A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Polana Storczyków

Go down 
AutorWiadomość
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Polana Storczyków   Sob Sty 09, 2016 8:30 pm

Duża, dobrze nasłoneczniona polana. Rośnie tu wiele różnych rodzajów storczyków we wszystkich kolorach tęczy, a ich zapach jest słodki, lekko odurzający i wyczuwalny z daleka. Cała porośnięta jest gęstą, soczystą trawą, która niemal błaga o położenie się na niej. Dookoła słychać śpiew rajskich ptaków, nie widać ich jednak, tylko czasami któryś wystawi spomiędzy drzew swój kolorowy ogon. To idealne miejsce dla lubiących leniuchować smoków  i zakochanych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Sro Sty 20, 2016 7:49 pm

Niezmiernie długo leciałam nad bezkresnym lasem. Byłam już bardzo zmęczona, a nie chciałam wstępować do gęstej roślinności, bojąc się, że napotkam innego smoka. Nie przepadam za obcymi, szczególnie, że mogę w nich przypadkowo wlecieć. Jestem ciekawa czy ktokolwiek lubi nieznajomych. Pewnie nie...Nagle ujrzałam przepiękną polanę. Otoczona była storczykami oraz innymi drobnymi kwiatami. Jakie piękne! pomyślałam. Na łące znajdowały się białe, ogromne kamienie. Stwierdziłam, że na nich odpocznę do zachodu słońca. Zapikowałam do dołu, delikatnie lądując na głazie. Słyszałam bzyczenie owadów, śpiew ptaków, odgłosy jeleni przebiegających przez krzaki. Rozejrzałam się dookoła. Nigdy nie widziałam takiego miejsca...
Momentalnie z lasu wyjawiła się zielona smoczyca, lecąca jak burza w moją stronę. Siedziałam sparaliżowana, patrząc na nią zapewne z głupią miną.


Ostatnio zmieniony przez Psyche dnia Czw Sty 21, 2016 6:26 pm, w całości zmieniany 2 razy (Reason for editing : Xd)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Czw Sty 21, 2016 7:49 pm

Leciałam dość szybko, zwinnie omijając drzewa, co jakiś czas wykonując salto w locie i ciesząc się adrenaliną, która wypełniała moje żyły. Raz po raz wydawałam z siebie okrzyki radości, kiedy wykonałam jakiś skomplikowany manewr, omijając przy tym przeszkody. Nagle, drzewa zniknęły, a ja wyleciałam na otwartą przestrzeń. Słońce na chwilę oślepiło moje przywykłe do półmroku dżungli oczy, więc rozłożyłam szeroko skrzydła, ustawiając się prostopadle do ziemi. Uśmiechnęłam się, gdy poczułam dobrze znany, gwałtowny opór powietrza i mocne szarpnięcie towarzyszące szybkiemu wytraceniu prędkości. Rozejrzałam się. Byłam na sporej, porosłej jakimś zielskiem (no dobra, kwiatami) polance. Zapach roztaczający się dookoła łaskotał mój czuły nos, przez co kichnęłam, powodując ruch powietrza i wprowadzenie do moich nozdrzy kolejnej porcji silnego zapachu. Zauważyłam siedzącą na kamieniu smoczyce, mniej więcej w moim wieku, ale sporo mniejszą. Zapach kwiatów nie pozwalał mi na rozpoznanie jej ardu, więc postanowiłam przejść do tradycyjnych metod. Witaj... Psik! Jestem Lyssa, z ardu Jawhira.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pią Sty 22, 2016 6:47 am

Patrzyłam się zdziwiona na nią. Była ode mnie o kilka metrów wyższa, choć miałyśmy tyle samo księżyców. Jej zielone łuski zostały pokryte przez różnego typu kwiaty, sprawiając, że wygląda dziwacznie. Nic się tobie nie stało!? Nie chciałam do niej podchodzić, aby zrobić złe wrażenie, ale chciałam pomóc. Nie sądziłam, że będzie tego typu smoczycą, ale ze względów bezpieczeństwa nie zamierzałam ryzykować. Mogłaby rozerwać mnie na strzępy za jednym zamachem. pomyślałam.
Pyłki w powietrzu wywołały u mnie "procesy kichania". Psik. Jestem Psyche, z ardu Qatara. Miło Cię poznać.. Nie jestem zbyt gadatliwym smokiem, więc stwierdziłam, że zwalę mówienie na Lyssę. Wyraźnie było widać, że jej oczy nie były przyzwyczajone do silnego nasłonecznienia. Pomóc ci jakoś? zamachałam skrzydłem, aby strzepnąć z niej pyłki. Obydwie kichnęłyśmy i się zaśmiałyśmy. Może nie jest taka zła...
Dopiera teraz zauważyłam jaka Lyssa jest śliczna. Jej zielone łuski lśniały w słoncu, jak rosa na liściach, a oczy przypominały mi szmaragdy.Apsik!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pią Sty 22, 2016 11:08 am

A czemu niby miało by mi się coś stać? Strząsnęłam z siebie kwiaty i ze zdziwieniem spojrzałam na białą. Z ardu Qatara? Vav była z tego ardu... I nie była zbyt miła. Chociaż, nie będę oceniać smoków po ardzie. Moje oczy zaczęły przyzwyczajać się do ostrego światła, a łaskotanie w nos przestało robić na mnie wrażenie. Nie chce być nie miła, ale jesteśmy na terenie ardu Jawhira. W dowolnej chwili mogłabym cię porwać, zdajesz sobie z tego sprawę? Może to niezły pomysł? Może dostałabym nagrodę od Flame... Odegnałam od siebie te myśli. Smoczyca najwidoczniej była nowa i nie rozumiała jeszcze do końca praw smoczej społeczności. Ale to prawda, jeśli nie ja, ktoś inny mógłby to zrobić... A ona jest dość mała, nie wywinie się, zwłaszcza, że na tych terenach chyba tylko wyjątkowo zwinne smoki dały by radę uciec. Oczywiście, nie mam zamiaru cię atakować. Gdybym to zrobiła, byłby to wielki nietakt. Lepiej wyjaśnię jej, o co w tej całej hecy chodzi, zanim zrobi sobie krzywdę. Widzisz, smoki z różnych ardów nie zawsze są przyjaźnie nastawione względem siebie. Na terenie nie twojego ardu, jesteś całkowicie bezbronna. Nie no, teraz weźmie mnie za jakiegoś obrońce praw smoków, lub kogoś podobnego. Chodzi mi po prostu o to, że... chyba jesteś tu od niedawna, prawda? I niech zgadnę, niewiele pamiętasz z wcześniejszego życia, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pią Sty 22, 2016 7:52 pm

Wiedziałam, że może mnie w każdej chwili może mnie porwać, zabić, wykorzystać. Czemu tego dawno nie zrobiła? zapytałam siebie. Obrońca smoczych praw... ech. Byłam naprawdę wycieńczona i nie miałam ochoty na jakąkolwiek walkę. Czy coś pamiętam z wcześniejszego życia? Nie, nie pamiętam. Pomyślałam, że nie lubi smoków z ardu Qatara. Ciekawa byłam co się takiego stało. A może została porwana? Albo z kimś się skłóciła? Teraz nie czas rozmyślania. Musiałam jakoś wyjść z tąd z honorem albo z niczym. Co ja tu wogóle robię...
Słonce zbliżało się do widnokręgu, a ja stałam przed siedmometrowym smokiem, mającym mnie za wroga. A czy to znaczenie? Teraz żyjemy w innym świecie, ale porównywanie innych ze względu na miejsce zamieszkania. odparłam ze stoickim spokojem. Nie pokazuj, że się niecierpliwisz.Nie zauważyłam, kiedy zaczęłam uderzać ogonem o podłoże. Owinęłam go wokół siebie jak koc. Patrzyłam się na nią studiując co myśli sobie... No nieźle...to mam przechlapane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pią Sty 22, 2016 8:46 pm

Szczerze mówiąc... nie ma żadnego. Ale nie spotkałam jeszcze smoka, który pamiętałby więcej niż tylko przebłyski. Do niedawna sama nie pamiętałam zupełnie nic. Przyjrzałam się smoczycy. Wydawała się inteligentna, ale patrzyła na mnie z jakby... przestrachem? Być może wyczuwała, że boje się sama siebie, że nie jestem pewna, kim właściwie jestem. Nic nie pamięta... Zazdroszczę jej. Kilka dni temu, czułabym współczucie, ale po tamtej wizji...Masz szczęście. Prawda, zwłaszcza o sobie, bywa bardzo okrutna. Lekko tęsknie spojrzałam w kierunku dżungli. Kwestia przeszłości, na nowo poruszyła obrazy wspomnień. Przed oczami znów pojawił mi się ten okrutny uśmiech, który miałam na twarzy, gdy zabiłam tamte osoby. Miałam ochotę ukryć się gdzieś i zasnąć, spać tak długo, aż całe to wspomnienie nie wyleci mi z głowy raz na zawsze. Przed oczami stanęła mi Vav, to jak patrzyła na mnie, kiedy stwierdziła, że mój pomysł był do niczego. Ta smoczyca była inna, ale coś łączyło ją z błękitną, i nie chodziło o ard. Nienawidzę, kiedy nazywa się mnie słabą, albo głupią. Zniosę wytykanie błędów, obrażanie mnie, i bezpodstawną nienawiść, ale nie zniosę nazywania słabą. Na moim pysku pojawił się wyraz złości. Mocno uderzyłam łapą w ziemię, zostawiając w niej całkiem głęboki ślad. Nie wiedziałam, co mnie napadło. Wzięłam głęboki oddech, i uspokoiłam się. Przepraszam. Po prostu jestem zmęczona. Zacznijmy od początku. Co cię tu przywiodło, Psyche? Czy to nie było zbyt oficjalne?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pią Sty 22, 2016 9:56 pm

Zdziwiłam się lekko. O co chodziło z tym nagłym wybuchem złości. Każdy ma wady... Właśnie zwiedzałam z góry twój ard. A ty? Chyb odpuściła trochę. Miałam nadzieję, że nie zrobiłam sobie wroga. Lekko dygnęłam, aby pokazać dobre zamiary. Czy ja coś pamiętam z poprzedniego życia? To pytanie zadręczało mnie od samego początku. Jak jest to fizycznie możliwe? Jednak nie było czasu na rozmyślenia. Chciałam zakończyć niekomfortowe spojrzenia, spiętą wymianę zdań. To przeze mnie... To ja to zrobiłam. zaczęłam wmawiać sobie. Musiałam się opanować. Głowa wysoko, uśmiech szeroko. Nie wiedziałam skąd to znam. No cóż. Jestem ciekawa jak można czytać w kogoś myślach... Przydałoby się teraz. Ciekawe co o mnie sądzi. Nie wiedziałam co zrobić. Tylko cierpliwość może wskazać drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Sty 26, 2016 4:25 pm

Yyyy... Ja? Szczerze mówiąc, leciałam sobie przed dżungle, i tak po prostu na ciebie wpadłam. Uśmiechnęłam się. Nie chciałam cię urazić, ale łatwo wylądować w lochach, jeśli spotkasz niezbyt przyjaznego smoka, na terenach obcego ardu. Myślałam, że jesteś nie obeznana z podziałem na ardy, to wszystko. Mój głos brzmiał trochę nudno i monotonnie, więc postanowiłam przejść na jakiś milszy temat. Podobają ci się tereny ardu Jawhira? Dla mnie są wspaniałe. Uwielbiam latać między drzewami. Położyłam się, pokazując, że jestem całkiem spokojna. Dopiero teraz, z bliska, zrozumiałam, że to, co wcześniej wzięłam za kwiaty wyrastające z ziemi, to w rzeczywistości opadłe płatki i kielichy, które wiatr musiał zwiać z gałęzi nad polaną, i drzew otaczających ją. Jeśli się przyzwyczaić, ten zapach jest całkiem przyjemny. Ale nie mam ochoty leżeć bez ruchu i odpoczywać. Hej, Psyche? Co powiesz na mały pojedynek? Tylko dla zabawy, oczywiście. Nie chcę cię skrzywdzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Pon Lut 01, 2016 3:16 pm

Przemyślałam moją odpowiedź. Czy ja naprawę chcę tak zaryzykować? Szczerze mówiąc, Lyssa jest ode mnie o wiele większa, szybsza i bardziej doświadczona. To mogło się źle skończyć. Zależy jaki... Chyba nie mogłam bardziej wyjść na idiotkę. No cóż. Życie jest za krótkie. Lekki wiatr znów zawiał. Zimna bryza uderzyła delikatnie o moje łuski. Poczułam się trochę lepiej. Może być wyścig? Ostatecznie się zdecydowałam. Nawet jeśli przegram, nie będę miała śladów pazurów. Przynajmniej tyle dobrego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 12:30 pm

Oczywiście, może być. Przyjrzałam się jej. Ona się chyba trochę mnie boi. Ciekawe dlaczego? Pewnie to normalne, strach przed większymi smokami z nieswojego ardu. Ale przecież nic jej nie zrobię. Poza tym, przydałoby się dać jej fory. Na pewno bardziej mi zaufa, może się zaprzyjaźnimy? Dokąd się ścigamy? Co powiesz na to: do tego wysokiego drzewa, jakieś trzysta metrów stąd, i z powrotem? Chyba, że masz inne propozycje. Rozciągnęłam się wygodnie na ziemi, rozrzucając leżące kwiecie po całej polance. Przewróciłam się na grzbiet, czekając na odpowiedź Psyche. Skoro to wyścig, chciałam jeszcze chwilę odpocząć, słońce było bardzo przyjemne. Musiałam wyglądać dość głupio, ale co tam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 12:46 pm

// Opiszesz wyścig bo dzisiaj w innej historii to robilam. Mozemy sie podielic na pół. Proszz


To ustalone. Do wielkego drzewa. Wyczuwała mój strach. Jednak szybko przeszedł. Lyssa wyciągnęła się na ziemi jak kot. Cicho się zaśmiałam, choć wiedziałam, że chce tylko wygrzać się na słońcu. Odróciłam się w stronę celu gotowa do startu. Tylko błagam cię, nie dawaj mi fory. Przypuszczałam, iż smoczyca miała to w planach, a nie chciałam być traktowana jako słabsza. Było oczywiste, że zielona była szybsza. Musisz dać z siebie wszytko Psyche. Poprostu nie zgug je totalnie. Lyssa wstała i spokojnie ustawiła się w "pozycji startu". Gotowa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 1:01 pm

Wstałam, przeciągnęłam się i powolnym krokiem ruszyłam w stronę Psyche. Na pewno chcesz się ścigać? Nad dżunglą często występują gwałtowne prądy powietrza, no i łatwo zahaczyć o drzewo. Nie znasz tego terenu, ani panujących warunków. To trochę niebezpieczne, wiesz? Ale było już postanowione, ustawiłam się w dobrze znanej pozycji. Podejrzewałam, że moja postawa może ją zmylić, w końcu moje skrzydła są inaczej zbudowane niż jej, zrośnięte z przednimi łapami. Większość smoków, po położeniu skrzydeł rozumie strategie lotu, więc Psyche ma lekkie utrudnienie. Gotowa do startu napięłam mięśnie, przygotowując się do wyskoku. Spojrzałam tylko na chwilę na Psyche, sprawdzając czy na pewno jest pewna swoich umiejętności. Gotowa. Trzy, dwa... Zawahałam się nagle. Czy to w porządku? Przecież to był mój pomysł, biała będzie czuła się pokrzywdzona. Powinna się dobrze bawić, zwłaszcza, że jest tu od niedawna.

/Psyche, obie opiszemy wyścig z naszych perspektyw, ok? A to, że tu przerwałam, jest dlatego, że może ktoś jeszcze wpadnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 1:02 pm

// jak nie chcecie zebym sie pojawiala to zawsze mg usunac post. Wink

I wszystko, włącznie z tym jakże ambitnym wyścigiem byłoby w porządku, gdyby na miejsce nie wtoczyła się już niezbyt w sumie mała kulka w postaci Eskar Jasnołuskiej. Bez względnego wstydu przyleciała do tego lasku, po czym wylądowała z gracją, dopiero po chwili składając swoje dość nietypowe skrzydła. Mimo, że wyglądała trochę inaczej, niektórzy mogliby powiedzieć, że dziwnie, to jednak przecież ta uroda była dość wyjątkowa i trzeba było przyznać że młoda już teraz, mimo, że do dorosłości pozostały jej jeszcze trzy księżyce, była piękna.
Może chociaż to odwróci uwagę innych od jej paskudnego charakteru.
Oby.
Było tu w sumie całkiem ładnie, aczkolwiek zdecydowanie wolałaby swoje góry, zimne i ośnieżone. Ale cóż, jak się nie ma co się lubi…
Przysiadła na ziemi, obserwując niezbyt znane jej towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 1:38 pm

//KK trolololollololollollooo dzięki Esk XD

Już miałam wiepowiedzieć "START", kiedy na kamieniu przysiadł sobie mały pisklak. Widok jego totalnie mnie wytrącił z równowagi. Stwierdziłam, że wyścig został odwołany z powodu niespodziewanego gościa. Zerknęłam na Lyssę. Nie mogłam z niej czegokolwiek odczytać, ale patrzyła się na mnie, stojąc jak wyryta. Popatrzyłam wtedy na pisklaka. Miała okoła dwa miesiące i mniej więcej trzy metry. Jak na pisklaka, wyglądała ślicznie. I nie była o wiele mniejsza ode mnie. Eeee... nie mam pojęcia co zrobić... Cześć, jestem Psyche, a ty? Trzy smoczyce, z trzech ardów, a tylko jedna jest na swoich terenach. Sytuacja stała się trochę napięta, przynajmniej dla mnie. Czy się zgubiła? A może straciła rodziców? Moje myśli wypełniły się propozycjami losu samiczki. Pomóc jej? CO MAM ZROBIĆ! Czułam się jakby mi mózg się topił. Pewnie z zewnątrz wyglądałam całkiem normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 2:03 pm

Hmm? Co się stało? Dopiero po chwili zauważyłam pisklaka, który usiadł obok, bacznie przyglądając się naszym przygotowaniom do wyścigu. Była to mała smoczyca, także nie z mojego ardu, pachniała bardziej jak góry. Miała może z dwa księżyce. Coraz więcej turystów. Porośnięta była czymś jakby futrem, czego nigdy nie widziałam u smoka. Dziwnych turystów. Tak, w tym momencie polana przypominała zjazd jakiś dziwacznych postaci. Ja, z moimi skrzydłami, ta mała, z tą swoją sierścią, no i Psyche, z dość wyróżniająca się barwą. Mimo tego, nie mogłam wypomnieć pisklakowi braku urody. Posiadała dość egotyczny wygląd, to prawda, ale brzydka nie była. Nagle, zdałam sobie sprawę, że prawdopodobnie od dobrych kilku minut gapie się na obie smoczycę jak głupia, więc pospiesznie spuściłam wzrok. Jest zbyt młoda, jak na kogoś, kto pojawił się tu w taki sam sposób jak ja. Musiała się tu urodzić. Ciekawe, kim są jej rodzice. Westchnęłam. Teraz, pora aby pokazać dobre wychowanie, i w końcu przedstawić się tej kruszynie. Podeszłam do miejsca, w którym przycupnęła mała. Witaj, nazywam się Lyssa. Pochodzę z ardu Jawhira, czyli tego, na terenach którego się znajdujemy. A ty? Usiadłam, odsuwając się odrobinę, aby pokazać, że nie mam złych zamiarów. Oczekując na odpowiedź, zaczęłam cicho nucić. Oczywiście, mogłam wygłosić jej to samo przemówienie, co do Psyche, ale naprawdę nie chciałam być brana za wielbicielkę zasad, a mała ma jeszcze dużo czasu, aby się tego nauczyć. Trzeba być naprawdę wielkim potworem, żeby zamknąć w lochu taką małą kruszynkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 2:38 pm

// Wybaczcie, miałam laga na kompie i musiałam go lekko zresetować, będę wieczorem ( bo trzeba zrobić zakupy jakieś ), możecie mnie pomijać. Wink


Dwa miesiące? Dwa księżyce! W zasadzie to zapewne już trochę ponad, co oznaczało, że ma więcej niż DWADZIEŚCIA lat! Co za fatalna pomyłka! Dobrze, że tamta nie powiedziała tego na głos, inaczej Wydra miałaby poważny powód do złości… Co jak co, ale za pewne nie jest to dobry pomysł, widok takiego pisklaka ciskającego w innych hipotetycznymi piorunami mógłby się okazać dość komiczny, a tego lepiej uniknąć.
Młoda ziewnęła, udając znudzoną. W zasadzie to było wręcz przeciwnie, cała przygoda związana z przybyciem – i to celowym – na cudze problemy dodała jej trochę adrenaliny, to był w końcu pierwszy jej taki wypad w życiu… I wyglądało na to, że prawdopodobnie zakończy się on kompletnie bezkarnie. No i jak tu się nie ekscytować?
Oczywiście, słyszała pytania ich obu i to, że się przedstawiły. Cóż, uważały ją chyba za gorzej rozwiniętą… I czas to wykorzystać, czyli pierwsze próby manipulacyjne w wykonaniu Wydry.
- Jaw… coo? – spytała, udając nawet głos małego pisklaka, bo jej standardowy ton raczej nie pasowałby do całej tej sytuacji.  W sumie warto byłoby wykorzystać całą tą sytuację i wyciągnąć od nich trochę informacji… – Ty pachniesz inaczej, nie jesteś z Jawcosia – powiedziała do białej smoczycy, koniuszki skrzydeł młodej poruszyły się lekko. – Żyjecie na drzewach, hmm? To znaczy, że jesteście dzikusami?
No co, skoro udawała głupiego, małego i bezbronnego pisklaka to przynajmniej warto się przy tym dobrze bawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 4:29 pm

Odpowiedź młodej lekko mnie zirytowała. Prawda, jak na smoka była młoda, do dorosłości brakowało jej całkiem sporo, ale dwadzieścia lat to nie tak mało. Miała dość czasu, żeby zobaczyć sporo rzeczy, nauczy się poprawnej wymowy, a tym bardziej szacunku dla starszych. Jakby nie patrzeć, jestem od niej trzy razy większa. To instynktownie powinno dawać mi od niej szacunek, nawet, jeśli byłaby malutka i głupiutka, choćby ze względu na strach. Owszem, to młoda powinna przedstawić się pierwsza, ale ze względu na grzeczność, i to, że mogła czuć się obco w nowym miejscu, należało nieco zachęcić ją do rozmowy. Przyjrzałam się włochatej uważnie. W jej postawie nic nie zdradzało, że mogła się ze mnie naigrawać, ale jednak coś nie dawało mi spokoju. Dopiero po chwili, kiedy myślałam nad odpowiedzią, powód wydał mi się oczywisty. Mówiła to ze zbyt dużą pewnością siebie, w jej oczach też była mała iskierka mówiąca, że tylko zabawia się naszym kosztem. Szczerze mówiąc, od początku wydawała mi się inteligentna. Uśmiechnęłam się krzywo. Zrozumiałam, ta tutaj nie zgubiła się, ani nic podobnego. Zjawiła się tu celowo, żeby wkurzyć bezkarnie kilka niczego nie podejrzewających smoków. Cóż... W takim razie musi jeszcze trochę poćwiczyć. Smoków z ardu Jawhira nie jest łatwo oszukać, my mamy to we krwi, uwielbiamy gry słowne i zagadki. A ja nie jestem wyjątkiem. Ale skoro ta bobropodobna istotka zdecydowała się zabawić, to czemu nie? Nie wyprowadzę jej z błędu. Kto wie, może ja sama wprowadzę ją w lekki błąd. Jestem całkiem niezłą aktorką. Nie, czemu mielibyśmy nimi być? Ach, mała, pachniesz jak góry. Mieszkasz tam? To znaczy, że smoki z twojego ardu są bałwankami? Albo Eskimosami? To tłumaczy, czemu na plecach masz takie włochate coś. Nie mówię za szybko, czy coś? Całą wypowiedź utrzymywałam szaleńcze tempo i głupkowaty ton, głupio się przy tym uśmiechając. Bardzo możliwe, że uzna, że próbuje udawać głupka, i wcale mi to nie wychodzi. Co za tym idzie, weźmie mnie za wariata, albo jakąś idiotkę.
Ale, nie przedstawiłaś się jeszcze. To oznaka wielkiego braku wychowania, i jeszcze większego braku szacunku do starszych, wiesz? Dlatego, prosiłabym cię, żebyś w końcu była tak miła, i powiedziała, jak masz na imię, lub będę zmuszona nazywać cie bobrem.

//Hmmm, czy to nie było za ostre dla małej Eskar? XD Esk się pewnie wścieknie, pierwsza ofiara się skapnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 5:02 pm

Lyssa mnie zaskoczyła. Chyba zrozumiała, że mała nie miała szacunku do starszych. Oczywiście mogła się czuć niesfojo i musiałyśmy zacząć rozmowę, ale nie toleruję bezczelności. Dobrze się bawisz? pomyślałam. Uśmiechnęłam się. Ale beka. Ciekawe czy zaczniemy rozmawiać tak, aby każdej zrobić na złość. Oczywiście, że nigdy nie spotkałam pisklaka, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego. Podeszłam kilka kroków do przodu. Sytuacja się dopiero rozkręcała, a ja zaczynałam się nudzić. Czy Mała jest upośledzona?... Zadałam sobie to pytanie. Jednak szybko rozwiałam swoje wątpliwości, przyglądając się bliżej smoczycce. Wyglądała na zdenerwowaną. Widać było, że się stara, ale ma dużo do nauczenia się. W końcu wejdzie w świat dorosłych za około 30 lat.
Postanowiłam, że trochę pomogę Lyssie, skoro chciałam się z nią zaprzyjaźnić. A więc Bobrze. Co Cię tu sprowadza? Może się zgubiłeś? Pomóc ci znaleźć mamusię? Jednak w odróżnieniu od Lyssy, wypowiadałam każde słowo starannie, podkreślając akcent. Ciekawe czy to podziała? Mam nadzieję. A przynajmniej nie muszę się ścigać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 5:57 pm

Chyba warto zauważyć jeden fakt – młoda była z Zalam, co oznaczało, że emocje ukrywała lepiej niż wiewiórka orzechy na zimę – a te małe rude kurduple nie potrafiły ich nigdy znaleźć, gdy już spadł śnieg. Nie, żeby Eskar cokolwiek wiedziała na ten temat, oj nie. Tak więc, nawet jeśli przez chwilę udało się im dostrzec, że ta sobie żartuje, powinny już po chwili uznać, że młoda jest po prostu… młoda i, przy okazji, bardzo nieobyta, bo po prostu jest… młoda.
- Przepraszam panie, ale rodzice nie pozwolili mi przekazywać tak pofrufnych… polufnych, eh, jak brzmiało to słowo? – rozejrzała się po ich pyskach w poszukiwaniu podpowiedzi. – Poufnych! No właśnie. To co ja… - przewróciła oczami, zupełnie, jakby miało to wywrócić wszystkie myśli, które krążyły po jej małej główce i przywrócić je do najzupełniejszego porządku. – A, tak. Nie pozwolili mi mówić o takich osobistych sprawach, bo obcy są podobno niebezpieczni czy coś w tym rodzaju.
Wtrącenie od tłumacza: Wonsz rzeczny jest niebezpieczny.
W sumie fakt, Wydra miała dość wężowate oczy no i oczywiście obecnie, kiedy była tak smukła, wręcz chuda, trzecia powieka, dość długa szyja…
Słysząc słowo „Eskimosi” teorytycznie wpadła w jeszcze większe zadziwienie.
- Eskimosi? – spytała, patrząc na nie. – To jakieś jelenie, tak? – czy te niewinne, chociaż wężowe oczy mogły kłamać? – Jakaś specjalna potrawa z waszego, eee… lasu?
Zdenerwowana nie była absolutnie, powiedzmy, że w tej kwestii podzielała zdanie, by żyć chwilą i nie przejmować się ani przeszłością, ani przyszłością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 6:37 pm

Postanowiłam najzwyczajniej w świecie olać malucha, i patrzeć, jak rzeczy dalej się potoczą. Odeszłam kilka metrów od Psyche i Bobra, położyłam się na ziemi, i jak gdyby nigdy nic zaczęłam wygrzewać się na słońcu. Tylne nogi wyciągnęłam daleko, rozprostowując je i demonstrując jakby przypadkiem sporej wielkości szpony. Skrzydła podwinęłam pd siebie, tworząc swego rodzaju poduszkę, na której zwinęłam szyję i głowę. Po chwili jednak, niby dla większej wygody, wyprostowałam szyję, i położyłam głowę tak, że mogłam obserwować małą i Psyche kątem oka. Tymczasowo jednak, dopóki nic się nie działo, złożyłam kolce na grzbiecie, tak, że były ledwo widoczne i oddałam się drzemce, pozwalając słońcu mnie ogrzewać. Z zadowoleniem cicho mruczałam, miarowo uderzając o ziemię ogonem. Byłam całkowicie rozluźniona, bo gdyby którakolwiek z smoczyc postanowiła mnie zaatakować, bez problemu poradziłabym sobie, wystarczyłoby nawet samo nagłe rozłożenie kolców. Poza tym, obie były ode mnie o ponad połowę mniejsze, a jeśli chodzi o małą- nawet trzy razy. Nie miałam się czego obawiać. Potężnie ziewnęłam, pokazując dziesiątki ostrych, białych zębów. Nawet, jeśli nie miałam złych zamiarów, należało przecież dać im do zrozumienia, że są na moim terenie, i gdybym chciała, bez większych trudności rozerwałabym obie na strzępy. Może powinnam być bardziej przyjacielska, ale przez ta małą aktorzynę zepsuł mi się humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Wto Lut 02, 2016 7:29 pm

Impreza się skończyła? Po tym jak Lyssa odeszła stwierdziłam, że pogawędka dobiegła końca.
Odeszłam o kilka kroków od Małej i się mocno wyciągnęłam. Nieświadomie ukazałam imponująco ostre kolce na grzbiecie. Z nudów przejechałam długimi pazurami po ziemi, po czym zrobiłam kilka kółek wokół siebie. Sytuacja po trochu zamierała,z każdą chwilą przeciągającą się na wieczność. Powinnam coś powieć, ale postanowiłam tego nie ciągnąć w nieskończoność. Noc się zbliżała, a ja nie chciałam błąkać się po obcych ardach. Jeszcze mi brakuje porwania do tego wszystkiego. Podeszłam do Lyssy zachowując bezpieczną odległość. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję na niedokończony wyścig.
Wzbiłam się w powietrze na kilka metrów i powiedziałam Miło mi było cię poznać Bobrze. Nie zgub się wracając do domu. Jeśli wogóle wrócisz... Zerknęłam na Lyssę.
Wznosłam się wyżej i odleciałam newiele myśląc o dwóch smoczycach. Nie żałowałam swojego postępowania. Niech myślą co chcą, już nie moja sprawa. Uśmiechnięta opuściłam nieswoje tereny, ciesząc się wolnością.

[z/t]
//#sorrynotsorry

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eskar Jasnołuska
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 57
Join date : 10/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Sro Lut 03, 2016 7:57 am

Ups? Najwyraźniej kilkoma słowami zepsuła samicom wyścig i w ogóle całe spotkanie. Czyżby miała aż tak duży wpływ na innych? Jeśli tak, to czy nie powinna tego wykorzystać? Innostadna, która odleciała jako pierwsza, najwyraźniej była dość zirytowana postawą pisklaka… Czy to dlatego, że ich denerwowała, a one nic jej nie mogły zrobić? To całkiem prawdopodobne… Cóż, Eskar była całkowicie pewna, że w jakiś sposób miała możliwość wykorzystania jej zdolności wyprowadzania innych z równowagi psychicznej, póki co chyba najsilniejszej i prawdopodobnie jedynej, jaką posiadała…
Tak, kompletnie nie miała pojęcia o tym, że posiada jakieś inne, a w zasadzie to tak właśnie było.
Uśmiechnęła się szeroko, słysząc czczą pogróżkę – „O ile w ogóle wrócisz” – cóż, obie samice miałyby całkiem spory problem, gdyby spróbowały zrobić jej cokolwiek, możliwe, że nawet tknąć, gdyby to wyolbrzymiła. O ile Vavoice miała z tą większą tyle o ile całkiem wyrównane szanse, o tyle jej ojciec prawdopodobnie zniszczyłby je w drobny pył, niechby się tylko pojawiły na ich bądź wolnych terenach… Chociaż, jeśli już miała być szczera, to nawet jeśli zjawiłby się tutaj, zapewne nie miałyby szansy go porwać, ba, zapewne zginęłyby, zanim zdołałyby to zrobić.
- Leć, leć, biała glizdo – mruknęła pod nosem, zbyt cicho, by ktokolwiek inny zdołał to usłyszeć, po czym odwróciła się w stronę Lyssy. – Do zobaczenia zielony karaluchu… Pozdrowienia od ojca dla waszego ardu.
„ard” wypowiedziany z małej litery, czyżby obraza? No i teraz chyba powinny się zastanowić czyją jest potomkinią.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   Sro Lut 03, 2016 2:57 pm

Kiedy obie smoczyce odleciały, westchnęłam cicho. Serio? A zapowiadała się całkiem miła rozmowa... Czemu wszyscy w mojej obecności odlatują bez pożegnania? Zresztą, nie obchodzi mnie to. Muszę dalej ćwiczyć. Wstałam, przeciągnęłam się i jeszcze raz ziewnęłam, z lekkim żalem patrząc na miejsce mojej dotychczasowej drzemki. Cóż, będziemy się zbierać. Znów gadam do siebie. Ale, kogo to obchodzi. Najpierw powolnym, potem coraz szybszym krokiem ruszyłam w stronę linii lasu. Potem odbiłam się od ziemi, i tak jak poprzednio, lecąc tuż nad gruntem zaczęłam omijać drzewa, wykonując różne skomplikowane figury. Już po chwili zapach kwiatów zanikł, a ja znalazłam się z powrotem w przepełnionej półmrokiem dżungli.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polana Storczyków   

Powrót do góry Go down
 
Polana Storczyków
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Tereny Ardu Jawhira :: Jasna Puszcza :: Głośna Dżungla-
Skocz do: