A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kwiatowa Łąka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Kwiatowa Łąka   Sro Gru 30, 2015 4:01 pm

Niewielkie wzgórze, porośnięte kwiatami i wszelkimi rodzajami trawy i ziół. Od samego wzgórza ciągną się różnokolorowe pasma, szaleńczo pochłaniane przez smocze przekąski. Są tu owce, kozy, różnego rodzaju wołowina i świnie. Na wzgórzu stoi potężny, wysoki mamutowiec olbrzymi, który przerasta niejednego smoka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 05, 2016 3:49 pm

Kufikiri powolnym krokiem weszłam na szczyt wzgórza kryjąc się w cieniu ogromnego mamutowca. Łuski pokrywające jej ciało mimo cienia spadającego na nie wyglądały jak pokryte drobinami złota a dumna głowa uniosła się ku gurze by zbadać wzrokiem całą polanę. Po jej prawej stronie pasło się stado składające się z ośmiu owiec, na lewo od nich biegały dwa małe jagniątka. Świnie stojące jak najdalej od smoczycy wyglądały, jakby zdawały sobie sprawę z jej obecności i niebezpieczeństwa, które dla nich stwarzała.  Po całej łące skakało pięć lub sześć puszystych królików wyglądających na bardzo tłuste. Jednak nie te zwierzęta zwróciły jej uwagę, lecz dobrze zbudowana krowa rasy Longhorn stojąca z boku, której szczęka powolnie przeżuwała trawę a oczy patrzyły nieobecnie w dal. Ale mi burczy w brzuchu, może zjem trochę… trawy. Kufikiri wysunęła swój łeb do przodu i skubnęła trochę trawy wciąż bacznie obserwując krowę. Wygląda na smaczną… Nim jej umysł zdążył zareagować ciało rzuciło się w kierunku nieszczęsnego zwierzęcia. Owce zaczęły uciekać na oślep poganiając nieco wolniejsze młode, króliki czmychnęły w popłochu a świnie już dawno przygotowane na taką sytuację skryły się gdzieś w cieniu. Wybrana przez nią ofiara została jednak tam gdzie stała, ponieważ straszliwie ostre pazury przebiły jej skórę na zadzie.  Z jej gardła wydarł się pełen bólu ryk a kopyta zaczęły wierzgać. Kufikiri była jednak sprytniejsza i ogonem podcięła jej nogi tym samym powalając zwierzę na ziemię. To był koniec krótkiego życia krowy – pazury smoczycy poderżnęły jej gardło. Konające stworzenie wydało ostatni ryk i znieruchomiało.  Stojąc nad ciałem martwego zwierzęcia Kufikiri zrozumiała, że odebrała mu życie.  Jak ja mogłam ją zabić… powinnam walczyć z instynktem. Po chwili poczuła jednak wielki głód i zabrała się za jedzenie smakowitej zdobyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 05, 2016 7:41 pm

Tym razem nie chciała latać. Chciała pomyśleć, a do tego to miejsce nadawało się doskonale. Dookoła słychać było popikiwanie kuropatw i wycie bażanta. Vavoice odprężyła się, czując drgania wywoływane może ruchami tektonicznymi, a może pożarem paręnaście kilometrów stąd. To by się zgadzało. Czuć swąd spalenizny. Wkrótce miała się dowiedzieć, dlaczego.
Na małym wzgórzu stała stała, jedząc zabitego wołu, piękna smoczyca o złotych łuskach i Vavoice wzrostu. Wydała się jej przyjazną, dlatego powoli, aby nie spłoszyć nieznajomej, ale na tyle szybko, aby się nie rozmyślić, podeszła do samicy. Mimo pięknej pogody i pełnego brzucha była raczej w stanie melancholii.
-Coś się stało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 05, 2016 8:01 pm

Kufikiri słysząc głos za sobą odwróciła się szybko w stronę jego źródła. Jej pysk owiało ciepło oddechu innego smoka a oczy ujrzały się piękną niebieską smoczycę patrzącą na nią ciekawskim wzrokiem. Najwyraźniej dopiero co tu wylądowała, ponieważ oddychała nieco szybciej niż powinna. Wszystko w porządku, po prostu trochę szkoda mi tej krowy. Jej oczy znowu lekko zaszły mgłą, a ona sama stała się nieobecna. Po chwili doprowadziła się jednak do porządku i ponownie skoncentrowała na przybyszce. Jej głowa uniosła się wyżej, skrzydła złożyły na grzbiecie a ogon spoczął na ziemi. Wiedziała, że w tej pozycji wygląda na Odważniejszą i pewną swoich słów. Lekki powiew wiatru poruszył gałęzie drzewa, które zaszeleściły delikatnie i rzuciły na ziemie kilka liści. Twoja godność? Głos Kufikiri był ostry, lecz niepewny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 05, 2016 8:11 pm

Ja... Nazywam się Vavoice. Odkąd tu żyła, miała problem: inne smoki miały tak skomplikowane imiona, że tak na prawdę pamiętała tylko swoje. Jej oczy zaszły mgłą, gdy zaczęła wspominać...
Obudziła się pod wielkim drzewem, tak, jakbym spała od wielu już lat. Pamiętam zapach eukaliptusów, nie wiadomo skąd i nie wiadomo od kiedy rozpuszczający swe opary nad doliną; miejscem przebudzenia. Nie wiedziała, jak się nazywa, nazwała więc się sama. Przypomniała to sobie, ponieważ nagle zapachniało znanym, australijskim drzewkiem. Va zarumieniła się. Skąd znasz swoje imię? Ja prawie nic nie pamiętam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kufikiri
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 04/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 05, 2016 8:25 pm

Kufikiri uśmiechnęła się delikatnie. Jakoś tak wyszło. Większości nie pamiętam, ale trudno zapomnieć momentu w którym twoja matka wołała do ciebie „Leć Kufikiri, leć!”. Te wspomnienie wyjątkowo wyryło się w jej pamięci, było jednym z najwyraźniejszych które zostały z przed pobudki pod wielkim drzewem. Jej wzrok znowu stał się nieobecny, jednak tym razem nic nie wskazywało na to, że smoczyca chce coś w tym zmienić. Jej oczy mimowolnie pobiegły w stronę na wpół zjedzonej krowy. Nie, nie, nie. Na chwilę przymknęła oczy by zatamować wybuch emocji. Wybacz mi, źle się czuję. Chyba rozprostuję skrzydła. Po tych słowach Kufikiri wzleciała do góry i poleciała daleko, znikając w kłębach chmur.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Sob Sty 09, 2016 1:15 pm

Rozprostowała skrzydła, kołując ponad kwiatami i chmurami. Coś jej się tu nie podobało, ale nie potrafiła powiedzieć, co. Robiła salta i korkociągi w powietrzu, odlatują szybko w inną stronę niż samica...
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Pon Sty 18, 2016 9:12 pm

Leciałem nad równiną. Wywijałem korkociągi, robiłem salta... Byłem wolny. Chciałem krzyczeć z radości. Zobaczyłem łąkę. Trochę zgłodniałem, więc postanowiłem upolować sobie co nieco. Poleciałem w dół. Cicho wylądowałem za dużym lisem. Los mi sprzyjał. Podkradłem się bliżej. Zatopiłem pazury głęboko w jego ciele. Przeniąsłem na rudziecla cały mój ciężar. Słyszałem trzask łamanych kości. Zwierzę zawyło zarazem z bólu jak i przezażenia. Dla większego efektu, z całej siły walnąłem go ogonem w czaszkę. Zachwiał się i upadł na ziemię bez życia. Zająłem się jedzeniem obiadku. Lisie mięso jest wyśmienite. Gdy skończyłem, po rudzielcu nie zostało śladu, opróz kilku kości. Oblizałem się i wytarłem pysk w trawę. Podszedłem do dużego drzewa. Było wyższe ode mnie o kilka metrów. Usiadłem pod nim rozkoszując się chwilą. Syty, szczęśliwy i ciekawy zdarzeń, czekałem.


Ostatnio zmieniony przez Mansur dnia Sob Sty 23, 2016 9:09 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 19, 2016 6:01 pm

//zgłoś do oceny polowanie Wink

Flame szybowała po niebie, z dołu wyglądając jak przemieszczający się po sklepieniu niebieskim płomień. Jej imię było nadane nie bez powodu, bowiem ze szkarłatnoczerwonymi łuskami nawet z bliska mogła się wydawać ogniem. Z gracją wykonała fikołka w powietrzu, po czym jej nos zawiadomił jej umysł o zapachu innego smoka, a chwilę później jego obraz przeniosły do mózgu oczy. Smoczyca uśmiechnęła się pod nosem, po czym wygięła ciało w łuk, złożyła skrzydła wzdłuż ciała i zanurkowała. Chwilę przed lądowaniem rozłożyła skrzydła i z gracją stanęła na ziemi. Zobaczyła, że był to smok koloru jasnej czerwieni, siedzący pod drzewem. Podeszła do niego i powiedziała:
Witaj, jak cię zwą?

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Sty 19, 2016 8:52 pm

// Nie wiem jak Neutral

Spojrzałem w górę na niebo. Obserwowałem powolną wędrówkę ognistej gwiazdy. Słońce prawie było na zenicie. Delikatnie odrzewało moje ciemno czerwone łuski. Chmury były rzadkie i zajmowały pół nieba. Wyglądały jak dopiero co wlane mleko wymieszane z kawą. Nieświadomie uśmiechnąłem się. Było bardzo przyjemnie. Nagle niebo przeciął czerwony punkt. To był smok. Czerwona smoczyca. Wyglądała jak ogień. Jakby spadła z słońca. Spojrzała w moją stronę. Wygięła się zgrabnie, złożyła skrzydła i zanurkowała w dół. Rozłożyła skrzydła na całą szerokość, kilka metrów od ziemi. Gładko wylądowała. Podeszła do mnie. Nie spuszczałem z nij wzroku, ani na sekundę. Widziałem każdy jej napinany mięsień, który znajdował się pod szarłatnoczerwoną łuską. Smukła talia, dumna sylwetka, oczy... Oczy miała jak z bajki. Zielone jak szmaragdy, pełne dobroci. Z oczu można było odczytać wszystko. Zapytała się mnie jak mam na imię. Spoglądnąłem na nią spode łba, bo jak już wam pewnie wiadoma dla obcych jestem na dystans. Kiedy lepiej pozna piękną Smoczycę to bardziej się otworzę u zrobię się miły, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zapomniałem, że umiem mówić i nie warto byłoby wyść na nieuprzejmego. A to w końcu SMOCZYCA. Pomyślałem jakby to wszystko wyjaśniało.Mam na imię Mansur. Powiedziałem krótko bez żadnych ceregieli. Zamyśliłem się na chwilę. Ciekawe co ją tu sprowadza... Spojrzałem na niebo i na smoczycę. I na niebo i smoczycę. Raczej nie miała złych zamiarów. Ja również nie. Jak mógłbym zabić lub zranić ósmy cud świata? A ty? Pytanie to zadałem trochę cieplej. Patrzyłem się głęboko w jej piękne, szlachetne oczy. Czekałem aż odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Sro Sty 20, 2016 3:08 pm

Smok gapił się na Flame, jakby właśnie zobaczył kosmiczną zebrę. Smoczyca lekko przekrzywiła głowę, ale on w końcu się przedstawił jako Mansur.
Mansur... Smoczyca wypowiedziała jego imię, jakby je pierwszy raz smakowała. Jej mchowozielone oczy również go śledziły, tylko że trochę bardziej nieśmiało. Ja jestem Flame, Ardma... Smoczyca zdała sobie sprawę, że ten smok NIE MUSI wiedzieć kim ona jest. Chciałaby, aby pokazał jej się od luźnej strony, jaką może prezentować przy kimś znajomym. Flame czasami widziała jak inne smoki są spięte, gdy mówi im o swojej randze, a tym razem niepotrzebnego napięcia tworzyć nie chciała. Yyy... To znaczy Flame. Po prostu... Flame. Szkarłatne łuski smoczycy błyszczały w delikatnym słońcu, a jej uśmiech zdawał się jeszcze dodatkowo zdawał się rozgrzewać ten dzień. Długo tu jesteś? Zapytała zaciekawiona smoczyca.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Sro Sty 20, 2016 7:50 pm

Wypowiedziała moje imię, patrząc na mnie swoimi zielonymi szmaragdami. Przedstawiła się. Flame... To znaczy płomień. Nie bez powodu nadano jej to imię. Łuski Flamci były szkarłtno- czerwone i lśniły w promieniach popłudniowego słońca. Gdy się przedstawiała, zauważylem coś dziwnego. Po swoim imieniu powiedziała pół słowa i jakby się zwachała. Potem się zamyśliła i miała śmieszną minę. Spojrzałem na nią pytająco. Ale stwierdziłem, że jak nie powiedziała tego z własnej woli , to nie będę kazał mówić jej tego pos przymusem. Aż taki zły nie byłem. Potem, potwierdziła moje przemyślenia i powiedziała "Flame...po prostu". Więc znaczy to, że nie chciała o tym mówić. Uśmiechnęła się i zapytała i mnie o czas mogo pobytu tutaj. Zastanowiłem się przez chwilę, patrząc na położenie słońca. Gdy tu przyleciałem nie było jeszcze południa. Teraz było. Równo południe. Słońce jest na zenicie, a to oznacza godzinę 12.
-Jakieś pół godziny - odrzekłem po krótkim namyśle.
Wstałem spod dzrewa. Okazało się, że jestem od niej dziesięć centymetrów wyższy i starszy o pół księżyca. Mało, ale w końcu coś. Smoczyca w blasku słońca wyglądała przepięknie. Mógłbym się tak patrzeń na nią wiekami. Uśmiechnąłem się, mimo woli. Rozłożyłem skrzydła, żeby ke trochę rozciągnąć, bo zdrętwiały mi przez to bezczynen siedzienie. Zamachałem nimi kilka razy, nie zwnosząc się w powietrze. Gdy krew z powtotem zaczęła krążyć, złożyłem je. Cały czas ilustrowałem smoczycę wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Czw Sty 21, 2016 7:41 pm

Smok nie wyglądał na rozmownego i cały czas patrzył na Flame, ale ona nie wiedziała czy wziąć to za dobry, czy może... zły znak? W każdym razie nie chciała go jeszcze oceniać, może po prostu był onieśmielony? Jego onieśmielenie wpływało onieśmielająco również na szkarłatną smoczycę, bo ona z natury była odważna, żywiołowa (może nieco spontaniczna Razz ) i śmiała. Teraz jednak patrzyła na smoka z widocznym u Ardmagary podziwem, widząc jego muskuły i potężne skrzydła. Był podobnej do niej barwy, co smoczyca raczej ceniła, bo lubiła prawie wszystkie odcienie czerwieni.
Aha. Powiedziała, kiedy Mansur jej odpowiedział. Jej zielone oczy spojrzały najpierw na końce idealnie ostrych szponów Flame, a potem spojrzały na niego spod zasłony długich, ciemnych rzęs. Nie bardzo wiedziała, o czym rozmawiają zwykłe smoki, więc postanowiła zacząć od czegoś, co dla Ardmagary byłoby tematem niemal nieprzyzwoitym. Co sądzisz o miłości od pierwszego wejrzenia?

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Czw Sty 21, 2016 8:25 pm

Bacznie obserwowała mnie swoimi pięknymi oczami, które otaczała gęsta firana czarnyk rzęs. Patrzylam z czymś jakby...podziwem? Nie wiedzialem co smoczyca chce osiągnąć. Zauroczyć mnie? Może... Jeżeli moja skromność pozwala mi zwrócić na to uwagę to byłem przystojny i każdy centymetr mojego ciała był idealny. Ciekawe o czym ona myśli... Przyglądałem jej się bystrym i ciepłym spojrzeniem. Smpoczyca sprawiała wrażenie żywiołowej i raczej optymistycznie nastawionej do życia. Mogłem już zdjąć maskę obojętności i chłodu. Uśmiechnąłem się ciepło. Zadała mi pytanie, którego no...nie spodziewałem się.  Musiałem się nad tym szczerze zastanowić. Co chciała mi prze to powiedzieć? Ułożyła jakiś plan, do którego odpowiedź jest kluczem? Czy to takie pytanie z nikąd? Wypuściłem powietrze.
-Miłość od pierwszego wejrzenia, oczywiście się zdarza. Chodź muszę przyznac, że nie często.- To tyle co miałem do powiedzenia.
Nie wiem sąd przyszło do głowy smoczycy to pytanie, ale raczej nie z nikąd. Chodź może... Małe szanse, ale cuda się zdarzają. Uśmiechnąłem się w duchu.
-A ty, co o tym sądzisz?
Mój głos nie był już zimny i szorstki jak na początku. Był teraz ciepły. Ta smoczyca rozgrzała lód. Zdjęła maskę, którą miałem zawsze podczas pierwszych poznań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Pią Sty 22, 2016 4:40 pm

Flame patrzyła na Mansura z uwagą, gdy ten mówił jej o miłości od pierwszego wejrzenia. Może i poetą on nie był, ale - trzeba było przyznać - znał się na życiu. Szkarłatna piękność zastanowiła się chwilę nad odpowiedzią, po czym zaczęła dokładnie dobierać słowa:
Nie bardzo wiem, jak to jest się zakochać, ani nigdy nie kochałam. A przynajmniej tak mi się wydaje, bo niekoniecznie pamiętam swoje poprzednie życie. Zaśmiała się nerwowo. Zauważyła, że smok stawał się coraz ufniejszy wobec niej, a ją to satysfakcjonowało. Pomyślała, że trzeba kuć żelazo póki gorące i nie można pozwolić na to, aby smok znów się zamknął w sobie. Więc zapytała szybko: Pamiętasz coś może z poprzedniego życia? Duże, mchowozielone oczy Flame spojrzały na niego z ciekawością sześciolatka.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Pią Sty 22, 2016 7:10 pm

Wiał przyjemny wietrzyk, który mnie relaksował. Zamknąłem oczy i pomyślałem o przyszłości. Z zamyślenia wyrwał mnie głos Flame. Ponownie zdziwiło mnie jej pytanie. Spojrzała się na mnie, jakbym zaraz miał ściagnąć gwiadzkę z nieba. Zebralem wszystkie myśli i skupiłem się. Sięgnąłem pamięcią, do jej jaldalszych zakątków, ale nic. Po długom namyśle odpowiedziałem:
-Nie, nic nie pamiętam.
Westchnąłem ciężko.
- A ty, coś pamiętasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Sob Sty 23, 2016 11:58 am

Flame patrzyła na Mansura z ciekawością, lecz on zaprzeczył na jej pytanie. Westchnęła ciężko, gdy zapytał o jej przeszłość. Przypomnienie sobie czegokolwiek z reguły wymaga bardzo dużo czasu. Ja też niewiele pamiętam oprócz mojej twarzy, róż i ognia. Wydaje mi się, że róże płonęły, ale nie jestem pewna. Pokręciła bezradnie głową. W tej chwili jej umysł zaczęła zajmować myśl, co Mansur by zrobił gdyby ni stąd ni zowąd mu powiedziała że jest Ardmagarą jego Ardu. Nie... Z tym to ja się jeszcze trochę wstrzymam. Lepiej dmuchać na zimne. Z jednej strony smoczyca czuła, że im dłużej będzie to przeciągać, tym gorzej potem będzie na nią patrzył, ale pokusa aby nie patrzył na nią z dystansem była zbyt wielka. Poznałeś już Ardmagarę naszego Ardu? Zapytała niby od niechcenia.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Nie Sty 24, 2016 9:31 am


Słuchałem jak mówiła mi tym co pamięta. Patrzyła się na mnie jakby coś rozważała. Przechyliłem głowę. Zapytała mnie od niechcenia, czy poznałem Ardmagarę.
- Nie. Jesteś na razie jedynym smokiem jakiego znam.
Podniosłem skórę nad prawym okiem, co miało być odpowiednikiem ludzkiego podnoszenia brwi. Tylko smoki nie miały brwi, w każdym razie nia miałem ich ja. Rozłożyłem do połowy skrzydła i zacząłem delikatnie nimi machać, ponieważ zrobiło się gorąco. Było około godziny 14, a wtedy na ziemi jest najcieplej.
Spojrzałem na Flame. Coś ukrywała, ale nie wiem co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Nie Sty 24, 2016 9:57 am

//weź niech on też o coś ją popyta, kończą mi się pomysły Shocked

Flame uśmiechnęła się tajemniczo na odpowiedź Mansura.
Pewnie wkrótce ją poznasz. - Mrugnęła do niego niemal konspiracyjnie. Flame patrzyła na czerwonego smoka, który wyglądał jakby zaczął coś podejrzewać, więc szybko zmieniła temat: Lubisz wyścigi powietrzne? Wiesz na czym polegają? Patrzyła na niego, skrycie mając nadzieję że nie będzie rozwlekał tamtego tematu i zajmie się rozmową na ten temat. Być może i smok trochę się do niej przekonał, ale nadal nie wydawał się zbytnio gadatliwy.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Nie Sty 24, 2016 12:42 pm

Pojawił się tu i niezbyt przystojny smok... Stop. Przede wszystkim nie był to smok, na pierwszy rzut oka było witać, że to Quig, a jeśli ktoś nie widział - wystarczyło wyczuć smród zbliżającego się jaszczura. Aż nie można było dać wiary, że to coś ma cokolwiek biologicznie wspólnego od smoków, całkowicie klasa niższa.
Mokry dźwięk człapania pokrytych błoną pławną łap było słychać już z daleka. Zwierz rozchylił nieco szczęki, to wydając warkoczący dźwięk, to klekocząc i podbiegł do Flame, niemal przewracając się po drodze.
- Nie ma panienka ochoty na mały handel? - spytał się jej z rozbrajającym uśmiechem ukazującym większość popsutych, sczerniałych zębów.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Nie Sty 24, 2016 2:12 pm

Nagle Flame poczuła odurzający smród, który aż piekł w oczy. Kaszlnęła kilka razy i zobaczyła zbliżającą się jaszczurkę, potykającą się i wydającą klekoczące odgłosy. Szczerze się zdziwiła, bo nie wiedziała kim jest to cuchnące, małe, odrażające, smokopodobne stworzenie. Flame spróbowała powstrzymać odruch wymiotny, gdy jaszczur się uśmiechnął. Trochę się ożywiła na jego pytanie. O, a co sprzedajesz? Zapytała z ciekawością. Spojrzała na Mansura, nadal czekając na jego odpowiedź.

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mansur
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 16/01/2016
Skąd : Arabia Saudyjska

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Czw Sty 28, 2016 4:25 pm

Po jej słowach "pewnie wkrótce ją poznasz" spojrzałem na nią, nie przestawając wachlować się skrzydłami. Chyba coś przede mną ukrywa... Już otworzyłem pysk, żeby dowiedzieć się więcej, ale szybko zmieniła temat, jakby się czegoś obawiając. Chyba na pewno. Potrząsnąłem głową z rezygnacją. Zapytała mnie o wyścigi.
- Jescze się nie ścigałem- odpowiedziałem krótko.
Poczułem uderzający smród. Zebrało mi się na wymioty. Obróciłem się wokół własnej osi i odbiegłem kawałem od smoczycy, na tyle, żeby nic nie widziała. Gdy znalazlem się wystarczająco daleko, stanąłem za sporej wielkości drzewem i zwróciłem obiad. Skrzywiłem się.
Prędko wytarłem pysk o trawę i poszłedłem do Flame. Na przeciwko szkarłatnej smoczycy stał ni smok, ni jaszczur. To było coś pomiędzy. Gdy go zobaczyłem, ponownie zebrało ki sié na wymioty, choć juz nie miałem co zwrócić. Jego zgniłe, poczerniałe zęby, smród ciała i ogólny jego zarys był obrzydliwy.
Zrobiło mi się słabo. Zacząłem machać skrzydłami, żeby nie zemdleć. Ten smród...to COŚ pachniało śmierdziało zgnilizną. Jakby spędziło całe swoje życie pod ziemią...albo i głębiej. Spojrzała na mnie, gdy zaproponował jej handel. Uśmiechnąłem się słabo i powoli, ledwo dostrzegalnie pokiwałem głową. Usiadłem na trawie, starając nie zemdleć i przyzwyczaić się do smrodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Pią Sty 29, 2016 10:50 pm


Wzruszył jedynie ramionami, kompletnie ignorując drugiego smoka… Chociaż z drugiej strony przydałoby się w sumie, gdyby nie bagatelizował tych mięśni, kłów i pazurów tak większych od niego bestii, czyż nie? Jak to się mówi, są rasy panów i są rasy mrówek, jednakże zdawało się, że quig nie wydaje się myśleć, że należy do tej drugiej, chociaż w istocie zapewne tak właśnie było.
- Mam chociażby eliksir, który sprawia, że dowolny smok zakocha się w panience – powiedział, schylając nieco głowę w dziwacznej parodii ukłonu. – Jest to bardzo silny eliksir, bardzo niebezpieczny… Ale też działa bardzo skutecznie, wystarczy, że go ten gad… ekhem, to znaczy samiec wypije.
Uśmiech quiga stał się szerszy, ukazując jeszcze większą ilość pożółkłych zębów.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Flame
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 220
Join date : 27/12/2015
Age : 17
Skąd : Paryż

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Sob Sty 30, 2016 9:52 am

Flame widziała, że Mansur stał się trochę podejrzliwy, a jednak ona miała minę, jakby nic nie wiedziała. To musisz kiedyś spróbować. Uśmiechnęła się do niego. Quigutl zupełnie go ignorował, ale Flame spojrzała z troską na smoka, gdy ten poszedł za drzewo i zwrócił swoją upolowaną zdobycz. Westchnęła, najchętniej podeszłaby do niego i mu pomogła, ale niegrzecznie tak było zostawiać kogoś, nawet jeśli był handlarzem i śmierdział jak połknięte i strawione ścieki w Paryżu... Paryż! To jest to! Mieszkałam w Paryżu! Flame najchętniej odtańczyłaby taniec szczęścia, gdyby nie ból nagle zaciskający jej głowę, no i oczywiście gdyby nie patrzył Mansur. Flame spojrzała na pierwszy zaprezentowany przez Quiga towar i zagryzła wargę. Niepewnie spojrzała na Mansura, który już powrócił i powiedziała do jaszczurki: To chyba raczej mi nie będzie potrzebne. Chciałabym, aby miłość przyszła sama. Uśmiechnęła się życzliwie to handlarza, mimo że w myślach uciekała od tego Smroda gdzie pieprz rośnie. Pokaż co masz jeszcze. Spojrzała na Mansura i zapytała cicho: Wszystko okej?

_________________

Płeć: Smoczyca
Imię: Flame (może być Flamcia Razz )
Ard: Jawhira, którym zresztą z dumą włada queen
Gdzie i z Kim Flame przebywa:
Like a Star @ heaven ~Czeka na Raveenę~
Like a Star @ heaven ~Czeka na Lyssę~
Like a Star @ heaven ~Z Amirą~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   Wto Lut 09, 2016 3:39 pm

Ziewnął, po czym przewrócił szybko oczami, na chwilę ukazując ich białka, wyraźnie zniecierpliwiony. Posiadał jeszcze dwa przedmioty, jednakże jeśli i one nie będą pasować samicy bądź jeśli ta po prostu nie zaoferuje dla niego dogodnej ceny, cóż, zapewne po prostu sobie pójdzie, szukając dogodniejszych partnerów do handlowania.
- Faktycznie, faktycznie, widzę, że masz tu kandydata... - jego szept był sceniczny, wdzierający się w uszy, powodujący wręcz ból i doskonale słyszalny. - Ale co, jeśli on tobą wzgardzi? - zaśmiał się cicho, spoglądając na smoczycę. - Mam jeszcze Żelazny Łańcuch, pozwala jednorazowo porwać przeciwnika nawet dwa razy silniejszego od ciebie, potem zniknie, rozpłynie się w powietrzu, jakby go nigdy nie było... - uśmiechnął się, wiedząc, że posiada dość cenne towary i przejechał językiem po szczerniałych zębach. - Posiadam też Oddech Aquy, eliksir, który sprawi że będziesz umiała oddychać pod wodą, ma to jednak jeden, doprawdy niewielki w porównaniu z korzyścią efekt uboczny - chyba przez przypadek powiedział żart, zważając na jego dalsze słowa? - na twoich pięknych, smukłych bokach wyrosną skrzela.
Coś brzęknęło na dnie jego torby, przypomniał sobie, że ma jeszcze jeden, ostatni przedmiot.
- Och, byłbym zapomniał - machnął łapą, ukazując, że w sumie nie spowodowało to żadnej szkody. - Mam także Oko Boga, drobny wisior, który sprawi, że jednorazowo będziesz mogła kogoś obserwować, ale to przez maksymalnie godzinę ( 4 posty danej postaci, ograniczenie do obserwacji JEDNEJ fabuły ), potem będzie tylko błyskotką... Za to bardzo ładną, ten gładko oszlifowany rubin, w sposób, dzięki któremu przypomina dysk tak gładki jak twoja uroda, podkreśli twoje piękno... I, oczywiście, będzie zwiększać swoje rozmiary wraz z tobą.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwiatowa Łąka   

Powrót do góry Go down
 
Kwiatowa Łąka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Kwiatowa Aleja

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Równiny Sahl :: Łąki Tharwa-
Skocz do: