A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Złoty Brzeg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Złoty Brzeg   Wto Sty 05, 2016 9:21 pm

Miejsce, gdzie smoki często odpoczywają bądź zażywają kąpieli. Jezioro jest nieprzejrzyste, dno pokrywa drobny żwirek, a suchy brzeg okrywa złoty piasek, porośnięty gdzieniegdzie kępkami trawy. Trochę dalej znajduje się mały lasek, z małymi, oddalonymi od siebie w sporych odstępach drzewami. Jest tu dużo smacznych potraw... yyy, zwierząt, które są łatwym łupem.
Podłoże jest tam porośnięte miękkim mchem, a w zwalonych, wydrążonych pniach drzew mieszkają leśne zwierzęta.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 4:01 pm

Po krótkim locie, z daleka zauważyłam spory, wolny od drzew teren z jeziorem pośrodku. Nawet bez potwierdzenia, zgadłam, że to o to miejsce chodziło Kufikiri. Już zbierałam się do lądowania, stwierdziłam jednak, że lepiej będzie najpierw dokładnie obejrzeć teren z powietrza. Szybując, zauważyłam sporo ptaków, czapli lub bocianów, stojących kilka metrów od brzegu jeziora, oraz kilka saren, oraz jeleni zachłannie pijących wodę. Oczywiście, było także sporo mniejszych ssaków, jednak te mnie nie interesowały. Po chwili zauważyłam złoty punkcik na niebie, więc zawisłam w powietrzu. Czekając na Kufi, już układałam sobie w głowie plan polowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 4:11 pm

Po kilku minutowym locie zawisłam obok Lyssy nad miejscem, o którym mówiłam. To tu. Moje oczy rozejrzały się po całym terenie, dostrzegłam kilka zwierząt większych rozmiarów oraz wiele małych żyjątek takich jak króliki czy borsuki. Wybaczcie mi zwierzaki, takiego głodu zieleniną nie zaspokoję. W końcu zerknęłam na moją towarzyszkę. Masz jakiś plan działania? Od razu mówię, że aż ślinka mi cieknie na widok tej sarenki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 4:38 pm

Tak, bardzo prosty. Nurkujemy, łapiemy co się da, pieczemy lub nie, zjadamy i idziemy pływać. Proste i skuteczne, mam rację? Nie czekając aż odpowie, zanurkowałam i złożyłam skrzydła, starając się uzyskać jak największą prędkość. Nie daleko nad ziemią, rozłożyłam skrzydła i na wzór ptaków drapieżnych wysunęłam do przodu tylne nogi, porywając niczego nie spodziewającą się sarnę. Zamachnęłam się i podrzuciłam ja do góry, łapiąc ją w paszczę i łamiąc jej kark. Wylądowałam na ziemi, zionęłam ogniem na sarnę zmieniając ja w smakowitą pieczeń, po czym zabrałam się do pałaszowania.


Ostatnio zmieniony przez Lyssa dnia Czw Sty 07, 2016 6:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 6:45 pm

Osz ty, spłoszyła wszystkie zwierzęta. Patrzyłam rozczarowana jak małe zajączki, sarenki, dziki i inne uciekają do lasu w popłochu. Rozejrzałam się dookoła widząc jedynie puste skrawki ziemi, spokojną rzekę i zieloną smoczycę jedzącą ze smakiem przed chwilą jeszcze żyjącą sarnę. Nagle w mojej głowie zaczął układać się sprytny plan. Szybko przyłożyłam swoje skrzydła do ciała i zaczęłam spadać w dół niczym pocisk. Dopiero kilka metrów przed ziemią wyprostowałam je by wyhamować i zaczęłam lecieć tuż nad ziemią. Zebrałam pięć dość dużych kamieni leżących na brzegu rzeki i wzleciałam z nimi do góry na odległość około pięćdziesięciu metrów. Gdy poukładała sobie wszystkie części planu w głowie, zaczęłam zrzucać je po kolei, a one znikały w gąszczu wysokich drzew i krzewów. Zdezorientowanie zwierzęta - nie wiedzące w jaki sposób wielkie kamulce spadają z nieba - zaczęły uciekać z lasu na polanę, lecz gdy zobaczyły Lyssę wszystkie powskakiwały do wody z nadzieją, że smoczyca nie będzie chciała zamoczyć łusek. Nie spodziewały się ataku z góry. Nagle spadłam z nieba niczym pocisk armatni, przecinając powietrze z nadzwyczajną prędkością. Wysunęłam tylne łapy do przodu i jak grom z jasnego nieba spadłam na niczego nie spodziewającego się dzika. Zwierzę ryknęło oślepione bólem szponów wbitych w ciało, zaczęło miotać się i kopać. Inne zwierzęta przerażone zaistniałą sytuacją uciekały gdziekolwiek - do lasu, pod wodę, wzdłuż rzeki. W wodzie zostałam tylko ja i moja ofiara. Dzik kręcił łbem próbując drasnąć mnie swoimi małymi kłami, które mogły posłużyć mi co najwyżej za wykałaczki. Powoli, w wielkim bólu wykrwawiał się, a ja chcąc skrócić jego męki wgryzłam się w jego szyję. Ostatni ryk konającego zwierzęcia poniósł się echem po lesie. Wybacz, takie już są prawa natury. Wolno, z triumfem wymalowanym na paszczy wyszłam z wody, teraz zabarwionej na czerwono, ciągnąc za sobą moją zdobycz. Smacznego - rzuciłam w stronę Lyssy i rozpoczęłam skromną ucztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 6:58 pm

Podobno chciałaś zjeść sarnę? Zapewne ledwo dało się rozpoznać moje słowa z powodu mięsa w pysku, ale nie zwracałam na to uwagi. Poza tym, moja pieczeń była zbyt smaczna, żeby przestać ją jeść tylko z powodu grzeczności. Dodatkowo, byłam mile zaskoczona, że na chybił trafił udało mi się złapać tak wspaniałą sztukę, młodą i tłuściutką. Z drugiej strony, dziki są równie smaczne. Mlaskałam głośno, nie zwracając uwagi, że zwęglone szczątki sierści dostają mi się między zęby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:05 pm

Wolałam nie ryzykować, sarna stała przy dwóch jeleniach. Ich poroże mogły uszkodzić moje łuski. Przeżuwałam powoli mięso z dzika. Zionęłam na nie ogniem, by stało się cieplejsze i lepsze w smaku. W sumie nie jestem wielkim szefem kuchni, jak już muszę jeść mięso, nie będę wybrzydzała. Jadłyśmy tak przez ponad pół godziny. Wśród niesamowitej ciszy słychać było tylko nasze przeżuwanie i mlaskanie Lyssy. Gdy skończyłam jeść wytarłam pysk łapą i spojrzałam się w stronę towarzyszki, która również uporała się ze swoim posiłkiem. Nie mogę uwierzyć, że ledwo co trafiłam do tej krainy i już zabiłam dwa istnienia. Zamilkłam, a moje oczy ponownie zaszły mgłą, stały się nieobecne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:13 pm

No wiesz... Ja nie mam z tym problemu. Nie wiem,kim byłam wcześniej, ale zabijanie z pewnością nie było mi obce. Po za tym, jedzenie jest zbyt pyszne, żeby je żałować. Wstałam i podeszłam do jeziora, aby się napić. Zanurzyłam pysk w wodzie i... natychmiast z obrzydzeniem go wyciągnęłam parskając i plując. Ohyda! Tam jest mnóstwo glonów! Obrażona na jezioro, przeleciałam na drugi brzeg i napiłam się bez glonowej wody. Następnie, wzniosłam się najwyżej jak mogłam, po czym przestałam machać skrzydłami i wpadłam do wody powodując gigantyczny plusk i ochlapując wszystko w promieniu dwustu metrów, łącznie z Kufikiri. Wynurzyłam się i głośno zaśmiałam. Ale masz minę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:22 pm

Stałam z otwartym pyskiem, wytrzeszczając oczy na mokrą Lysse. Po chwili ocknęłam się, otrzepałam i spojrzałam groźnie w stronę towarzyszki. Ta zniewaga krwi wymaga! Cofnęłam się dwa metry do tyłu i przyśpieszyłam. Biegłam najszybciej jak potrafiłam ślizgając się na mokrym gruncie. W końcu jednym płynnym susem wskoczyłam do wody posyłając w stronę Lyssy ścianę wody. Smoczyca pisnęła, a moje małe Tsunami ochlapało ją od góry do dołu. Zasada pierwsza - nigdy nie zadzieraj z Kufikiri! Zaśmiałam się i zaczęłam przebierać łapami w ten sposób, by kolejne fale poleciały w stronę smoczycy. Jeju, dawno nie bawiłam się tak wspaniale!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:28 pm

Zaśmiałam się i zanurkowałam, pozostawiając Kufi możliwość ochlapywania miejsca w którym przed chwila byłam. Ja sama tymczasem, podpłynęłam do niej od tyłu i naskoczyłam na nią, wpychając ja pod wodę. Zaśmiałam się. A ty nie lekceważ Lyssy Podtapiaczki! Dobra, wymyśliłam to na poczekaniu. Kiedy złota się wynurzyła, pierwsze co zrobiła, to było wyplucie hektolitra wody. Następnie, ja zostałam (dosłownie) zmieciona z powierzchni wody, przez gigantyczną fale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:40 pm

Zabawa była niesamowita. Każda z nas co chwilę posyłała w stronę drugiej coraz to większą fale, kilka razem podtapiałyśmy się nawzajem, a ja w pewnym momencie rzuciłam w Lyssę rybą, która na swoje nieszczęście przepływała akurat obok mnie. Mimo lekkiego pieczenia w płucach z powodu zbyt częstego odwiedzania dna rzeki, byłam w cudownym humorze. Z chwili na chwilę wymyślałam najróżniejsze metody podtapiania przeciwniczki lub ochrony przed pociskami wodnymi. W pewnym momencie zanurkowałam. Starałam się płynąć jak najbliżej dna, by nie było mnie widać. Jednym szybkim ruchem chwyciłam łapy Lyssy, wciągnęłam ją pod wodę i wypuściłam w jej stronę mnóstwo bąbelków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Czw Sty 07, 2016 7:50 pm

Natychmiast mocno ją kopnęłam, i wystrzeliłam w górę, jednak, ona znowu mnie złapała. Przez chwilę siłowałyśmy się, w końcu obu nam zabrakło powietrza i wynurzyłyśmy się. Po chwili ciężkiego dyszenia, obie miałyśmy dość. Sojusz? Wypiłam chyba z tonę wody, nie wiem, czy w ogóle polecę. Powoli wypełzłam na brzeg. Chwila... Czemu tak pachnie spalenizną? Nagle do głowy wpadła mi straszna myśl. Yyyy... Kufi? Czy my zgasiłyśmy tamto ognisko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Pią Sty 08, 2016 5:11 pm

Spojrzałam na nią przerażonym wzrokiem. Myślałam, że ty to zrobiłaś. Zaczęłam węszyć, faktycznie dookoła czuć było zapach spalenizny. Co teraz?! Nie wiem co robić! Spanikowałam. Nigdy nie byłam jeszcze w aż tak złym położeniu. Wyszłam z wody i zaczęłam chodzić w kółko, machając w prawo i lewo długim ogonem. Nie potrafiłam się uspokoić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Pią Sty 08, 2016 5:22 pm

Nie panikujmy. Musimy mieć tylko nadzieje, że nikt nie zauważy i zwiać. Moje plany zawsze są proste. Tylko, co jeśli ktoś coś zauważy? Nie jest trudno zobaczyć pożar, nawet z daleka. Wysiliłam się i usiadłam w jednym miejscu skupiając się, aby coś wymyślić. Mam pomysł! Podbiegłam do jeziora i nie zważając na paskudny smak glonów nabrałam w paszczę tyle wody, ile się dało. Gestem zachęciłam Kufikiri, aby zrobiła to samo. Następnie, oderwałam się od ziemi i jak najszybciej poleciałam w kierunku naszego byłego ogniska. Odwróciłam się, jezioro oddalało się z zadziwiającą prędkością. Czułam, że zatrzymanie ognia nie będzie takim trudnym zadaniem, ale i tak byłam mocno zestresowana. Jezioro całkiem znikło mi z oczu, a ja nadal leciałam w stronę coraz wyraźniejszej, czerwonej łuny.

[z/t]

/edit był, bo Kufi długo nie odpisywała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   

Powrót do góry Go down
 
Złoty Brzeg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Prawy brzeg rzeki
» Brzeg
» Brzeg jeziora
» Zachodni brzeg jeziora
» Lewy brzeg rzeki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Tereny Ardu Jawhira :: Mroczna Puszcza :: Jezioro Lyn-
Skocz do: