A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Źródło rzeki

Go down 
AutorWiadomość
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Źródło rzeki   Czw Gru 31, 2015 6:01 pm

Źródło rzeki Alegre znajduje się na małym wzgórzu Jasnej Puszczy. Wypływa wąskim strumieniem do koryta rzeki z małej dziury w skalnej ścianie. Ściana ta jest bezkształtna, dość duża, wielkości czaszki starego smoka, a niektórym nawet ją przypomina i wydaje im się że z jego paszczy wylatuje ogień. Miejsce to zewsząd otulają kolorowe drzewa, a głośny szum rzeki zakłócają jedynie rozśpiewane ptaki tropikalne i wydające odgłosy zwierzęta. Nieczęsto jednak tutaj jakieś bywają.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Sob Sty 02, 2016 8:50 pm

Siedziałam na skale przyglądając się wodzie spływającej wartkim nurtem po zboczu. Był to ładny widok, jednak już po chwili zaczęłam się nudzić. Napiłam się trochę wody ze źródła. Naprawdę pyszna! Rozejrzałam się dookoła. Ze szczytu wzgórza było widać spory kawałek rzeki, która wiła się jak srebrna wstążka między drzewami, oraz dachy jakiś starych budowli. Muszę się tam kiedyś wybrać i wszystko pozwiedzać. Po chwili z nudów zaczęłam liczyć źdźbła trawy, rytmicznie uderzając ogonem w ziemię. Po doliczeniu się do tysiąca sto dwóch, zdałam sobie sprawę z tego, że coś mnie irytuje. Jest tu tak potwornie cicho!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pon Sty 04, 2016 5:59 pm

//Lysso, w poście powinnaś najpierw zaznaczyć że przyszłaś Wink to tak na przyszłość Razz

Flame latała po swoich terytoriach, przeglądając je z góry, czasem zaglądając w najmniejsze kąty i w każdą szczelinę. A może Imlann miał rację? Może nikogo nie ma w moim stadzie? Zachodziła w głowę. Nagle zobaczyła pewną smoczycę, raczej młodą i niezbyt dużą. Przechyliła głowę na bok i dała gwałtownego nura w dół. Pędziła z zawrotną prędkością, nie poruszając skrzydłami a jedynie ustawiwszy je tak, że mknęła w dół po skosie. Przy lądowaniu zatrzepotała kilka razy jeszcze skrzydłami, chcąc się nacieszyć jeszcze wiatrem, po czym spojrzała na nową. Witaj, jestem Flame. A ty jak się nazywasz? Zapytała z ciekawością.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pon Sty 04, 2016 6:18 pm

Cześć! Jestem Lyssa. Miło mi cię poznać. Spojrzałam na przybyszkę. Była wyjątkowo ładna. Była większa niż ja, miała też piękne,czerwone łuski. Musi zajmować ważną pozycje. Wstałam, przeciągając się, aby rozprostować nieco kości. Zbyt długo siedziałam bez ruchu. Jeszcze nikogo nie spotkałam. Szkoda, uważam że to piękne miejsce. Powinno mieszkać tu więcej smoków, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Wto Sty 05, 2016 8:45 pm

Mi też miło ciebie poznać, Lysso. Flame wyprostowała się dumnie i puściła do smoczycy oczko. Wyglądała ona na inteligentną i pojętną. Tak, szkoda. Ale podejrzewam, że niedługo spotkasz więcej smoków, to duża kraina, a ja przypuszczam że nie jesteś tu od zbyt dawna, co? Uśmiechnęła się do młodszej smoczycy. Wiesz, jestem Ardmagarą tego stada. Ale proszę cię, możemy zachowywać się jakbym tego ci nie powiedziała, dobrze? Spojrzała na nią prosząco. Flame rozłożyła potężne skrzydła, które po chwili pochwycił wiatr. Błony pomiędzy nimi zatrzepotały. Po chwili smoczyca złożyła skrzydła, bo nie widziała większego sensu aby były dłużej rozłożone. Potrząsnęła łbem. Nagle usłyszała cichy odgłos zbliżającego się zwierzęcia. Pokazała Lyssie, aby nic nie mówiła i była cicho. Po chwili ich oczom ukazało się dorastające słoniątko. Było ono mniej-więcej o 1/4 mniejsze od Flame. Flame przyczaiła się cicho jak kot. Skrzydła bezszelestnie złożyła za siebie. Słoniątko było do nich tyłem i piło wodę przez trąbę. Łopatki wygięły jej się do góry, schyliła szyję, po czym z prędkością błyskawicy rzuciła się na słoniątko. Małe zatrąbiło przeraźliwie, ale na szczęście nie pojawiły się inne słonie. Flame wgryzła mu się w trąbę, którą po chwili zmiażdżyła i połknęła. Z miejsca gdzie powinna być trąba pociekła krew. Szkarłatnoczerwona smoczyca położyła obydwie łapy na ofierze i wzięła ją w pysk. Wbiła ostre zęby w słoniątko i zaczęła nimi trzeć o brzuch i klatkę piersiową poharatanej zdobyczy. Wkrótce trafiły w serce i konwulsje zwierzątka ucichły. Flame wytarła pysk z oby stron o piach wokół jeziora i wzięła kęs. Po chwili ukazała zdobycz Lyssie i zapytała: Chcesz trochę?

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Wto Sty 05, 2016 8:56 pm

Nie, dziękuje. To twoja zdobycz. Spojrzałam na nią. Była bardzo miła, zwłaszcza, że dopiero mnie poznała. Tak, jestem tu od niedawna. Chyba trzy, cztery dni. Przez chwilę w ciszy przyglądałam się upolowanemu przez nią zwierzęciu. Nie boisz się, że przyjdzie tu jego matka? Skoro jest młody, a dość spory, to jak duży musi być dorosły osobnik? Oczywiście, jesteśmy smokami, ale to zwierze nie wydaje się być zwykłe. Może chodzi po prostu o to, że chyba widzę je po raz pierwszy. Wiele ze zwierząt występujących na terenie Ardu, nie było mi znanych nawet z nazwy, więc moje zdziwienie było ogromne, gdy po raz pierwszy zobaczyłam np. jednego z ogromnych motyli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Wto Sty 05, 2016 9:02 pm

Flame wzruszyła skrzydłami i zabrała się za pałaszowanie zdobyczy, gdy Lyssa odmówiła. Gdy była już syta, spojrzała z pobłażliwym uśmiechem na zieloną smoczycę. Lysso, jesteśmy dwie, a słonica byłaby od nas na pewno przynajmniej trochę mniejsza. Poza tym, upolowanie pierwszej zdobyczy w tej krainie zawsze jest zaszczytem, nieważne czy ktoś przy tym będzie czy nie. Uśmiechnęła się. Spojrzała na niebo. Chętnie bym sobie polatała...
A na dodatek mamy też skrzydła... mruknęła zamyślona. Hej, Lysso? Co powiedziałabyś na wyścigi przestworzy? To mówiąc rozpędziła się i wzbiła się w powietrze, licząc że Lyss zrobi to samo. Czekając na nią w górze zrobiła małą pętelkę, po czym zaczęła czekać na nią w jednym miejscu.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~


Ostatnio zmieniony przez Flame dnia Wto Sty 05, 2016 9:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Wto Sty 05, 2016 9:09 pm

Wzniosłam się w powietrze. Wydaje się szybka, mogę mieć kłopot. Ale co poradzę, uwielbiam się ścigać. Już lecę! Poczekaj chwilę ze startem! To, że miałam skrzydła złączone z przednimi łapami, zawsze mi pomagało, ale sprawiało też, że musiałam przybrać w locie inną pozycje niż większość smoków. No i jeszcze nie opanowałam walki w powietrzu. Jednak,wątpię aby Flame oszukiwała. Szybko zbliżałam się do smoczycy, więc lekko się pochyliłam, aby się zatrzymać. Jestem gotowa.

//Przepraszam, to mój pierwszy blog Sad


Ostatnio zmieniony przez Lyssa dnia Wto Sty 05, 2016 10:13 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Sro Sty 06, 2016 10:52 am

//naprawdę nic nie szkodzi Razz

Flame patrzyła w dół na Lyssę. Kiedy ona w końcu do niej dołączyła, Flame zawołała: Lecimy wzdłuż rzeki, a tam gdzie rzeka zakręca, my również i spotykamy się przy smoczej czaszce! Wskazała na źródło rzeki Alegre. Ustawiła się na powietrznej linii startu, licząc że zielona smoczyca zrobi to samo. Flame w powietrzu machała skrzydłami i zakrzyknęła do towarzyszki: Na miejsca... Gotowe? Start! Chwilę po okrzyku oznaczającym początek wyścigu zerwała się i zaczęła machać dużymi skrzydłami jak najszybciej, zagarniając powietrze z prędkością błyskawicy. Już po chwili mknęła wzdłuż rzeki, tuż przy jej tafli, końcami skrzydeł dla zabawy sunąc po niej, rozbryzgując wodę wszędzie wokół. Potem trochę zwolniła, aby dać Lyssie fory. To jej pierwszy wyścig tutaj, niech wygra albo niech będzie remis...

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Sro Sty 06, 2016 11:59 am

Zaczęłam gonić Flame, starając się przybrać jak najlepsza do lotu pozycję. Lecąc przypominałam trochę drapieżnego ptaka, coś pomiędzy sokołem, a jastrzębiem. Zanurkowałam aby przyśpieszyć, po czym znów wzniosłam się na wysokość mojej rywalki. Tak jak przewidywałam, była ode mnie szybsza. Ustabilizowałam kiwający sie na wszystkie strony ogon, i wyciągnęłam szyję jak najdalej przed siebie. Mimo tego, powoli zostawałam w tyle. Zebrała sie w sobie, i przyspieszyłam. Zrównałam się z Flame. Nie daje z siebie wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Sro Sty 06, 2016 8:05 pm

Flame zaśmiała się, gdy Lyssa się zaczęła z nią zrównywać. Machnęła skrzydłami, na chwilę wyprzedziła Lyssę i wzleciała trochę w górę, tak że teraz leciała powyżej koron drzew. Po chwili ujrzała zakręt. Mocno skręciła, po czym wyrównała lot. Trochę przyspieszyła, po czym zwolniła, aby Lyssa była na równi z nią. Po chwili obydwie smoczyce wylądowały na linii mety mniej więcej w tym samym momencie. Remis!!! Rozentuzjazmowana Flame spojrzała na szmaragdową smoczycę. Ale fajnie było, co? Tryumfalnie uniosła głowę i zaczęła ziać ogniem.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Sro Sty 06, 2016 11:03 pm

Patrząc na krwistoczerwoną smugę ognia, poczułam lekką zazdrość. Ja nie umiałam ziać ogniem na taką skale, z mojej paszczy wydobywały się zazwyczaj dość niewielkie, ale na szczęście piekielnie gorące zielone płomyki. Tak, fantastycznie. Ale dawałaś mi fory. Z uwagą czekałam na reakcje Flame. W tym czasie ja także uniosłam głowę i wysłałam w niebo ogień. Muszę więcej ćwiczyć, może wtedy jej dorównam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pią Sty 08, 2016 4:18 pm

Kiedy Flame skończyła ziać ogniem, odpowiedziała Lyssie: Nie, no skąd. To był uczciwy remis. Słoniątko, które upolowała wcześniej nawet nie zostało tknięte przez muchy. Wyszarpnęła kawałek mięsa, podrzuciła i połknęła w locie. Potem znów wzięła kilka kęsów i w zamyśleniu spojrzała w górę. Po jakimś czasie zapytała Lyssy: Pamiętasz coś może ze swojej przeszłości? Bystrymi, zielonymi oczami spojrzała na smoczycę, po czym na chwilę znów się zamyśliła. Róże... To jest klucz do mojej przeszłości... I ogień... Niestety te klucze nie pasują do żadnych drzwi w moim umyśle.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pią Sty 08, 2016 4:35 pm

Cóż, ja nie pamiętam nic. Przynajmniej tak mi się zdaje. Czasami, patrząc na coś, odnoszę wrażenie, że coś mi świta, jednak nie potrafię sobie przypomnieć żadnych scen z wcześniejszego życia. Westchnęłam. Raz czy dwa, miałam sny opowiadające kawałki mojej historii, ale żadnego z nich nie udało mi się zapamiętać. Naprawdę chciałabym wiedzieć coś o sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 18
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pon Sty 11, 2016 7:45 pm

Flame uśmiechnęła się smutno, gdy Lyssa zaczęła opowiadać o tym że ona też nie pamięta zbyt wiele ze swojej przeszłości. Ja mam jeszcze mniej. Pamiętam tylko róże... I płomień. Nagle do jej umysłu, niczym przez ochronną bańkę mydlaną wbiła się wizja. Było to wspomnienie dawnej siebie w lustrze... Rudowłosa dziewczyna o drobnej, lecz subtelnej twarzyczce. Blada cera na twarzy była matowa, na nosie i kościach policzkowych piegi, które dodawały dziewczynie uroku. Twarzy rysy piękne, lecz ciepłe. Oczy zielone niczym dwa szmaragdy.. i skórzana kurtka i podkoszulek z flagą Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna powoli zaczęła zakładać kask motocyklowy...
Flame się otrząsnęła z wizji, mimo że tego nie chciała. Było to jak nagłe oderwanie się od snu... Nagle poczuła, że musi coś zrobić.
Wybacz Lysso, ale mam kilka ważnych spraw do zrobienia. Miło mi było cię poznać i... mam nadzieję że jeszcze się spotkamy. To mówiąc, odleciała z miejsca i już po chwili jej nie było widać.
z/t

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Pon Sty 11, 2016 8:01 pm

Miło było pogadać. Chociaż nie trwało to zbyt długo. Do zobaczenia. Chwilę jeszcze przyglądałam się niebu, jakby czekając na powrót Flame. Uśmiechnęłam się lekko. Masz szczęście, że przynajmniej masz to.... Ale, kto wie? Może kidyś będe znała moją przeszłość? Ale na razie, liczy się teraźniejszość. Odbiłam się i poleciałam w kierunku słońca. Kiedyś jeszcze tu wrócę.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Assalyn
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 20/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Czw Sty 21, 2016 10:15 pm

Assalyn czaiła się w cieniu drzewa spoglądając na swoją ofiarę. Niewielki gryzoń właśnie obracał w łapkach ziarenko, które badał nosem i paluszkami. Maleńka samiczka obserwowała stworzenie gotowa w każdej chwili rzucić się na nie, co z resztą zamierzała uczynić. Zwierz jednak dosłyszał chrapliwy oddech samicy i rzucił się do ucieczki, przez co ta wystartowała jak małą rakieta. Szalona gonitwa nie trwała długo, bo mysz zniknęła pod jednym z konarów, a Mała mogła się pożegnać z jedzeniem na tę chwilę. Wielce niezadowolona z siebie powoli się rozejrzała po okolicy. Znajdowała się w jaśniejszej części puszczy, która niezbyt się podobała smoczycy. Było za jasno jak dla niej. No i jesień wyglądała tak jakoś blado, a to głównie ze względu na mniejsze zagęszczenie roślinności. W dali słyszała jednak cichy szum wody. Poderwała się zaraz na równe łapy i ruszyła w kierunku kamiennej ściany. Jej oczom ukazał się niewielki strumyczek, do którego powoli podeszła. Jej skrzydełka się poruszyły, a pyszczek się zniżył. Wysunęła jęzor i napiła się odrobiny chłodnej wody. W dalszej części była ogromna rzeka, a co za tym idzie może i znajdzie się trochę jedzenia? Smoczyca podreptała w kierunku szerszego koryta i przekrzywiła łeb wypatrując chociaż śladów obecności ryb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daron
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Czw Sty 21, 2016 10:26 pm

Przyjemny był sen w cieniu drzew i pośród kojącego szumu wody, jednak nic, co dobre, nie trwa wiecznie, więc powoli przyszedł czas na rozprostowanie kości. Odleżyny i zdrętwiałe nogi nie są czymś, o czy marzy przeciętny mieszkaniec ziemskiego padołu. Daron powoli i leniwie otworzył ślepia, ziewając przeciągle, zaś to donośne, rozkoszne ziewnięcie rozległo się po okolicy. Oj tak, był wyspany, a co za tym idzie, zadowolony i gotów na kolejne wyzwania, jakie stawi przed nim życie.
Smok powoli podniósł się. Powoli, bardzo powoli, przeciągając kończyny i prężąc rosły grzbiet, aż kości mu strzelały. Rozejrzał się po okolicy, potem zaś obejrzał się po swoim czarnym, pokrytym hardymi łuskami ciele. Jeszcze tylko rozprostował skrzydła i... tak, od razu lepiej. Machnął ogonem i ruszył w stronę wodopoju, gdyż po długim, solidnym śnie był spragniony jakby przez pół życia miast wody spożywał rozcieńczony etanol.
Wąski strumyczek był zdecydowanie zbyt mały dla jego pyska, toteż Daron ruszył ku szerszemu odcinkowi rzeki, a łapy niosły go posłusznie ku swemu celowi. Będąc już przy przejrzystej tafli krystalicznie czystej wody, zanurzył cały łeb i trzymał go chwilę pod wodą, by na dobre otrzeźwieć po drzemce, potem zaś otrząsnął mokrą łepetynę i nachylił pysk ku strumieniowi, pijąc powoli wodę. Przymknął leniwie szafirowe ślepia, koncentrując się na rześkiej, zimnej wodzie. Ach, to było to...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Czw Sty 21, 2016 10:58 pm

Leciałem nad puszczą poszukując miejsca do odpoczynku. Machnąłem skrzydłami kilka razy powodując jeszcze szybszy lot. Zmrużyłem oczy, bo wiatr wiał niemiłosiernie. Zwolinłem trochę lot, wypatrując jakiejś polanki lub zatoczki. Zauwałyłem rzekę. Złożyłem skrzydła, tak żeby leżały wzdłóż mojego ciała. Lekko się wygiąłem i zanurkowałem w dół. Leciałem prostopadle do ziemi. Jakiś metr przed spotkaniem się z zimną wodą, rozprosttwałem skrzydła na całą szerokość i leciałem równolegle do rzeki. Między moim brzuchem a wodą, było zaledwie kilka centywetrów. Spojrzałem na taflę wody. Dla zabawy zanórzyłem paury, znajujące się ka końcasz skrzydeł, w wodzie. Zimna woda pysnęła na wszystkie strony. Mcniej machnąłem skrzydłami. Lecąc tak, dotarłem do źródła. Bezgłośnie podleciałem bliżej. Zauważyłem czarnego smoka pijącego tą lrystalicznie czystą wodę. Wylądowałem około pięć metrów od nieznajomego. Nie zauważył mnie. Był tak pochłonięty piciem. Zilustrowałem okolicę. Tu było naprawde pięknie. Promieni słońca odbijały się w ruchomej tafli wody, świecąc się na wszystkie kolory. Zielona część puszy była równie cudowna. Dookoła rosło mnóstwo roślin i kwiatów. Powietrze było tu czyste i świeże. Głośno wciągnąłem powietrze, dając tym samym do zrozumienia, że tu jestem. Wypuściłem powietrze. Rozprostowałem skrzydła po długim locie i wygodnie usadowiłem się pod drzewem. Gdyby smok nie był mi obcy, zacząłbym rozmowę. Ale ze względu na to, że jestem oschły w stosunku do obcych, nie będę zaczynać rozmowy. Włożyłem maskę zimna i obojętności. Z moją maską usiadłem pod drzewem. Zamknąłem oczy i cieszyłem się ostatnimi promieniami słońca, przyjemnie grzejącymi moje smocze ciało. Otworzyłem trochę oczy, żeby widzieć co się. Dzieje i błyskawicznie zareagować, gdyby okazało się, że smok mma złe zamiary. Siedziałem tak i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Assalyn
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 16
Join date : 20/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Czw Sty 21, 2016 11:13 pm

Samiczka usłyszała tajemniczy szelest z boku. Jej oczom ukazał się duży, ciemny smok. Serduszko samiczki podskoczyło gwałtownie, a sama ruszyła szybciutko do najbliższych krzewów, w których się zaraz skryła. Może i była malutka, ale jednak jej białe łuski nie pomagały jej w chowaniu się przed doświadczonym spojrzeniem dużych smoków. Jej ślepia zrobiły się spore, a serce zabiło mocniej. Samiczka spoglądała na sporego, czarnego samca, który powoli podszedł do rzeki. Jej oczęta obserwowały jak ten rozwalił się przy strumieniu. Strachom końca jednak nie było, bo zaraz pojawił się inny samiec, który kompletnie olał drugiego samca. As wciągnęła nerwowo powietrze. Gady pachniały podobnie i dziwnie znajomo. Był to tak naprawdę pierwszy raz w jej życiu, gdy była tak blisko nieznajomych. Skuliła się jednak w cieniu tego krzewu i owinęła ogon wokół swoich łap. Chciała na razie poobserwować towarzyszy. Cholera wie, co im w głowach siedziało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daron
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   Czw Sty 21, 2016 11:31 pm

Dopiero po chwili Daron podniósł łeb, kończąc picie wody. Westchnął ciężko i kiedy otworzył ślepia, ujrzał, że nie jest już sam. Ach, uroki terenów Ardu. Widocznie również inne smoki upodobały sobie ten wodopój. To nie tak, że Daron był nieśmiały czy nie lubił obcych. Jeśli jest to członek jego stada, wspaniale będzie poznać kogoś, kto również wybrał tą drogę życia.
Szafirowe, czujne ślepia uważnie oglądały nieznajomego. Chociaż czarnołuski starał się, aby nie wyglądało to wścibsko, przenikliwy wzrok jego oczu omiatał od stóp do głów nową postać. Daron był zaciekawiony i zaintrygowany. Chciał poznać czerwonołuskiego towarzysza przy wodopoju. W mgnieniu oka zlustrował go całego, zaś Daron wyprostował się i zwrócił w stronę nieznajomego. Łagodnie schylił łeb w geście szacunku. Może czerwony był kimś wyżej postawionym od niego? A nawet jeśli nie, trzeba zachować odrobinę kultury osobistej.
- Witaj, nieznajomy - tak oto spokojny, roztropny wzrok oczu Darona napotkał bursztynowe, spokojne ślepia na neutralnym pysku nieznanego mu smoka - Zwą mnie Daron, jestem nowicjuszem w szeregach Ardu Jawhira. Miło mi Ciebie poznać.
Głos smoka był spokojny, a pobrzmiewała w nim nutka przyjaznego, zachęcającego tonu; wszak czerwonołuski nie wyglądał, jakby miał mu wymordować rodzinę, której Daron nie posiadał. Jeśli nieznany smok okaże się nieskory do rozmowy... Cóż począć? Nie wszystkich zachęca sylwetka czarnego jak noc smoka o surowym, hardym obliczu, a to ciemnołuski wiedział aż za dobrze.
Gdzieś nieopodal zaszeleściły krzaki, zaś Daron zastrzygł uszami. Nieznacznie obrócił łeb, obserwując pobliski busz. Co mogło się tam czaić? Zwierzyna? Inny smok? Przyjaciel czy wróg? A może kolacja? Może rychło tajemnicza postać wyłoni się? No wyłaź, wyłaź. Towarzystwa nigdy za wiele, czymkolwiek jesteś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Źródło rzeki   

Powrót do góry Go down
 
Źródło rzeki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Prawy brzeg rzeki
» Lewy brzeg rzeki
» Kamienisty brzeg rzeki
» Prawy brzeg rzeki
» Ujście rzeki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Tereny Ardu Jawhira :: Jasna Puszcza :: Rzeka Alegre-
Skocz do: