A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sawanna Aldur

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Sawanna Aldur   Sob Lut 13, 2016 4:18 pm

Miejsce to wygląda jak każda porządna sawanna. Wyraźnie odcina się od bajecznie kolorowych łąk, które można znaleźć wszędzie dookoła tego obszaru. Porośnięte wysoką, ostrą, złocistą trawą, co jakiś czas można zauważyć pojedyncze akacje. Łatwo tu o spotkanie z dzikimi zwierzętami, od antylop i żyraf do lwów i gepardów. Równie często można otrzymać ugryzienie od jadowitego węża, co jest nie tylko bolesne, ale może powodować niebezpieczne halucynacje, nawet u smoków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 9:26 am

Leciałem tu z potrebą odpoczynku. Nie byłem jakośbaardzo wytrzymały, człkowicie pomijając fakt,mże nie byłem przystosowany do takich lotów. Tak długich i wyczerpujących lotów. Chodź bylem na skraju sił, dzielnie  leciałem dalej.
Zauważyłem całkiem duże drzewo. Wycieńczony, usiadłem pod nim w cieniu korony, chroniąc się przed palącym słoncem. Dookoła mnie porastała ostra, złotawa trawa i inne nieznane mi rośliny. Powietrze było bardzo ciepłe, a na moim czole zaperliły się kropelki potu. Odetchnąłem głęboko, machając skrzydłem, żeby tylko trochę się ochłodzić.
Położyłem głowę na łapach i patrzylem w dal. Bylem tak zmęczony, że sam nie wiem kiedy zasnąłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 7:22 pm

Leciałam dość nisko, ciesząc się ciepłem słońca, które przyjemnie ogrzewało moje skrzydła. Wiał lekki wietrzyk, na tyle ciepły, żeby nie psuć idealnej pogody, i na tyle zimny, żeby nie przynosił ze sobą duchoty. Zniżyłam lot, po czym delikatnie wylądowałam. Byłam w doskonałym humorze. Nie byłam zbyt rozbudzona, ani nie chciało mi się spać, nawet nie miałam ochoty nikogo zbić, czy się ścigać. No, w sumie miałam ochotę na jedną rzecz. Wykręcenie komuś jakiegoś kawału, oraz, po zrobieniu tego ucięcia sobie krótkiej drzemki, żeby powygrzewać się na słońcu. Nagle coś u moich stup zaszeleściło. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że wylądowałam na sawannie, całej pokrytej wysoką, szorstką trawą. Wspaniale! Uwielbiam takie miejsca. Ruszyłam przed siebie, spacerkiem, idąc w bliżej nieokreślonym kierunku i rozkoszując się zapachem trawy, która miło łaskotała mnie w nogi. W końcu dotarłam w pobliże jakiegoś drzewa, chyba akacji. Z uśmiechem zauważyłam śpiącego na jej gałęzi smoczka, bardzo młodego, białego, mocno wyróżniającego się spośród ciemno zielonych liści. Dziś jest mój szczęśliwy dzień. Zarzuciłam na siebie moją pelerynę niewidkę, po czym zaczęłam energicznie, ale niesłyszalnie zbliżać się do malca. Tak, wykręcę mu wspaniały kawał. Kiedy byłam już blisko, nachyliłam się nad nim i nabrałam powietrza w płuca. Nauczona doświadczeniem z Flame, żeby nie oberwać w głowę, kiedy mały się obudzi i prawie na pewno gwałtownie się podniesie, przygotowałam się do odskoku. Jeszcze jeden głęboki wdech, i... WYNOCHA!!!!!! Teren prywatny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 7:47 pm

Cos mnie zbudziło... Zapach, zapach innego smoka. Drzewa, rośliny, lasy... Zaraz, zaraz skądś znam ten zapach... A wlaśnie, Galaxis musi być z tego samego Ardu, co ten smok. Obudziłem się, lecz nie otworzyłem oczu. Ktoś, lub coś, ale raczej ktoś pochylił się na demną w wrzasną. Nie otworzyłem oczu, ani na sekundkę, jedynie lekko drgnąłem.
Dopiero po kilku niemiłosiernie długich minutach, otworzyłem oczy. Spodziewałem się ujrzeć, pochylonego nademną smoka, ale nic nie zauważyłem. Wzroszyłem skrzydłami, co było odpowiednikiem ludzkiego wzruszenia ramionami i ponownie ułożyłem głowę na łapach, uśmiechając się w duchu. Jeśli ten ktoś, lub coś myślał, że uda mu się zrobić mi kawał, to z pewnością się nie udało. Tereny prywatneinaczej pachną, a wgłosie tego czegoś było wyraźnie słuchać radość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 8:03 pm

Westchnęłam w duchu. Nie udało się... Pewnie obudził się wcześniej. Nie zrezygnowałam jednak z chęci wykręcenia mu kawału. Odeszłam kawałek, nic nie zdradzało mojego położenia, oprócz zapachu, który jednak już zdążył rozprzestrzenić się dookoła, na tyle, że określenie pozycji było niemożliwe. Dało się wyczuć tylko moją obecność. Powoli obeszłam drzewo dookoła. Mały nie mógł wiedzieć, gdzie aktualnie się znajduję, równie dobrze mogłam sterczeć cały czas przy drzewie, bez zdradzania mojego dokładnego położenia. Co jest zielone, wypukłe i wisi na skale? Mój głos podczas mówienia był spokojny, zupełnie zmienił ton. Wydawał się zagadkowy, niższy, jakby należał do innej osoby. Jeśli smok odpowie, zobaczymy, może się z nim dłużej pobawię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 8:11 pm

//musisz zmienić podpis. Fabuły już wolnej chyba nie masz Smile

Zachichotałem, słusząc jej słowa. Powoli otwożyłem oczy i przeciągnąłem się ziewając, tym samym ukazując duże, ostre jak sztylety zęby. Spojrzałem w stronę skąd dobiegał głos, lecz nic nie ujrzałem.
-Co jest zielone wypukłe i wisi na skale?- spytałem z udawanym niedowierzeniem- To ty tego nie wiesz, że musisz aż mnie się pytać?
Moje smocze wargi uniosly się delikatnie w łobuzerskim uśmiechu. Nie tylko on się zabawi... Uwiezcie mi, naprawdę trudno, jest mnie wywieźdź w pole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 8:30 pm

//Coś ty taki drażliwy? Flame od ponad tygodnia ma podpis, że na mnie czeka. A Vav to w ogóle...


Phi... Musisz być nad wyraz tępy, skoro nie rozpoznajesz, kiedy trzeba przestać żartować. To samo tyczy się twoich rodziców, którzy nie nauczyli cię, jak odnosić się do starszych, Kryształku. To dziwaczne przezwisko wymyśliłam na poczekaniu, po prostu tak jakoś mi pasowało. Gdyby odpowiedź była mi niewiadoma, nie otrzymałbyś tego pytania. Zmieniłam kierunek, nadal poruszając się niezauważenie. Przyjrzałam się maluchowi uważniej. Dookoła niego unosił się zapach gór, który już znałam. Zalam. Po chwili doszłam także do wniosku, że maluch przypomina mi Ner. Czyżby? Obie rzeczy się zgadzają. Tak z ciekawości... Czy jesteś może synem Nereidy? Zmieniłam ton głosu, teraz był wysoki, jakby dziecięcy, bardziej przypominający głos smoczycy. Jednocześnie moje kroki stały się szybsze i mniejsze, podobne do chodu małego smoka. Nawet jeśli mnie nie widział, powinien wyczuć zmianę tempa, przynajmniej ja bym to wyczuła, gdybym była na jego miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pią Mar 04, 2016 8:58 pm

Uniosłem wzrok. Tak naprawdę ani ja, ani moi rodzice tępi nie byli. Ba, wręcz przeciwnie. Zmarszczyłem czoło słysząc je słowa.
-Moi rodzice nie są tępi- warknąłem.
Lekko się zdziwiłem, słysząc, że nieznajoma zna imię mojej matki. Hymm, tym bardziej nie powinna tak mówić.
-Owszem moja matka ma na imię Nereida. A tak w nawiasie, to te twoje żarty mnie nie śmieszą i możesz sobie odpuścić- powiedziałem ostro.
Zacząłem ze złością uderzać ogonem o pień akacjii. Co ona sobie wyobraża?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Sob Mar 05, 2016 6:27 pm

Czyżby? Uśmiechnęłam się, ale mały oczywiście nie mógł tego zobaczyć. Pewnie nie wiesz, ale twoja matka ma u mnie duży dług wdzięczności, więc mógłbyś zachować choćby odrobinę szacunku. Mój głos znów się zmienił, wydawało się, że należy do starszego smoka. Jednocześnie zwolniłam, mocniej stawałam na ziemi. Czemu? Ja nie odpuszczam. Nawet, jeśli białego to nie śmieszyło, to mnie owszem. Doskonale się bawiłam, na szczęście tego nie okazywałam, dzięki czemu mogłam dalej udawać. Cóż, według mnie, lepsza jest inteligentna osoba, udająca głupka, niż głupek, na siłę próbujący udowodnić swoją wartość. Poza tym, nie odpowiedziałeś jeszcze na zagadkę. Podejrzewam jednak, że nie masz pojęcia, czym może to być. Moje kroki znów stały się niesłyszalne, zmieniłam kierunek, powoli zbliżając się do smoczka, czego jednak ten nie mógł wiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Sob Mar 05, 2016 7:15 pm

Czułem, że podeszła bliżej. Dlaczego ja jej nie widzę. Uświadowmiłem sobie, że ten "smok" to raczej smoczyca, stwierdzając to po tonie jej głosu, który z pewnością nie należał do samca. I co mnie to obchodzi, że matka ma dług. To nie ma nic do rzeczy. Wywróciłem oczami na jej słowa.
Zaraz, zaraz, coś obiło mi się o uszy, że jakiś zielony smok był widziany na terenie Ardu Zalam... To znaczy, że ta smoczyca jest zielona...
-Zielone i wypukłe co wisi na ścianie? Może to ty kiedy ktoś popchnie cię z urwiska?- powiedziałem a w moim głosie słuchać było delikatną nutkę kpiny, której z pewnością Zielona nie wyczuła.
Zmieniła tępo. Phi, w konia mnie nie wrobisz. Ułożyłem się wygodnie na galęzi i przymknąłem oczy, kompletnie ignorując smoczycę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Nie Mar 06, 2016 9:20 pm

Phi... Że też się taki napuszony żartowniś trafił. Zdecydowanie brakuje mu dobrego wychowania. Nie zgadłeś. Chodziło mi o szczawiór alpejski. Skąd ja coś takiego wytrzasnęłam?! Jeśli zamierzał mnie ignorować, proszę bardzo, ale na mnie takie sztuczki nie działały. Będę go tak dręczyć , może wreszcie zacznie porządnie się zachowywać. Bardzo możliwe, że to nie była to odpowiednia metoda wychowawcza, ale cóż... Zatrzymałam się. Podniosłam z ziemi jakiś mały patyczek, po czym rzuciłam nim w małego. Przynajmniej dla mnie był mały, ale dla małego smoczka... No cóż, właśnie oberwał pół metrowym badylem. Dopiero już po czynie zdałam sobie sprawę, że powinnam traktować małego bardziej jak pisklaka. Dotychczas myślałam o nim bardziej jak o dorosłym, tak już miałam, nikogo nie lekceważyłam. Brawo ja, brawo moje rozgarnięcie. Prawda, byłam dość inteligentna, ale czasami, zwłaszcza w czasie żartów... No cóż...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Nie Mar 06, 2016 9:50 pm

Wzruszyłem "ramionami" słusząc jej odpowiedź.
-Prawie niczym się nie różni- powiedziałem obojętnie.

Już zasypiałem, gdy dostałem w głowę czymś wielkim, ciężkim i twardym. Zszokowany, zerwałem się na równe nogi. Szok, ustąpił miejsca furii i wściekłym spojrzeniem przeczesywałem teren szukając sprawcy mojego bólu. Smoczyca, to ona... Moje źrenicy zwęziły się i oczy wyglądały jak dwie kreseczki. Bardzo zdenerwowane kreseczki.
-Czy ty w ogóle wiesz kim ja jestem?- warknąłem na smoczycę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Nie Mar 06, 2016 10:47 pm

Nie. I nie bardzo mnie to obchodzi. Zatrzymałam się i odwróciłam w kierunku smoka. A wiesz, kim ja jestem? Bezszelestnie podeszłam do niego, na tyle ostrożnie, że nie mógł wiedzieć, gdzie się teraz znajduję. Nawet doświadczone smoki, takie jak na przykład Alkair, z którym niedawno walczyłam, nie potrafiły przewidzieć mojego położenia, kiedy naprawdę się starałam. A co dopiero taki maluch. Nadal bezszelestnie stanęłam tuż przed nim. Powoli postawiłam kolce na grzbiecie na całą wysokość i szeroko się uśmiechnęłam. Nagle zerwałam z siebie pelerynę. Cóż, stałam kilkadziesiąt centymetrów przed maluchem, z postawionymi pionowo metrowymi kolcami na grzbiecie, szczerząc zęby. Byłam od niego kilka razy większa, posiadałam też dziwacznie zbudowane skrzydła. Patrzyłam na niego z lekką pogardą. Nie obchodziło mnie jego pochodzenie, uważałam, że każdy powinien sam wypracować swoją wartość, nie powołując się na rodziców czy znajomości. Lyssa. Powiedziałam powoli i wyraźnie, akcentując każdą sylabę. Szeregowy z ardu Jawhira. No, teraz twoja kolej. Łaskawie się przedstaw, malutki. Szczerze mówiąc, dobre wychowanie nakazywało by ci zrobić to jako pierwszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak


Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Pon Mar 07, 2016 8:49 am

Nie zrobiło to na mnie największego wrażenia, gdy stanęła nade mną, szczerząc się i jeżąc jak wkurzony kot, czychający na myszkę. Patrzyłem na nią z nielada rozbawiniem, bo wyglądała naprawdę śmiesznie. Patrzyła na mnie z pogardą, ale co mnie to obchodziło. Lyssa. Ba, nawet szeregowy. No i co? Moja matka również była szeregowym.
Elmas Szlachetny. Syn Nereidy i Ardmagara Ardu Zalam.- powiedziałem dumnie i dobitnie, jak na pisklaka.
Taaaa, a ona- Lyssa, pozwoliła sobie na rzucenie we mnie kijem i jeszcze śmiała nazwać mojego ojca i matkę tępymi! Jak śmiała!
I kto tu potrzebuje dobrego wychowania... Wywróciłem oczami duszy. Ułożyłem się wygodnie na gałęzi, ze stoickim spokojem patrząc smoczycy w oczy. Takie jej popisywania nic na mnie nie robiły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy


Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   Wto Mar 08, 2016 7:24 pm

//Lyss się nie popisuje. Po prostu ma taki charakterek, musi czasem komuś dokuczyć...

Spojrzałam na białego. Twój ojciec musi być naprawdę okropny, skoro taka miła smoczyca jak Nereida ma z nim takie dziecko. Współczuje ci. Odeszłam od niego i położyłam się na trawie, przeciągając się jak kot. Słoneczko, słoneczko... Grzej dalej, przyjemnie jest tu tak leżeć. Ziewnęłam potężnie, po czym oparłam głowę na łapach, patrząc na małego z pod półprzymkniętych powiek. Osobiście, uważam, że nie to, kim są twoi rodzice buduje twoją wartość. Jeśli urodziłeś się już na szczycie, spadniesz z wysoka, a razem z tobą twoi bliscy, kiedy popełnisz błąd. Jeśli powoli pniesz się pod górę, pomimo przeciwności, nie tylko nie przysporzysz innym wstydu, a nawet wprost przeciwnie. Kiedy już będziesz wysoko, z powodu twojej ciężkiej pracy, nawet obcy będą cię szanować. Jeśli już taki się urodziłeś, a nie posiadasz siły, obcy wyczują tą i pociągną cię w dół. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie próbował ci przeszkodzić, niezależnie, od tego kim jesteś.Westchnęłam i do końca zamknęłam oczy zapadając w lekką drzemkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sawanna Aldur   

Powrót do góry Go down
 
Sawanna Aldur
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Łąki Tharwa-
Skocz do: