A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Granica Puszczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 11:41 am

Jest to szeroki pas nieżyznej ziemi, na której nie rosną żadne drzewa ani rośliny. Pas ten ciągnie się dookoła Mrocznej Puszczy, odcinając ją od innych terenów. Każdy listek, który dostanie się tu z Jasnej na Mroczną Puszczę od razu zamienia się w proch, każda gałązka która przechyli się z Jasnej na Mroczną Puszczę choćby nieznacznie, od razu więdnie z całym drzewem. Jest to kolejny dowód na to, że Mroczna Puszcza jest przeklęta.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 12:24 pm

Leciałam już dość długo. Ból w moich skrzydłach znów zaczął mi lekko przeszkadzać, jednak nie chciałam wyjść na słabą, niewytrzymałą. W końcu tuż za mną leciała Lyssa co chwila kręcąca niesamowite pętle i beczki. Uparcie brnęłam przed ciebie przecinając powietrze niczym pocisk z armaty jednocześnie podziwiając zapierające dech w piersi widoki. Widziałam już krętą rzekę, małe jeziorko, kilka niezbyt wysokich pagórków i ogromny las. Nagle moje oczy uchwyciły coś, co najmniej dziwnego, zatrzymałam się. Hej, wiesz może co to jest? Pode mną rozciągał się pas wyschniętej roślinności. Każde drzewo, krzak czy nawet najmniejszy kwiatek wyglądały jak wysuszone przez naprawdę mocno prażące słońce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 12:36 pm

Niestety nie. Zanurkowałam w kierunku pasa ziemi, tuż przed zderzeniem z gruntem rozłożyłam skrzydła i poleciałam prosto, kosząc przy okazji najbliższe drzewa. Zatrzymałam się i odwróciłam. Mam tylko nadzieję, że nikt nie ukarze nas za dewastacje terenu Ardu. To miejsce jest dziwne. Czuć tu niepokojącą aure, wzmacnia się ona przy ciemniejszej stonie. Przyjrzałam się przeciętym przeze mnie drzewom. Te ciemne są zupełnie suche. Dziwna sprawa. Nagle wpadł mi do głowy szalony pomysł. Podniosłam jeden z pni i zaciągnęłam go w stronę mojej towarzyszki. Hej, Kufikiri... Może zrobimy ognisko?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 12:45 pm

Po wylądowaniu zaczęłam dokładnie przyglądać się roślinom – lub dokładniej ich szczątkom. Dziwne, wyglądają jak spalone na wiór. Gdyby była to sprawka ognia, prawdopodobnie zapaliłby się CAŁY las a nie tylko ten fragment. Odgarnęłam kilka wysuszonych korzeni i zerknęłam w stronę ziemi. Nie wygląda na żyzną… może to wina terenu? Moje myśli przerwał szalony pomysł rzucony przez towarzyszącą mi smoczycę. Ognisko? A co jeśli zapalą się drzewa? Moje oczy szybko omiotły cały teren. W sumie gdybyśmy odsunęły te zeschnięte rośliny zostawiając samą ziemię i obłożyć to kamieniami, drzewa są w bezpiecznej odległości… zgoda. Robimy ognisko!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 12:53 pm

Wspaniale! Zaczęłam latać między suchymi drzewami, ścinając je, wcale nie myśląc, że będzie to niezdrowe dla moich szponów. Po chwili jak okiem sięgnąć, przewalone rośliny zasłaniały każdy centymetr kwadratowy ziemi. Powoli złapałam jeden z pni. Całkiem ciężki jak na suchy badyl. Niewiele myśląc, zamachnęłam się i odrzuciłam go jak najdalej w kierunku jeszcze stojącej części lasu. Ale miałabym pecha, gdyby akurat ktoś tam stał. Kontynuowałam, i po chwili kolejne drzewa zostały wykarczowane, tym razem przez swoich latających pobratymców. Czy drzewa mogą mieć rodzeńtwo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 3:24 pm

Tu byłoby bezpiecznie! Obolałym skrzydłem wskazałam dość duży obszar wcześniej uprzątnięty przeze mnie. Na samym środku ustawiłam kamienny krąg mający zapobiec podpaleniu gałęzi leżących kilka metrów dalej. Pomogłam Lyssie zaciągnąć trochę drewna do środka koła i jednym ognistym dmuchnięciem podpaliłam całą konstrukcje. Spojrzałam na wynik końcowy. W dość sporych rozmiarów kamiennym okręgu tańczyły płomienie, zamieniając w pył coraz to większe fragmenty patyków i kory leżących w środku. Dym unoszący się nad nimi przysłaniał fragment nieba swoim szarawym kolorem. Wokół czuć było lekko drażniący zapach palonego drewna. Usiadłam na ziemi i niczym zahipnotyzowana patrzyłam w środek płomieni. Niesamowite. Tak potężny żywioł, potrafiący spalić drzewa, domy a nawet całe osady, jest w naszym posiadaniu. On nas słucha, to my nad nim panujemy. Przestałam na chwilę. Moje oczy znowu zaszły mgłą, to uczucie było nie do opisania. Prawda, że to wspaniałe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Sro Sty 06, 2016 10:58 pm

Acha... Racja. Ale to niesprawiedliwe, że to ty podpaliłaś. Udając obrażoną, odwróciłam się plecami do Kufikiri. Hmmm... Tak. Czy drzewa mogą mieć rodzeństwo? Ciekawe pytanie. Ich nasiona mogą chyba pochodzić z tej samej rośliny, ale czy można nazwać to posiadaniem rodzeństwa? Czy drzewa w ogóle myślą? Usłyszałam chrząknięcie. Proszę, kontempluje bardzo ważny temat. Mianowicie, genetykę drzew. Yyy... Czy ja to powiedziałam? Głupia jestem, uzna mnie za wariata. Aby uniknąć odpowiedzi na jakieś pytania, poleciałam żeby przynieść i dorzucić więcej drewna do ogniska. Od zawsze uwielbiałam ogień, patrząc w ognisko miałam wrażenie, że patrze na coś bardzo mi bliskiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 2:37 pm

Poczułam się bardzo niezręcznie w momencie, gdy Lyssa odwróciła się do mnie plecami. Brawo, zawsze coś spaprzesz. Po chwili myślenia chrząknęłam. Nie dało to zbyt dużo, jedynie usłyszałam powód milczenia mojej towarzyszki. Genetyka drzew? Nigdy nad tym nie myślałam... Postanowiłam być cierpliwa, siedziałam i czekałam na rozwinięcie całej sytuacji. Po chwili Lyssa odleciała prawdopodobnie w celu przyniesienia więcej drewna, by dorzucić go do przygasającego ognia. Mam szansę. Szybko wstałam i wzleciałam kilka centymetrów nad ziemię. Wiatr wytwarzany przez moje skrzydła zgasił ognisko zostawiając po nim tylko kłąb dymu. Szybko wróciłam na ziemię i usiadłam wygodnie. Po kilku minutach smoczyca wróciła z drewnem w łapach. Świetnie że wróciłaś. Ogień zgasł, chciałabyś go zapalić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 2:46 pm

Oczywiście! A może razem, co? Tak będzie najlepiej. Ustawiłam przyniesione drewno w zgrabny stosik, odsunęłam się trochę, podziwiając swoje dzieło, po czym z zadowoleniem kiwnęłam głową. Na trzy? Spojrzałam na złotą, czekając na odpowiedź. Ej, nad czym tak myślisz? Halo, słyszysz mnie? To było chyba niepotrzebne, ale nigdy nie odmówiłabym sobie przedłużenia mojej gadaniny. Uśmiechnęłam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 3:15 pm

Przekręciłam głowę w stronę uśmiechniętej smoczycy. Jestem obecna, po prostu zainteresował mnie temat genetyki drzew. Braćmi są dwa dęby czy patyki rosnące na nich? Zaśmiałam się. Mniejsza o to. Zioniemy na trzy. Raz, dwa, trzy! Z naszych paszcz wyleciały płomienie, które podpaliły stos drewna. Dwa różne rodzaje ognia – zielony lecący od strony Lyssy i czerwony wychodzący z mojej paszczy – połączyły się tworząc niesamowity, tańczący na drewnie płomień. Popatrzyłam z zadowoleniem na ognisko i po chwili odezwałam się. Jestem głodna, masz ochotę na małe polowanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 3:21 pm

Oczywiście! Jeszcze się pytasz? Przestałam wgapiać się w ognisko, wstałam i uniosłam skrzydła gotowa do lotu. Hmm... Na co masz ochotę? Ja chętnie zjadłabym jakiś drób, albo najzwyklejszą sarninę. Z podekscytowania znów zaczęłam uderzać ogonem o ziemie. Nie no, to chyba jednak jest jakiś tik nerwowy. Z trudem opanowałam żyjącą własnym życiem część ciała i czekałam na odpowiedź Kufikiri.

/Uratowałaś mnie, wiesz? Właśnie zachodziłam w głowę, gdzie mam się wybrać na polowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 3:42 pm

Po drodze obserwowałam teren, widziałam dobre miejsce do polowań. Przy okazji będziemy mogły się odświeżyć w rzece. Rozwinęłam swoje skrzydła i wzbiłam się w powietrze. Leć za mną. Unosiłam się coraz wyżej, zatrzymałam się dopiero widząc pod sobą najwyższe drzewa. Spojrzałam za siebie by upewnić się, że Lyssa leci za mną, wykręciłam beczkę i ruszyłam przed siebie.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   Czw Sty 07, 2016 3:51 pm

Nie odpowiedziała mi na pytanie. Ale co tam. Odbiłam się od ziemi tylnymi nogami, po czym zamachałam skrzydłami i wzniosłam się w przestworza. Poleciałam w kierunku Kufikiri, ale że ta nie leciała tak szybko jak wcześniej, bez trudu ja wyprzedziłam. Krzyknij, jak będziemy niedaleko! Nie czekając na potwierdzenie, przyśpieszyłam i już po chwili byłam spory kawał od niej. Nadal pozostawałam w zasięgu słuchu, ale złota tym razem wlokła się niemiłosiernie, więc dla zabawy przez cały czas kręciłam pętle. Już wkrótce straciłam z oczu pas zielonych drzew, jedynie smuga dymu sygnalizowała miejsce naszego wcześniejszego postoju.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Granica Puszczy   

Powrót do góry Go down
 
Granica Puszczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wschodnia granica Fiore - Wioska Durgvall
» Kraniec Świata - Granica Południowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Tereny Ardu Jawhira :: Mroczna Puszcza :: Wschodnia część mrocznej puszczy-
Skocz do: