A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oaza Kirikami

Go down 
AutorWiadomość
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Oaza Kirikami   Nie Sty 31, 2016 9:40 pm

Jest to bardzo stara i głęboka oaza, wyżłobiona przez piasek i pustynne, ostre wiatry. Z jednej strony jest osłonięta przez wysoką piaskowcową ścianę, na której widać dziwne malowidła wykonane ochrą. Jest niereguralna, ale duża. Ma strome ścianki, wodą w niej jest wręcz niesamowicie czysta. Rośnie tu trochę suchej trawy i parę palm daktylowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Nie Sty 31, 2016 9:53 pm

Przyleciała tu, drocząc się z Imlannem - robiła dookoła niego beczki i przewroty, dotykając jego grzbietu, głowy albo pleców koniuszkami skrzydeł. Zobaczyła, gdzie doleciała. Wydmy były piękne, ale zobaczyła, że coś błyszczy.
-Za mną!
Dwójka smoków leciała na tle przepięknego zachodu słońca, który jednak, jak to na pustyni, szybko minie. Rozpoznała wodę, i zaczęła polować, nad wodą rozłożyła jednak skrzydła by zwiększyć powierzchnię nośną, przychamować i w końcu delikatnie tylko poruszając toń wody. Cała obmyła się z błota, a wodą nie wiadomo jak znowu była czysta. Wypluła fontannę wody, oblewając Imlanna. To były oczywiście żarty, nie chciała urazić przecież naszego macho...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Nie Sty 31, 2016 11:30 pm

Wylądował, wzniecając wokół siebie olbrzymią falę, ochlapując wszystko wokół, włącznie z Nereidą. Część wsiąkła w piasek, łapczywie wchłonięta przez spragnioną chociaż kropli wody ziemię. Cóż, dzień dobroci dla zwierząt, to znaczy piasku. Niech wielbią wielkość jaśnie Imlanna, chodzącego ideału, i niech ziemia całuje jego łapy za to, że ma zaszczyt doświadczyć ich dotyku. I Vavoice w sumie też by mogła. Przyciągnął ją do siebie, ciasno oplatając przednimi łapami, a pysk złożył lekko na jej czole, zupełnie, jakby w geście jakiegoś błogosławieństwa. Lewą łapą lekko przesunął po zroszonymi wodą z oazy łuskami smoczycy.
- Moja piękna…
Zanim zdążyła napluć na niego wodą niczym słoń z kreskówki Disneya, zanurkował, przez co woda ta uderzyła co najwyżej w taflę, a na pewno nie w Imlanna. Nie pozostało mu nic innego, jak, zamykając trzecią powiekę, obserwować nudne oblicze pustynnej oazy. Po chwili jednak dostrzegł poruszające się w wodzie łapy i złapał za nie, przez chwilę lekko holując Vavoice tak, by jej głowa nie zanurzyła się pod wodę. Po chwili jednak puścił jej łapy, zamiast tego zanurzając się tak, by dotknąć dna oazy. Trwał tam, przywierając brzuchem i wszystkim czterema łapami, trwało to kilka minut i Vavoice w sumie miała prawo się niepokoić, nawet jeśli się martwiła, to zupewnie niepotrzebnie. Po chwili, przyciskając skrzydła do swoich boków, odbił się łapami od dna, niczym torpeda wylatując w powietrze. Zatrzymał się kilka metrów w powietrzu, rozkładając skrzydła, po czym znów przycisnął je do boków, lecąc na skos w stosunku do położenia ziemi. Tuż, zanim zderzył się z glebą, wykonał szybką beczkę, po czym, obracając się, wylądował na plecach w miękkim piasku, nie składając skrzydeł, lecz rozkładając je szeroko, tak samo jak i wszystkie cztery łapy, by po prostu wyschnąć.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 10:29 am

//Nerka zaliczyła nagłą bilokację? Dzięki... Razz
Czy była piękna? Ta część jej, która zachowała jeszcze trochę skromności i pokory, nigdy by tak nie powiedziała, ale Vavoice zgadzała się z stwierdzeniem Ardmagara. Jeśli on tak mówi, to to musi być prawda, co nie?
Po nagłym holowaniu przez Imlanna samica wydała z siebie ni to pisk, ni to warknięcie, po czym zaskoczona , skoczyła na Imlanna radośnie i beztrosko bawiącego się w torpedę z napędem odrzutowym. Oczywiste jest to, że spadła z niego; ale to nie było ważne, liczyła się tylko zabawa. Wodą wytrysła znad ścianek basenu.
Kiedy Imlann wyszedł, Vavi postanowiła jeszcze powoływać. Używała swoich nośnych skrzydeł jak wioseł, kręcąc się w kółko. Czasem odbijała się wszystkimi czterema łapami od dna, i to podczas jednego z tych przypadków skokiem trafiła na brzeg. Werwę w nogach miała.
Położyła się obok samca, tak jak on rozkraczając zabawnie nogi i rozkładając skrzydła. Podziwiała magiczny zdawałoby się zachód słońca. Kiedy wyschnęła, zauważyła stare liście palmowe przy jednej roślinie. Zebrała je i ułożyła z nich swego rodzaju kopczyk, który rozpaliła. Zrobiło się ciemno, temperatura spadała, a teraz mają się gdzie ogrzać. Przytuliła się do Imlanna i włożyła pysk pod jego łapę.
-Imlann... Czy ty coś pamiętasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 2:00 pm

// Wait, dlaczego Ner? Nie ogarniam xD

Ziewnął, po czym przeciągnął się i, zamiast na plecach, wylądował na brzuchu, nieco rozpłaszczając się na piachu i zapadając się trochę w drobne okruchy kwarcu. Po chwili położył głowę na piachu, kompletnie nie zwracając uwagi na jeden szczegół: wcześniej mokre łuski na jego plecach spoczywały na drobinkach piasku, przez co przykleił mu się on do pleców, tworząc dziwaczną badziaję. Cóż, może Vavoice byłaby łaskawa usunąć ją z nich, w końcu biedny Ardmagar nie miał zbytnio szans, by to zauważyć.
Słysząc jej pytanie, ziewnął ponownie, przymykając nieco oczy. Wiedział, kim jest, ale nie wiedział skąd, znał swój poprzedni wygląd, bo widział go w lustrze… Cóż jednak z tego, skoro wiedział, kim był wcześnie, ale przecież nie wiedział, czy w końcu odziedziczył ojcowskie stanowisko, czy nie? Jak miał zdawać sobie sprawę z tego, kim jest i po co został powołany zarówno na ten, jak i na tamten świat?
- Szczerze mówiąc, to niewiele – odpowiedział zgodnie z prawdą. – Jedynie jakieś nudnawe, niewiele mówiące i tyle też samo warte przebłyski – rozłożył na boki skrzydła, rozciągając je nieco. – A ty? – mimo tego, że interesowało go, co ma do powiedzenia smoczyca, nie mógł się powstrzymać Kiedy ponownie obrócił się, leżąc plecami do piachu, oczy zamknęły mu się same i samiec zasnął, strudzony wielogodzinną podróżą po krainie.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 2:17 pm

Ona nie znała zbytnio swojego wyglądu, że wcześniejszych wizji wiedziała tylko, że miała ciemnoblond włosy i diadem na głowie. Ciekawe, kim była? Bez wątpienia jednak kimś ważnym, zważając na koronę, suknię i karocę.
Tak mocno się zamyśliła, że nie zauważyła kiedy Imlann zasnął. Dalej nic nie wiedząc, podeszła po ciemku pod palmy, bo przez dzikie harce z Imlannem zdecydowanie wyostrzył się jej apetyt. Stanęła na tylnych łapach, a przednimi sięgnęła po słodkie i lepkie owoce. Urwała liść, i na nim przetransportowała posiłek do obozowiska, a przynajmniej czegoś, co obozowisko obecnie przypominało.
Taak... Imlann znowu spał. Położyła daktyle na piasku, oczywiście najpierw zjadła jeszcze parę i owinęła je jak drogocenny pakunek, zostawiając trochę dla partnera. Nie była jeszcze śpiąca, a było jej zimno. Odrzuciła więc do ognia i skoczyła na samca, sprawiając, że razem obtoczyli się w piasku, a w końcu Vavoice stała nad nim, przygniatając go do pasku.
-Już się tak zmęczyłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 3:07 pm

A co to już, nie można się było takiemu potężnemu wojownikowi wyspać porządnie? Zwłaszcza, że wiele przeszedł ostatnimi czasy jak i zapewne i następne całkiem sporo przyniosą, o ile wierzyć przeczuciom czarnego smoka.
Tego dnia do mojego haremu przywiezione zostały nowe niewolnice. Chcąc, nie chcąc, grzeczność wymagała obejrzenia prezentu podarowanego przez łupiących okolice piratów, a, szczerze mówiąc, był ciekawy, dlaczego podarunek określono jako „ciekawy”. Zdecydowanie nie lubił przedmiotowego traktowania kobiet, jednakże dla wielu w obecnych czasach było to absolutnie normalne. Czy nie warto byłoby przyjrzeć się temu i to zmienić?
Kiedy dotarł do wielkiej sali, wszystkie obecne tu od pewnego czasu niewolnice wstały i, ustawiając się wzdłuż korytarza, dygnęły lekko, okazując mu szacunek. To samo zrobiły te, które już tu przywieziono, on zaś obdarzył je łaskawym spojrzeniem. Dostrzegł jedno – dwie z nich wyróżniały się, nie pokłoniły się, lecz trwały hardo, ubrane w klejnoty i drogocenne, wyszywane złotem suknie, w misternych fryzurach. Nie okazały mu należytego szacunku…
Cóż, chyba trzeba będzie je ukarać.

Lekko otworzył oczy, spoglądając na Vavoice. Obserwował ją spod półprzymkniętych powiek, zastanawiając się, co też ma w planach.
- A widzisz tu jakąś ciekawszą alternatywę? – spytał i ponownie zamknął półprzymknięte wcześniej oczy ,jednakże jego przednie łapy objęły samicę i przycisnęły ją do jego ciała.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Vavoice
Znachor
Znachor
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 3:31 pm

-Skądże, właściwie masz rację, warto się przespać. Jakby co, masz daktyle przy ognisku.
Vavoice miała dość rozwijania wszelkich relacji i sytuacji; Imlann widział przecież, że jest już pełną sił i zdrowa. Zamknęła więc oczy i lekko wysunęła się trochę niżej z stalowego uścisku jej partnera. Teraz niech on zawładnie sytuacją i może faktycznie rozwinie ją w coś ciekawszego. Odpłynęła w królestwa snu.
Sala wyłożona marmurem, strażnicy stoją po jej bokach i przy wielkich, rzeźbionych drzwiach. Moja ciotka podchodzi i siada na tronie inkrustowanym złotem. Na głowie ma piękną koronę, nie jakiś tam diadem. Skinieniem głowy pozwala zebranym spocząć. Są tu wszyscy godni takiego towarzystwa: ja, sławni muzycy, politycy, premierzy, prezydenci i królowie innych państw. Wszyscy zebrali się tutaj dla niej. Orkiestra gra doniosłą i piękną muzykę, a wtedy otwierają się drzwi. Kapłan wstaje.
Obudziła się, nie wiedziała czemu. Może to Imlann coś zrobił? Nie istotne. Przewróciła się na plecy i złożyła na jego pysku długi pocałunek. Przewróciła go na plecy, nie przestając go lizać. Stała nad nim. Zniżyła swoją miednicę tak, że Imlann znalazł się w niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imlann
Ardmagar
Ardmagar
avatar

Liczba postów : 249
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   Pon Lut 01, 2016 8:09 pm

Widząc, że zasnęła, on również przymknął oczy, jednakże widok śpiącej Vavoice nie dawał mu spokoju. Rzadko kiedy spała, częściej już próbowała go namówić na to, by w wiadomy sposób ogrzał ją w górach… Aczkolwiek na pustyni na pewno przejdą jej te myśli, w końcu tutaj było dość ciepło, a tak przynajmniej wydawało się Imlannowi, którego czarne łuski pochłaniały przecież światło, zamiast je odbijać. Fakt faktem, mogło to dla niego stanowić pewien problem, w końcu było dość ciepło.
Przymknął oczy, jednakże nawet przez zamknięte powieki odczuwał jasność doskwierającego mu słońca. I jeszcze ten piasek, ciągle sypiący się na jego łuski i odbijający od nich z metalicznym brzękiem… Zdecydowanie nie było to miejsce idealne dla smoka o jego gabarytach i barwie łusek. Niby tuż obok znajdowała się woda, a jednak nie odczuwał zupełnie dobrodziejstwa jej chłodu, ona zapewne także była już ciepłym stawem… Chociaż kto wie?
Oczywiście, myślenie o Vavoice przynosiło znajome efekty i tylko dlatego zapewne mogła zrobić coś, co go bardzo zdziwiło. Uśmiechnął się do niej, mając półprzymknięte oczy, dzięki niej zapadł się jeszcze głębiej w piasek no i zarówno przez smoczycę, jak i całą tą sytuację, zrobiło mu się zdecydowanie zbyt ciepło. Mimo tego objął ją delikatnie i wykonał kilka spokojnych ruchów, mając nadzieję, że chociaż chwilowo ją usatysfakcjonują.
- Vavoice, tu jest zdecydowanie zbyt ciepło – powiedział i lekko odsunął od siebie smoczycę, a więc i znalazł się poza nią. Zdecydowanie wolałby, by wszystko się odbyło, ale klimat można było określić jako zdecydowanie mu niesprzyjający. Po chwili pochwycił smoczycę w obie przednie łapy, po czym wzbił się w powietrze, odlatując ku chłodniejszym rejonom pełnym lasów.

[z/t] Imm i Vav, ku wrzosowisku.

_________________
Podpis we względnej budowie, chociaż nie jest nawet w jej połowie, szukajcie ludzie może chociaż tej pociechy, że nie widzicie jego bezsensu, takiej zwykłej strzechy.

Zastrzeżone: X, avy czarnych smoków z panterą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://qashar.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oaza Kirikami   

Powrót do góry Go down
 
Oaza Kirikami
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Ziemie Niczyje :: Pustynia Ramil :: Wydmy Easif-
Skocz do: