawiałam się nad odpowiedzią. Te słowa przywołały przed moje oczy wizję, którą miałam poprzedniej nocy. Byłam tam zupełnie inna, niż teraz, a jednak coś mówiło mi, że ta okrutna dziewczyna i ja, to jedna i ta sama osoba. Mój umysł przestał na chwilę pracować, abym mogła ubrać w słowa to, co wirowało mi w głowie. Moja zagadka jest trudniejsza niż Ner... Ale dam radę. Jeszcze chwila milczenia, zaledwie kilka sekund, i słowa same zebrały się na moim języku, chcąc się wydostać i pokazać temu zielonemu paskudnikowi moją wyższość. Ale nadal nie byłam pewna. Postanowiłam więc postawić wszystko na na jedną kartę. Wzięłam głęboki oddech. Serce. Odpowiedzią jest serce. Zaczęłam nabierać przekonania, że tak, mam rację, mimo, że troll jeszcze się nie odezwał. Kiedy pamięć zawodzi, a niepewność jest nie do zniesienia, tylko ono może pomóc. Odpowiedzi na pytania na nieznane, nie można znaleźć w umyśle. Tylko serce opowie ci prawdę o sobie samym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 5:06 pm

Troll zaczął pocierać ręce w duchu, wiedząc - mając nadzieję - że zaraz zdobędzie nową służącą. Kiedy przez dłuższą chwilę smoczyca nie odpowiadała, on zaczął mówić:
Twój czas mi... Nagle zielona odpowiedziała, a on zakrzyknął: Tak!!! Dobrze! Jego oczy patrzyły na smoczycę z niedowierzaniem, która stopniowa zaczęła zamieniać się furię. Puścił ją, tak że spadła bezpośrednio na kamienny most i sięgnął za mchową pazuchę, zamachnął się na zieloną potężnym łapskiem i...
Rzucił przed nią pelerynę niewidkę, pozwalającą na bycie w jakimś miejscu i jednocześnie pozwalała być wtedy niezauważonym. Łypnął na drugą smoczycę (Nereidę) i zza pazuchy wyjął fiolkę z eliksirem o zgniłozielonym kolorze, na której była plakietka z napisem: Eliksir Prawdomówności, który działa na osobę która to wypije tak, że już po kilku sekundach zaczyna mówić samą prawdę na okres 7 postów w tym temacie, w którym go wypije.
Troll z miną jak chmura gradowa zostawił te rzeczy przed smoczycami i na powrót zanurzył się w mokradłach, czyhając na kolejne ewentualne ofiary... Lecz nie wiadomą jest, kiedy znów się obudzi.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 6:57 pm

Leżałam na trawie, pół słysząc, pół czując, pół żyjąc. Gdy troll rzucił mnie na ziemię, coś gruchnęłow moim skrzydle. To był zły znak... Lyssa zgadła zagatkę. Całe szczęście. Probowałam się pidnieść, ale na marne. Żucil Lyssą o ziemię, tak samo ja mnie. Zza pazuchy wyją dwie małe rzeczy. W każdym razie, przy rozmiarach olbrzyma były małe. Na Zieloną rzucił atłasową pelerynę, a mi jakąś flaszkę z ciemnozielonym płynem. Dzięki Bogu, że się nie zbiło... Potem zniknął w mokradłach, rownie szybko jak się pojawił. Przeczytalam karteczkę przylepioną do buteleczki. "Eliksir Prawdomówności". Acha Położylam głowę na ziemię, nie miejąc siły zrobić nic więcej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 9:08 pm

Obolała, podniosłam się z mostu, łapiąc przy okazji pelerynę, rzuconą przez trolla. Miałam ochotę dogonić go, i przysmażyć mu moim ogniem czaszkę, ale Ner była ważniejsza. Podbiegłam do niej, i przyjrzałam się jej uważnie. Jedno jej skrzydło zwisało pod dziwacznym kontem, zdecydowanie nie naturalnym. Musi być złamane, zwłaszcza, że przy upadku tak gruchnęło. Bardzo cię boli? Możesz latać?Oczywiście, znałam odpowiedzi na pytania, zanim jeszcze je zadałam, ale chciałam być miła. Tak, na pewno ją boli. I nie, nie da rady latać. Ner, musisz chwilę wytrzymać. Nie jestem lekarzem, tu raczej nikt nie przyleci, może poza kolejnymi maszkarami, a sama cię nie uniosę, jesteś za duża. Przykro mi. Znasz kogoś, kto może ci pomóc? Najlepiej z twojego ardu... Przysięgam, polecę tam, i sprowadzę pomoc. Spojrzałam z troską na Ner. Zdążyłam bardzo ją polubić, mimo, że nie znałyśmy się długo. Nie chciałam, aby coś się jej stało. Musiałam działać szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 10:14 pm

Ból był nie do znisienia. Chciałam się szamotać ale nie mogłam. Ledwo co żyłam. Jeszcze ten upadek, gdy troll mną żucił... Lyssa wstała i podeszła do mnie. Zadała mi tak oczywiste pytanie, że chciałam odpowiedziec ciętą ripostą, ale to była moja przyjaciółak i nie wypada. Udryzłam się w język. Potem zaczęła coś szybko mówić. Znałam tylko jednego smoka z mojego Ardu.
- Znam tylko jednego zaufanego smoka.- jęknęłam- Jest nim Ardmagar...- mówienie przychodziło mi z wielim trudem-Imlann...
Dalej nic nie powiedziałam. Opadłam bez życia na ziemię. Nic nie czułam. Nawet tego okropbego bólu. Nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 10:48 pm

Kiedy zemdlała, naprawdę spanikowałam. Hej! Ardmagar? Tylko jego znasz?! Jak on wygląda? O matko,co ja mam robić?! Ner, tylko nie umieraj, błagam!!! Miałam poważny problem. Ner zemdlała, ja nie miałam informacji, a jedyną osobą, która mogła pomóc, był Ardmagar, zapewne niebezpieczny. Czemu ja zawsze mam pecha?! No pytam się! Znowu gadam do siebie! Zły znak! Tak czy inaczej, musiałam sprowadzić pomoc dla Ner. Przykryłam ją gałęziami, aby nie rzucała się w oczy. Narzuciłam na siebie pelerynę, mogła się przydać, nie wiedziałam w końcu, jakie zamiary będzie miał ardmagar innego ardu, względem mnie, przynoszącej złe wieści i błagającej o pomoc mizernej istotce z obcego ardu. Wytrzymaj, Ner. Wzniosłam się w powietrze, i ruszyłam w byle którym kierunku. Nic nie wiedziałam o ardzie z którego pochodziła Nereida, oprócz tego, że zapewne są w nim góry, ponieważ Ner nimi pachniała. Kto wie? Może los się do mnie uśmiechnie? Z ciężkim sercem, zostawiałam za sobą Ner, posiadając jedynie determinacje, imię smoka do sprowadzenia, oraz zabezpieczenie przed porwaniem. Cudownie!

[z/t]
/Ner, mam nadzieję, że już wkrótce wrócę z Iml... Jak się nie uda, to nie umieraj mi tu, coś wykombinuje xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pią Sty 22, 2016 11:11 pm

Była ciemność....ciemność, ciemność, ciemność... I ta okropna cisza. Czekałam, aż usłyszę srece. Ale nie, nic takiego nie usłuszałam. Mogłam tylko leżeć i czekać. Czekac...ale na co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 25, 2016 5:42 pm

Moim oczom powoli ukazywały się bagna. Zniżyłam trochę lot, aby szybciej znaleźć most, który będzie moim punktem orientacyjnym w tym jednostajnym, nudnym krajobrazie. Przyśpieszyłam, zdając się na siłę moich nadal bolących skrzydeł. Jednocześnie, wypatrywałam wzrokiem Flame, która wyprzedziła mnie już jakiś czas temu, najwyraźniej wiedząc, dokąd lecimy. Zaryczałam, chcąc ją zlokalizować. Miałam nadzieję, że to usłyszy. Zresztą... i tak najpierw muszę znaleźć Ner. Przyśpieszyłam, obiecując sobie, że już wkrótce wynagrodzę to sobie potężnym polowaniem. Coraz bardziej zdeterminowana, nie czułam już bólu i zmęczenia, liczyła się tylko chęć pomocy potrzebującej Nereidzie, oraz determinacja, spowodowana możliwością stracenia honoru. Ściemniało się powoli, teraz więc z łatwością namierzyłam most, dzięki tajemniczym światełkom. Wylądowałam na kamiennej budowli, i natychmiast skierowałam się w stronę, gdzie ukryłam nieprzytomną Ner.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kamienny Most   Pon Sty 25, 2016 5:44 pm

Flame leciała, wypatrując jakiejś rannej, o której Lyssa mówiła, gdy nagle zobaczyła leżącą Nereidę, którą już wcześniej poznała. Obejrzała się przez ramię i zobaczywszy, że Lyssa jest spory kawałek za nią, postanowiła na chwilę się zatrzymać i pogadać, może ona też przyłączyłaby się do akcji ratunkowej? Gdy zbliżyła się, zauważyła dopiero, że jej skrzydło jest odwrócone pod dziwnym kątem, a ona ma zamknięte oczy. Nagle Flame pojęła, że to ona musi być tą ranną, o której mówiła Lyss. Właśnie usłyszała ryk, więc odpowiedziała z lekkim roztargnieniem. Delikatnie stanęła na moście, aby nie uszkodzić smoczycy jeszcze bardziej i z daleka, z lekarską ciekawością przyjrzała się Nereidzie. Westchnęła i podeszła jak najostrożniej do jej głowy. Podniosła jej powieki i stwierdziła, że smoczyca jeszcze żyje, ale nie pozostanie tak długo, jeżeli się nie pospieszą. Szybko podeszła do końca mostu, a stamtąd przyjrzała się ubogiej roślinności. Flame trochę się na tym znała, zwłaszcza że gdyby nie udało jej się z karierą Ardmagary, jako plan B miała w zanadrzu bycie medykiem. Urwała cały krzaczek rosnącej mięty, następnie szałwię, melisę, walerianę, chmiel i lawendę. Wszystko to zgniotła na kamieniu i powstała gorzka, lecz pomagająca papka. Flame wzięła jeszcze jakiś patyk i podbiegła z powrotem do Ner. Zaczęła nabierać na patyk substancji i wpychać jej do pyska, unosząc go wcześniej na swojej łapie, aby 'pacjentka' się nie udławiła. A z tego wszystkiego Lyssy nawet nie zauważyła.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienny Most   

Powrót do góry Go down
 
Kamienny Most
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Kamienny krąg
» Kamienny las
» Kamienny domek Ary i Lucifero

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Mokradła Ma'an :: Bagna-
Skocz do: