A long time ago in a land far away there was a place where dragons decided to stay.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Na szczęście... i niestety!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 10:23 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 10:34 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szcęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ

// Kasia zmarła przy porodzie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lyssa
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 408
Join date : 01/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 10:39 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.

//Racja, sory. Tak się do niej przyzwyczaiłam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 11:39 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 3:13 pm

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 4:33 pm

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Czw Mar 03, 2016 5:07 pm

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tam tum samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Mar 04, 2016 11:10 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szcęście, nic nie powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Estebann
Adept
Adept
avatar

Liczba postów : 200
Join date : 02/01/2016
Age : 14
Skąd : Hiszpania, Lanzarote

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Mar 04, 2016 11:38 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elmas
Pisklak
Pisklak
avatar

Liczba postów : 72
Join date : 25/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Pią Mar 04, 2016 8:04 pm


Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 64
Join date : 01/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Wto Mar 08, 2016 7:25 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Niestety, tylko dlatego że pomylił ją z kimś innym
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nereida
Szeregowy
Szeregowy
avatar

Liczba postów : 320
Join date : 06/01/2016
Skąd : Himalaje

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Sro Mar 09, 2016 8:01 pm

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Niestety, tylko dlatego że pomylił ją z kimś innym
Na szczęście, powiedział jej, że ją kocha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Wto Mar 29, 2016 7:24 pm


Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Niestety, tylko dlatego że pomylił ją z kimś innym
Na szczęście, powiedział jej, że ją kocha.
Niestety, Dianie przeszła miłość do wampira i odwzajemniła pocałunek Gimla
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 51
Join date : 12/01/2016
Skąd : Seoul, Korea Południowa

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Sro Mar 30, 2016 11:57 am

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Niestety, tylko dlatego że pomylił ją z kimś innym
Na szczęście, powiedział jej, że ją kocha.
Niestety, Dianie przeszła miłość do wampira i odwzajemniła pocałunek Gimla
Na szczęście to był tylko przebrany Elvis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinobi-katana
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 120
Join date : 11/01/2016

PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   Sob Kwi 02, 2016 9:10 pm

Na szczęście, dziecko przeżyło.
Niestety Legowi za bardzo przypominało matkę i je oddał Gimliemu
Na szczęście, Gi... (Coś tam) zaopiekował się nią jak własną córką.
Niestety Diana (córka Lega i Kasi) zaczęła mu przypominać jej zmarłą matkę i się w niej zakochał.
Na szczęście, jej tego nie powiedział.
Niestety było to widać Laughing
Na szczęście, ona nie zauważyła... Heheh
Niestety on jej powiedział.
Na szczęście, ona go nie kochała...
Niestety, Leg dowiedział się o wyznani Gimlego i odebrał mu córkę.
Na szczęście, ona dowiedziała się, że Leg to jej ojciec.
Niestety ona go nie polubiła.
Na szczęście, pewnego razu spotkała Lyssę calującą się z Alkairem.
Niestety odebrało jej mowę.
Na szczęście zrobiła zdjęcie i opublikowała na fejsbuku.
NIESTETY, a może stety, komputer wybuchł jej w dłoniach zanim zdarzyła to zrobić, przy okazji podpalając jej włosy i powodując poważne poparzenia twarzy.
Na szczęście niedaleko mieszkał średniowieczny alchemik, który otworzył portal i wysłał ją prosto do chirurga plastycznego.
Niestety, chrurg był totalnym świtem i twierdził, że chmóry są zielone, a Leg jest jej żoną, a Marcin (pierwsze lepsze) córką.
Na szczęście, zoperował Dianę.
Niestety, po operacjii wyglądała jak żywy trup.
Na szczęście, jej się to podobało.
Niestety, nie podobało się Legowi, a Giml już jej nie kochał.
Na szcęście, pokołał ją Elvis
Niestety, Elvis był wampirem.
Na szczęście, nic jej nie zrobił.
Niestety, Kasia się go bała i wykurzyła go czosnkiem
Na szczęście, zobaczył to Leg i powstrzymał DIANĘ
Niestety, Elvis stwierdził, że Diana się dla niego nie nadaję.
Na szcęście, ona mu owiediała, że go kocha nad życie
Niestety, Diana chciała odwiedzić grób swojej matki a spóźniła się na samolot
Na szcęście, mogła jeszcze jechać pociągiem.
Niestety, tym samym pociągiem jechał Giml i ją poznał, a on jego.
Na szczęście, nic nie powiedział.
Niestety, ona powiedziała.
Na szczęście, on podszedł i ją pocałował....
Niestety, tylko dlatego że pomylił ją z kimś innym
Na szczęście, powiedział jej, że ją kocha.
Niestety, Dianie przeszła miłość do wampira i odwzajemniła pocałunek Gimla
Na szczęście to był tylko przebrany Elvis
Niestety kiedy go ujrzała wbiła mu kołek w serce i przyłożyła czosnkiem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Na szczęście... i niestety!   

Powrót do góry Go down
 
Na szczęście... i niestety!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Similar topics
-
» jutro możemy być szczęśliwi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Qashar :: Poza Światem :: O Wszystkim i o Niczym-
Skocz do: