A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Na szczęście... i niestety!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Sob Lut 13, 2016 4:00 pm

Na szczęście, kiedy dojechał do szpitala po tym wypadku, nie został rozpoznany.
Niestety, zadzwonił jego szef.
Na szczęście, jedynie po to, by zafundować mu bezpłatne leczenie.
Niestety, zapytał co robi
Na szczęście, w tym momencie wszedł lekarz z wynikami badań.
Niestety wyniki były złe.
Na szczęście, dało się go jeszcze uratować.
Niestety, Kasia potrzebowała lekarza.
Na szczęście, ten był tuż obok niej.
Niestety, ten okazał się być wariatem, jeszcze gorszym niż poprzedni.
Na szczęście przyjechał wujek Kasi, który był lekarzem.
Niestety, ten fałszywy lekarz zabił wujka Kasi.
Na szczęście był jeszcze brat tego wujka.
Niestety, brat wujka Kasi, za bardzo się bał, żeby przyjść.
Na szczęście, tata Kasi, go przekonał.
Niestety, tata Kasi nie wiedział, że brat wujka Kasi jest dopiero początkującym lekarzem.
Na szczęście, miał kontakt z lekarzem akademickim.
Niestety, ten akurat nie byl przytomny.
Na szczęście, znalazł się ktoś, kto go ocucił.
Niestety, ten byl odurzony.
Na szczęście, ten koleś, co go ocucił, zgodził się przyjechać do Kasi.
Niestety, nie znal sie on kompletnie na medycynie.
Na szczęście, posiadał numer telefonu do bardzo dobrego lekarza.
Niestety, lekarz ten zmienił numer i ten był nieaktualny
Na szczęście, znalazł w internecie numer do innego lekarza
Niestety, Kasia już zmarła.
Na szczescie, powrocila do swiata zywych jako zombie.
Niestety,zabiła wszystkich z domu.
Na szczęście nie była już zombie.
Niestety, zjawił się prawnik, który został powiadomiony przez sąsiadów o całym zdarzeniu
Na szczęście prwanik to był znajomy mamy Kasi z podstawówki.
Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Sob Lut 13, 2016 5:07 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Lut 18, 2016 5:57 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amira
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 86
Join date : 27/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Lut 18, 2016 8:17 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor


Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Lut 18, 2016 8:22 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Lut 18, 2016 8:24 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 10:01 am

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 4:25 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 7:14 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 7:50 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:08 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:15 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:21 pm

//Legolas </3
Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:24 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:25 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:27 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:29 pm

//uu podsunęłaś mi pomysł na new event Very Happy
Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:30 pm

//Jeśli to coś związanego z miłością, odmawiam. Kategorycznie.


Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:32 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:34 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:37 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Niestety okazało się że Kasia jest w 27 tygodniu ciąży z Jasiem.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Lut 19, 2016 8:39 pm

//Jakim Jasiem do jasnej?!

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Niestety okazało się że Kasia jest w 27 tygodniu ciąży z Jasiem.
Na szczęście, Legowi to nie przeszkadzało, ponieważ sam miał mnóstwo innych dziewczyn.

//Taaaak, to ostatnie zmyśliłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pon Lut 22, 2016 8:21 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Niestety okazało się że Kasia jest w 27 tygodniu ciąży z Jasiem.
Na szczęście, Legowi to nie przeszkadzało, ponieważ sam miał mnóstwo innych dziewczyn.
Niestety Kasia zaczęła rodzić w basenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar


Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 16
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pon Lut 22, 2016 8:27 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Niestety okazało się że Kasia jest w 27 tygodniu ciąży z Jasiem.
Na szczęście, Legowi to nie przeszkadzało, ponieważ sam miał mnóstwo innych dziewczyn.
Niestety Kasia zaczęła rodzić w basenie.
Na szczęście okazało się że dziecko jest podobne do Legolasa i że to jego dziecko.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Nie Lut 28, 2016 2:26 pm

Niestety, mama Kasi już nie żyła (Kasia ją zabiła jako zombie).
Na szczęście tata Kasi żył.
Niestety upił się i kopnął w kalendarz.
Na szczęście kalendarz był z 2003 roku.
Niestety, tata Kasi i tak już nie żył.
Na szczęście, miał ubezpieczenie i otrzymał bezpłatne usługi pogrzebowe.
Niestety, Kasia zniszczyła jego ciało.
Na szczęście, w tym momencie przyjechała policja i lekarze.
Niestety Kasia zdążyła już dokonać swego dzieła.
Na szczęście, policja ją złapała, dzięki czemu nie mogła dokonać więcej zła.
Niestety Kasia miała kwas zamiast śliny, wypaliła kraty, zwinęła manatki i uciekła do śródziemia i zamieszkała u orków.
Na szczęście, zanim zdążyła narobić zniszczeń w sródziemu, przybył Legolas i ukatrupił wszystkie orki.
Niestety Kasia i Legolas zakochali się w sobie.
Na szczęście, pojawił się Gimli, który przemówił Legowi do rozsądku, uderzając go toporem w łeb.
Niestety Gimli również zakochał się w Kasi, która pod wpływem pocałunku Legolasa zamieniła się w elfa-nie-zombie.
Na szczęście, Leg i Kasia postanowili się pobrać i wyjechali na miesiąc miodowy, dzięki czemu teraz musimy użerać się ,,tylko" ze zrozpaczonym, zakochanym krasnoludem.
Niestety on wyjechał za nimi na centaurzycy.
Na szczęście, zjawił się Gandzio i zabił centaurzycę, zanim Gimli dogonił Lega i Kasię.
Niestety Gimli zdążył już zakochać się w centaurzycy i zapragnął zemsty na Gandalfie, Kasi i Legolasowi.
Na szczęście, w czasie podróży zgubił gdzieś swój topór, dzięki czemu Leg i Kasia mogli w spokoju spędzić miesiąc miodowy.
Niestety okazało się że Kasia jest w 27 tygodniu ciąży z Jasiem.
Na szczęście, Legowi to nie przeszkadzało, ponieważ sam miał mnóstwo innych dziewczyn.
Niestety Kasia zaczęła rodzić w basenie.
Na szczęście okazało się że dziecko jest podobne do Legolasa i że to jego dziecko.
Niestety, Kasia umarła przy porodzie.

//Który to raz już ginie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   

Powrót do góry Go down
 
Na szczęście... i niestety!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» jutro możemy być szczęśliwi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Poza Światem :: O Wszystkim i o Niczym-
Skocz do: