A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Uschnięte drzewo.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Uschnięte drzewo.   Czw Gru 31, 2015 5:41 pm

Ziemia jak wszędzie na tych terenach jest wyjątkowo sucha i popękana. Miejsce tworzy mały rów, z chylącym się na jego boku drzewem. Jest to właściwie chyba tylko jedyna tutaj oznaka jakiegokolwiek życia. Drzewo jest dość wysokie, pień w środku jest pusty i chowa się w nim trochę larw jakichś robaków. Wszędzie jak tylko okiem sięgnąć jest suchy pył i niepowtażalny żar, nawet większy niż w siedzibach niektórych smoków.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Nie Sty 24, 2016 10:38 am

Pewien Quigutl imieniem Claw przemierzał tą pustynię, aż w końcu znalazł uschnięte drzewo. Jaszczurkowaty stworek podbiegł do niego z rozwartym pyszczkiem. Skrył się w jego nieznacznym cieniu i zaczął przeglądać swój ekwipunek i zaczął wyliczać:
Zwierciadło prawdy... złoty talizman... medalion dusz... Zaczął się rozglądać, bo zauważył na samym dnie swej skórzanej torby pewien cenny przedmiot, w którego był posiadaniu. Czekał na ewentualnych kupców.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Nie Sty 24, 2016 2:43 pm

Małe smoczątko leciało za matką, jednakże niestety przez przypadek zgubiło drogę. Na prawdę, nie miała pojęcia, gdzie jest, jedyne, co dostrzegała, to jakieś nudne, niezbyt przykuwające oko krajobrazy. Nie miała najmniejszego nawet pojęcia, dlaczego się tu znalazła. Może lepiej byłoby, gdybym wróciła z powrotem, do domu?
Tylko gdzie ten dom był?
Zdawała sobie sprawę z tego, że im dalej leci i im bardziej kluczy po niebie, tym mniejsza jest jej szansa na powrót do miejsca, w którym została wykluta, dotychczas jedynej lokacji w krainie, jaką znała. Mimo tego brnęła dalej, a więc prawdopodobnie wpakuje się w jeszcze większe kłopoty, niż te, które by ją spotkały, gdyby ominęła to miejsce szerokim łukiem i powróciła do rodziców, a więc i bezpieczeństwa.
W końcu jej wzrok przykuło jakieś niepozorne drzewo, wyraźnie martwe. Było w sumie niezbyt interesujące, nudne i pozbawione życia, jednakże mimo tego było pewnym zróżnicowaniem na tych terenach. Nigdy nie była na Pustyni, aczkolwiek, chociaż nie miała porównania do innych Terenów Niczyich, wiedziała, że te nie będą jej ulubionymi.
Wylądowała więc, jednakże w pewnym momencie aż drgnęła i podskoczyła, widząc skrytego w cieniu smoka. Wyglądał prawie jak pisklę, tyle że bardzo brzydkie i zdeformowane... I jeszcze ten smród... Pociągnęła nosem z obrzydzeniem, zastanawiając się, czy może lepiej nie byłoby oddychać przez rozwarty pysk, by nie czuć tej... woni.
- Kim jesteś? - spytała, niepewna, z kim ma do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Nie Sty 24, 2016 7:24 pm

Claw wachlował się małą łapką, gdy nagle zobaczył nieco większego od siebie gada, mimo że prawdopodobnie było pisklakiem. Łypnął na nią, mając nadzieję że mimo tak młodego wieku uda mu się pohandlować ze smoczycą. Zaraz się uśmiechnął chytrze swoimi zielonymi, śliskimi zębami i wyrzucił wężowy język na wierzch, zupełnie jak ten, no... wąż. Witam uroczą niewiastę? Może paniusi czegoś brak? Zmierzył ją spojrzeniem wściekle żółtych, żabich oczu. Z taką małą na pewno będzie się dobrze handlowało... Mam tu wszelkie przedmioty z całego świata, mogę pokazać!

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Nie Sty 24, 2016 7:51 pm

Warknęła dość głośno, by ten nie myślał, że może się z nią zbytnio w jakikolwiek sposób spoufalać czy też w ogóle do niej się na jakąś bezpieczną odległość zbliżyć. Z jej nozdrzy wypłynął obłoczek ciemnego dymu, jednakże smoczyca nigdy nie zionęła jeszcze ogniem i doskonale zdawała sobie z tego sprawę.
Co z tego jednak, skoro przecież Quig raczej nie mógł o tym wiedzieć? Zmierzyła go swoimi oczami, mrużąc je nieco, w ostrym świetle pustyni nabrały lodowato białej barwy kryształu górskiego. Wiedziała doskonale, że obcy zapewne miał coś ciekawego do zaoferowania i tylko dlatego w ogóle jeszcze tu była... albo on był żywy.
Usiadła, nie okazując zbytnich emocji. Była starsza niż podczas tamtych pamiętnych wydarzeń w rodzinnym gnieździe i co nieco już się poduczyła, wiedziała także, że zazwyczaj okazywanie niewielkiego zainteresowania bardziej pomaga niż skakanie wokół jak jakieś niedorozwinięty pisklak z ADHD. Swoją drogą, nigdy nie spotkała żadnego niedorozwiniętego smoka... Owszem, ona była odmieńcem, ale mimo wszystko niczego jej brakowało, czasem okaże się nawet, że matka ewolucja nie poskąpiła jej różnych ciekawych umiejętności.
- Nie gadaj tyle tylko pokazuj towar - powiedziała, zastanawiając się, co też tamten ma do zaoferowania i czy w ogóle posiada cokolwiek wartego uwagi.
Na pewno nie swój wygląd, nie był to najmilszy widok tego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Pon Sty 25, 2016 4:10 pm

Claw uśmiechnął się i energicznie pokiwał głową, gdy smoczyca ucięła jego przekupczą paplaninę. A no, mam tu piękny, srebrny medalion dusz, w którym pochowane są najpotworniejsze z wszystkich zaklęć demonów, dawno temu zakazane... To mówiąc, konspiracyjnie mrugnął do smoczycy i zaprezentował srebrne cudeńko, nie mówiąc jego ceny jeszcze celowo, niech ona najpierw coś zaproponuje, jeśli jej się spodobał. Quint bowiem nauczył się już po wylezieniu ze skorupki, że ten który mówi cenę pierwszy, może albo się wzbogacić, albo zostać z niczym. Mam też złoty talizman wróżki, podobno jest zaklęty, że ten kto go nosi, będzie miał wieczne szczęście! Pokiwał energicznie głową, jakby na potwierdzenie swoich słów. Jest też zwierciadło prawdy, które pokazuje co osoba, o której pomyślisz robi bądź robiła w danym czasie... Urwał, mając nadzieję że coś z tych skarbów zachęci smoczycę. Jeśli jednak tak się nie stało, był gotowy na pokazanie jej najlepszej rzeczy, którą miał.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Pon Sty 25, 2016 7:03 pm

Przewróciła oczami, zastanawiając się, ile jeszcze tej paplaniny będzie musiała znieść, zanim mały śmierdziel zaoferuje coś ważnego. Mały śmierdziel... No cóż, tak, fakt faktem, że można chyba zauważyć - u Eskar kulturalne przemyślenia i równe traktowanie innych to 'podstawa', mimo jej młodego wieku chyba każdy już to zauważył.
Teraz tylko pytanie, czy wdała się w matkę, czy ojca? Prawdopodobnie można mieć tu dość poważne wątpliwości, chociażby i dlatego, że po części oboje jej rodzice byli zdemoralizowani, z drugiej jednak strony nie raz wykazali się moralnością, chociażby gdy Vavoice leczyła nieznaną jej smoczycę, Nereidę, tylko dlatego, że poprosił ją o to Imlann...
Hmm, ciekawe dlaczego tak bardzo mu na niej zależało.
Uważnie słuchała słów dziwadła.
Podobno... nie brzmiało kusząco, tak samo jak i ukryte zaklęcia, bo mogły się obrócić przeciwko niej. Mówienie prawdy... Hmm... Może się obrócić przeciwko mnie, niektóre kwestie lepiej chyba zostawiać w tajemnicy.
Zrobiła nieco skrzywioną minę, udając zawiedzioną ofertami.
- Nie masz nic więcej? - spytała, w głębi duszy czując zażenowanie. Może i przedmioty były cenne, ale brzmiały jak jakieś kiepskie oferty z taniego bazaru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Pią Sty 29, 2016 7:21 pm

Gdyby Quig miał krawat, to na słowa smoczycy pewnie pociągnąłby się za niego. Rozejrzał się uważnie i pokazał co skrywa na dnie swojej torby. Był to wymysł czyście diabelski, prosto z otchłani piekła, jedyny i niepowtarzalny... Mały łańcuszek (na tyle jednak duży aby spocząć na szyi smoka) był z samych maleńkich, lecz mocnych ogniwek, a zawieszona na nim była spora, tęczowa i mocna łuska. Naszyjnik piekielnych papug. Sprawia, iż zyskujesz postać i zdolności każdego smoka, na którego spojrzysz i który powie ci swoje imię. Czekał na zachwyt smoczycy.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Sob Sty 30, 2016 12:35 pm

Machnęła lekceważąco łapą na jego słowa, jednakże w rzeczywistości  zainteresowała ją oferta smoka. Mogłaby się zmienić w jej ojca, matkę, albo nawet i samą Ardmagarę jakiegoś wrogiego Ardu… Mogłaby w ten sposób przejąć na zawsze władzę w cudzej skórze, ale  z drugiej strony nigdy nie mogłaby  już wrócić do własnej, do której, mimo, że była dość młoda, zdążyła się już przyzwyczaić. Uśmiechnęła się więc z przekąsem, wręcz bez przekonania, patrząc na Quiga.
– Wygląd i zdolności, hmm? Jakie zdolności masz na myśli? – po chwili przerwała, kilka pytań cisnęło się jej na pysk. Uznała, że mimo wszystko warto je zadać, nie chciała przecież kupić jakiegoś trefnego towaru. – Działa jednorazowo, czy bez ograniczeń? Na ile można przyjąć tą postać? Co się stanie, jeśli smok, którego postać przyjęłam, mnie zobaczy? I jak długo utrzymuje się działanie? Są jeszcze inne przedmioty o takich właściwościach? I… jakiej oczekujesz zapłaty?
Jeśli miała coś nabyć, to zdecydowanie nie zamierzała zakupić czegoś niepotrzebnego bądź powszechnie istniejącego… Jeśli były jakiekolwiek przedmioty o podobnym działaniu, nie zamierzała tego nabyć.
Zanurzyła łapę w piasku i wyczuła pod nią kilka kamieni. Spokojnie wyciągnęła je z piasku, trzy wygładzone przez piasek, idealnie białe… Jej pysk przybrał wyraz niemego zachwytu, jakby właśnie odnalazła jakiś zaginiony skarb.
– Och, to Arhanthknify! – zakrzyknęła, nazwę wymyślając kompletnie na poczekaniu. Celowo otworzyła szerzej oczy, chcąc, by tamten uznał, że te zwyczajne kamienie są cenne. - Są przecież bezcenne! – udawała naiwnego pisklaka, który nie będzie wierzył, że mogą być one zapłatą. – Nigdy nie widziałam quigów w tej krainie, zapewne nie wiesz, czym są… To kamienie rytualne do obrzędów religijnych… Niestety nie mogę tłumaczyć ci ich złożoności… - zniżyła głos do szeptu, by powiedzieć mu coś jakby w tajemnicy. – To sekret…[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Czw Lut 04, 2016 11:00 am

Claw spojrzał z politowaniem na smoczycę chcącą opchnąć mu białe kamyczki. Jeśli byłyby cenne, na pewno nikt by ich nie porzucił. A co do mojej oferty, naszyjnik może przemienić cię w daną osobę tylko raz i prawdopodobnie mogłabyś zostać tą osobą na zawsze. Oczywiście, jeśli byś sobie tego życzyła. Potem będzie to zwyczajna ozdoba, jednakże zauważ, jaka piękna! Uśmiechnął się swoim obrzydliwym uśmiechem. Tak naprawdę nie była to ostatnia rzecz, jaką Quigutl miał zamiar komuś opchnąć, miał jeszcze jedną, małą rzecz, która raczej nie zainteresowałaby takiej smarkuli (to myśli Quiga, userka osobiście nic nie ma do Eskar Razz ). Oblizał się nerwowo, czekając aż smoczycę może zainteresuje jakiś przedmiot. A co do zapłaty... Potargują się później. Mam dziś nadzieję na zdobycie lśniącego zęba mlecznego smoka...

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Pon Lut 08, 2016 7:40 pm

Zaśmiała się tylko cicho, patrząc na niego, wiedząc też doskonale, że ten najwyraźniej nie wierzył jej i pewnie też uwierzyć nie zechce. A szkoda, że nie, bo przecież mimo, że Eskar nie zdawała sobie z tego sprawy, kamienie te były cennymi opalami, a to migoczące na nich... Czyżby było to złoto? Całkiem możliwe, chociaż Eskar nie zauważyła tego nawet, nadal naiwnie sądząc, że są nic nie warte.
Ziewnęła, tym razem już na prawdę, a nie, tak jak wcześniej - na niby - znudzona, przy okazji ukazując rząd swoich wyjątkowo ostrych, mlecznobiałych zębów... Powietrze zdawało się lekko migotać u ich krawędzi, co chyba dość dobrze świadczyło o tym, że nie są tępe, ba, były wręcz zabójcze.
Widać też było, że nie są to zęby mleczne. Młoda Eskar od początku, o dziwo, obudziła się z zębami stałymi, maszyna do zabijania...
- Jeśli coś jest przedmiotem magicznym, to ma być magiczne, a nie być ozdobą - odpowiedziała mu sykliwym tonem, zamykając paszczę. - Myślałam, że masz coś ciekawszego do zaoferowania, a tymczasem jedynie marnujesz mój czas, kiedy mogłabym zanieść te kamienie kapłanom naszego Ardu i zdobyć za nie coś ważniejszego od jakiejś błyskotki - machnęła ogonem, ścinając nim zaspę piasku, przez co chyba Quigutl powinien zrozumieć, że jest on dość giętki i mocny. - Jeśli nie masz nic ciekawszego, to możesz stąd iść.
I tak oto ujawnił się jej władczy charakter. Poczwara powinna zauważyć, że pisklę nie jest byle kim... Jeśli je skrzywdzi, zapewne nieźle mu się za to oberwie, jednakże jeśli ona mu coś zrobi, nikt nie zwróci na to uwagi, w końcu był jedynie marnawym ścierwem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Sro Lut 10, 2016 7:18 pm

Czekaj! Claw zamachał w powietrzu rękami, bowiem kamienie jednak w jakiś sposób go zainteresowały. Oblizał sobie oko, po czym powiedział: Zgoda, te kamienie za taką rzecz, którą będziesz chciała. A jeśli te ci się nie podobają... Wyciągnął drobiażdżek z skórzanej torby i pomachał nim w powietrzu, a on natychmiast rozbłysł własnym światłem. To meteor z wymiaru wróżek. Spadł on w ich lesie i był przez nie piastowany i zaklinany różnymi mocami, a jest ich wiele. Jedna, to moc spełnienia trzech życzeń. Druga to sekretna tarcza, ochroni cię przed każdym ciosem. Trzecią mocą jest podwojenie siły i czwartą widzenie przeszłości tych, o których tylko pomyślisz. Oblizał zeschnięty pyszczek i czekał na propozycję młodej.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Sro Lut 10, 2016 7:31 pm

Uśmiechnęła się, widząc coś co WRESZCIE się jej spodobało. Artefakt był potężny, pytanie tylko, jak długo działał? Jeśli więcej niż jeden raz, to, no cóż, chyba wiedziała już, co zakupi. Jeżeli jednak miało się okazać, że jest zupełnie przeciwnie i że jest to jedynie kolejna durna błyskotka... Cóż, nie zamierzała się w to angażować, zwłaszcza, że dostrzegła, że znalezione przez nią kamienie są cenniejsze, niż uprzednio myślała.
Spokojnie odwróciła się, nie składając skrzydeł, by ukazać tej oślizgłej jaszczurce, że jej oferta i tak nie do końca ją zainteresowała, ba, uznała wręcz, że ten nie powinien myśleć, że w ogóle jest ciekawa, przybrała więc do negocjacji dość znudzony ton, ziewając sobie w międzyczasie.
- Rozumiem, że to kolejna błyskotka, która działa jednorazowo lub tylko przez jakiś okres czasu? Czy może nie jest to kolejny śmieć i jednak można z niego korzystać bez ograniczeń? I... czy wykorzystanie jednej mocy wyklucza pozostałe? Co do siły, domyślam się, że zadziała to tylko wtedy, gdy będę go miała na sobie?
Cóż, mógł się tego wszystkiego spodziewać, znając dość dociekliwy charakter Eskar, która z resztą nie zamierzała w żadnym stopniu ustępować jaszczurowi. Lekko podrzuciła swoje kamienie w powietrzu, po chwili łapiąc je w łapę, by przypomnieć tej śmierdzącej gliździe o tym, że to, co posiada, absolutnie nie jest byle czym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Sro Lut 10, 2016 7:46 pm

Quig zaczął znów paplać, widząc jakąkolwiek oznakę zainteresowania: No cóż, życzenia są tylko trzy, i trzeba je wypowiadać ostrożnie, aby meteor nie potraktował tego zbyt ogólnikowo. Nie mogą to co prawda być też życzenia zbyt poważne, takie jak na przykład rzeka mleka, władza nad całym światem, czyjaś śmierć czy choroba i tego typy sprawy. Machnął bagatelizująco łapką. A co do mocy tarczy, siły i widzenia przeszłości, moce cię nie opuszczają dopóki masz to cudeńko przy sobie. Z namaszczeniem pogłaskał meteor. Ukazał megadługą żyłkę na którą nawleczony był meteor, a którą wcześniej trzymał schowaną w drugiej łapce. Możesz spokojnie nosić go jak zwykły naszyjnik bądź bransoletkę, a żyłka jest na tyle długa, aby meteor mógł być blisko ciebie na całe twoje, oby jak najdłuższe życie. Ale pamiętaj! Nikomu nie mów o jego potędze, bo ktoś może ci go skraść we śnie. Każdemu mów że to zwyczajny kamyczek nawleczony na żyłkę, a każdy będzie właśnie to w nim widział. Chroni go właśnie taka moc maskująca. Dodał na koniec i wyciągnął obydwie łapki: jedną z kilkukrotnie przewieszoną na łapce żyłką z meteorem i drugą wyraźnie mówiącą: A teraz zapłata.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   Czw Lut 11, 2016 11:31 am

Uśmiechnęła się jedynie, wiedząc, że nawet, jeśli ją okłamał, to i tak niewiele na tym straciła, bo ofiarowała mu za coś, co mogło być bezcenne coś, co znalazła przed chwilą i co mogło być w sumie niewiele warte... Cóż, ten przebiegły wyraz nie opuszczał jej pyska, gdy samica spojrzała na wyciągnięte łapy dziwacznego stwora.
- Cóż... - przewróciła teatralnie oczami, udając, że zastanawia się nad tą bardzo korzystną ofertą, korzystną, o ile była ona prawdziwa. - Co prawda moja zapłata jest szczodra, ale mam dziś dobry humor, więc zgodzę się na twoją ofertę... Doceń to.
Upuściła trzy kamienie na łapę stwora, w tym samym czasie natychmiast zabierając medalion z jego drugiej przedniej kończyny, również wyciągniętej w jego stronę. Ostrożnym ruchem łap wsunęła go na swoją szyję, po czym, uśmiechając się wciąż przebiegle, rozłożyła skrzydła i odleciała, nie tracąc czasu na takie niepotrzebne ulotności jak pożegnania. Miała do czynienia ze stworzeniem niższym, dlaczego więc miała się sprowadzać do jego, niezbyt wysokiego - i nie mowa tu tylko o wzroście - poziomu?

[z/t]

i Quig również z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Uschnięte drzewo.   

Powrót do góry Go down
 
Uschnięte drzewo.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Drzewo Zapomnienia
» Drzewo życzeń
» Hamaki na drzewach
» Wierzba Bijąca

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Pustynia Ramil :: Spękana Ziemia-
Skocz do: